Powiedz nam co myślisz..

Znani – zapomniani

O osobach, które odeszły powinienem pisać na początku listopada, gdyż zwyczajowo to wtedy jest najwłaściwszy czas na pogłębioną refleksję. Tak się jednak nie stało, bo święto goni rocznice, a w połowie listopada bardziej aktualnym okazał się temat dworku w ruinie, „Poniatówki” – symbolu piaseczyńskiej niepodległości. W swoim felietonie sugerowałem wówczas ze smutkiem, że „nie da […]

Zapomniana rewolucja

Studiowałem i pracowałem wiele lat w Łodzi. Jedną z ważniejszych ulic jest tam ulica Rewolucji 1905 roku. Kiedyś myślałem, że nazwa jak nazwa, rewolucja 1905 była dla mnie zwiastunem rewolucji Październikowej, więc nie wgłębiałem się, bo i sympatii we mnie dla tego zrywu było niewiele. Dziś wiem, jak wielki popełniałem błąd. Gdyby nie rewolucja 1905 […]

Siła uśmiechu

Moja nauczycielka tajskiego mówi “odmawiaj z uśmiechem”. W tym stwierdzeniu mieści się filozofia tego języka, komunikacji, relacji i nieporozumień. Uśmiech w Tajlandii jest wszechobecny. Towarzyszy sporom drogowym, pracy, przywitaniu i pożegnaniu. Podobno policzono, że istnieje 2000 rodzajów tajskiego uśmiechu. Żeby go przyjąć, zaakceptować i zrozumieć potrzeba odrobiny pokory. I tak na przykład wchodząc do sklepu […]

O, rozumie tchórzliwy!

Chciałem zacząć od cytatu, przysłowia lub choć powiedzonka, aby temat zagaić i znajduję, że bardzo mi trudno znaleźć związek frazeologiczny, który nie byłby już zupełnie skompromitowany. Co znaczy co? Czym jest w dzisiejszej pisowskiej gadzinowej mowie „wyrównywanie szans”, „demokratyczne reformy”, „gotowość do dialogu”, „wypracowywanie kompromisu”, czy wreszcie „dobra zmiana” lub – czemu nie? – „prawo […]

Jak zostać co najmniej królem?

Jutro robię prezentację. Mam rozmowę o pracę. Ważne spotkanie. Dopiero jutro, ale już dziś zaczyna mnie dopadać efekt sekatora, już dziś wyobrażam sobie, że jak zwykle Ten będzie kręcił nosem, Tamten będzie się czepiał, Ta będzie chichotać, a Tamta, nie patrząc i pewnie nie słuchając, zada pytanie mądre inaczej, czyli będzie tak samo jak zwykle […]

Serialowe rozrywki

Będzie o Netfliksie. Po odbębnieniu i opłaceniu frycowego za zgody na “promocje” w kablówce zrezygnowałem ze wszystkiego, co dało się z listy moich płatności usunąć. Decydowały potrzeby rodziny, serial tu, serial tam oraz wciąż jednak sztywna oferta kablówek wciskająca nam rzesze kanałów, których nie chcemy lub nudnych jak flaki z olejem po prostu. Kiedy rachunek […]