Zero tolerancji dla łamania prawa

Pamiętam swoje pierwsze kroki w Policji we wczesnych latach 90-tych. Zdezelowane Nysy jako radiowozy, obskurne komisariaty i policjanci, którzy często wydawali się być dalej zakotwiczeni mentalnością w Milicji Obywatelskiej, a w konsekwencji gangi niczym z dawnego Nowego Jorku. Stany Zjednoczone ze słynną Statuą Wolności stały się dla mnie jednym z punktów odniesienia do myślenia o zmianach w odrodzonej Policji. Zza oceanu płynie nauka, że tolerancja dla drobnych przestępstw zachęca do popełniania większych.

Teoria wybitych okien

Warszawie daleko do Nowego Jorku, a miasteczkom i wsiom otaczającym stolicę, daleko do przedmieść tej metropolii. Warto jednak pamiętać, że bezpieczeństwo jest jednym z absolutnych priorytetów naszego życia. Nasza okolica jest bezpieczna, ale czy możemy czuć się jeszcze bardziej bezpiecznie i komfortowo? Odpowiedź brzmi – tak, możemy, ale potrzebna jest wspólna filozofia podejścia do kwestii bezpieczeństwa w najbliższym sąsiedztwie. Bezpieczeństwem, tak jak wielu innymi dziedzinami życia, rządzi psychologia, co skrzętnie wykorzystali swego czasu Amerykanie i dzięki nim w latach 80-tyh narodziła się koncepcja „rozbitych okien” (ang. Broken windows). Jest to w istocie bardzo prosta koncepcja oparta na kryminologii i socjologii funkcjonowania miasta zakładająca, że brak reakcji na łamanie mniej ważnych norm społecznych, np. tłuczenia szyb w oknach w danej dzielnicy, sprzyja wzrostowi przestępczości i łamaniu innych norm – na zasadzie wirusa. Jeżeli człowiek widzi wybitą szybę, rzucony śmieć, czy też osobę, która przechodzi na czerwonym świetle, włącza w sobie mechanizm naśladownictwa. Teoria rozbitych okien zakłada, że zniszczenia w otoczeniu mogą doprowadzić do myślenia, że prawo nie działa. Dlatego w sytuacji, gdy nie obowiązują żadne normy wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia wandalizmu, kradzieży itp.

Co na to kryminologia?

Amerykański profesor Philip Zimbardo, znany z wielu kontrowersyjnych eksperymentów przeprowadził taki, w którym wykorzystał dwa porzucone na ulicy samochody. Jeden w biednej i przestępczej okolicy, a drugi w bogatym i bezpiecznym miejscu. W ciągu kilku godzin samochód, który znajdował się ubogiej okolicy został znacznie uszkodzony, a ten w bogatej dzielnicy pozostał nienaruszony. Dzięki tym wynikom nasunął się wniosek, że ubóstwo i marginalizacja mają wpływ na przestępczość. Eksperymentatorzy postanowili jednak wybić okno samochodu, który był nienaruszony. Momentalnie wandalizm sprowadził pojazd do tego samego stanu, w którym znajdował się samochód w ubogiej dzielnicy. Wystarczyło „dać przykład”.

Zero tolerancji

W latach osiemdziesiątych metro w Nowym Jorku było bardzo niebezpiecznym miejscem. Teoria rozbitych okien posłużyła za kanwę zmian tej sytuacji. Naprawiono szkody na stacjach metra, często sprzątano, zamalowano graffiti, zaostrzono przepisy dotyczące drobnych kradzieży i zadbano, aby wszyscy pasażerowie uiszczali opłaty za transport. Włączono w te działania mieszkańców. W rezultacie metro stało się bezpiecznym miejscem. Ten rezultat zachęcił władze do wdrożenia polityki zerowej tolerancji w całej metropolii. Łamanie wszelkiego rodzaju praw lub norm społecznych zostało zabronione, a silnie promowane w społeczności były czystość i porządek. Wbrew licznym stereotypom Nowy Jork jest dziś bezpiecznym miastem, jak na tak liczną metropolię. Wiem, bo byłem tam i przyglądałem się pracy miasta i policji. Spacer w nocy przez Brooklyn Bridge zapamiętam na długo. Jako bezpieczny.

Przesłanie dla nas

Z teorii wybitych okien wynika nakaz działania. Szybkie wykrycie i usunięcie aktu dewastacji zapobiega jego dalszej eskalacji. Kto z nas nie widział bezkarności na przykład osoby o pseudonimie Snur, która dewastuje wiele miejsc zostawiając na nich bezmyślny napis. Czy nikt nie wie, kto to jest? Nasz park przy Ogrodowej już także zdradza oznaki wandalizmu. Władze, zapewne z powodów ekonomicznych, wyłączają wczesnym wieczorem oświetlenie w tym parku wręcz do tego prowokując, a co jeśli dojdzie do poważnego przestępstwa? Na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać. Jeżeli widzimy naruszenie prawa, nie bierzmy spraw w swoje ręce, nie wdawajmy się w konflikty z wandalami, ale natychmiast powiadamiajmy służby, zróbmy zdjęcie, film. Idąc za Jackiem Sutem: Jeżeli nie będziemy sprzątać po naszych czworonogach, za chwilę będziemy zamiast spacerów urządzać slalom, nie zawsze skuteczny. To także teoria wybitych szyb.

W przypadku bezpośredniego niebezpieczeństwa należy dzwonić na numer 112. Naszą wspólnotę obsługuje Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie – ul. Kościelna 3, 05-500 Piaseczno. Oficer dyżurny: tel: (22) 756-70-18; (22) 60-45-213, adres e-mail: kpp.piaseczno@policja.waw.pl

I pamiętajmy, bezpieczeństwo to nasza wspólna sprawa.

Krzysztof Łaszkiewicz

Oficer Policji z blisko 25-letnim stażem, z wykształcenia prawnik, również manager i nauczyciel.

Policjant i sąsiad z Józefosławia.

 

 

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *