Konkurs “Moja wyprawa do Kolumbii”

Portal Sąsiedzi objął patronatem konkurs literacki “Moja wyprawa do Kolumbii”, do udziału w którym zaprasza Instytut Kultury Latynoamerykańskiej Sollares z Józefosławia.  Konkurs jest skierowany do uczniów szkół podstawowych i gimnazjów.

Wyobraź sobie, że pojechałeś na wyprawę do Kolumbii. Napisz krótkie opowiadanie, którego akcja toczy się w Kolumbii. Napisz gdzie byłeś, co widziałeś, co cię niezwykłego spotkało. Opisz jak wyobrażasz sobie ten kraj: tropikalne lasy, dzika przyroda, Indianie, szmaragdy, plantacje kawy, unikatowe zabytki.

Honorowym patronem konkursu jest Ambasada Kolumbii w Polsce. 5f9ec0b2e765a617089a13fe6f9b5c6d_L

Zasady konkursu

  • praca powinna mieć formę opowiadania
  • objętość pracy – max 2 strony A4
  • termin rozpoczęcia konkursu 21 marca 2016
  • termin składania prac konkursowych 23 kwietnia 2016
  • każda praca powinna dodatkowo zawierać informacje: imię i nazwisko, wiek, nazwa szkoły, tel. kontaktowy, e-mail
  • prace należy przesyłać do Sollares na adres e-mail: instytut@sollares.pl

Komisja konkursowa

  • Jolanta Kowalska – Instytut Sollares
  • German Velasco Palacio – Kolumbijczyk, lektor języka hiszpańskiego z Instytutu Sollares

Nagrody

Stypendia języka hiszpańskiego w Instytucie Sollares w Józefosławiu

Zainspiruj się

Na profilu fb szkoły będziemy podawać ciekawostki o Kolumbii, które zainspirują cię do napisania ciekawego opowiadania.

Stara Szkoła Dobrej Stylizacji

Zapraszamy panie na autorskie warsztaty stylizacji i wizażu w klimatycznym domu na Mazurach w terminach: 15-17 kwietnia oraz 13-16 maja 2016 roku. Spotkanie zaczynamy w piątek  od pysznej kolacji i relaksującego filmu. Od soboty będziemy zgłębiać tajniki dobrej stylizacji oraz makijażu. Na koniec wszystkie panie zaprosimy na sesję zdjęciową, której efekty będzie można zabrać do domu.

W programie 2-dniowego spotkania:12890947_1544144862583078_5861913167587019164_o

  • Ty i twoja paleta barw – analiza kolorystyczna,
  • Styl nie zna rozmiaru, liczą się proporcje – analiza sylwetki,
  • Ile ubrań pomieści twoja szafa – dekalog rozsądnej zakupowiczki,
  • Do pracy na co dzień i na wieczór – makijaż od podstaw,
  • W obiektywie – sesja zdjęciowa.

Warsztaty mają formę swobodnego kameralnego spotkania kobiet. Zapraszamy wszystkie panie, które chciałyby poznać swoje atuty i nauczyć się wykorzystywać je na co dzień!

Agenda spotkania dostępna jest tutaj . Zapisów można dokonywać mailowo: staraszkola@trzcin20.pl oraz telefonicznie: 798 249 817.

Zapraszamy!

Razem dla Kultury

Centrum Kultury w Piasecznie serdecznie zaprasza na spotkanie informacyjne i dyskusję na temat potrzeb kulturalnych mieszkańców naszej gminy: RAZEM DLA KULTURY.

Spotkanie odbędzie się 05.04.2016 o godz. 18.00 w Centrum Kultury w Piasecznie ul.Kościuszki 49.

Zapraszamy wszystkie osoby mające ciekawe pomysły na działania związane z szeroko rozumianą kulturą oraz edukacją kulturalną.

Najciekawsze z zaproponowanych przez Państwa inicjatyw, zostaną sfinansowane ze środków przyznanych na ten cel w ramach programu Dom Kultury + Inicjatywy Lokalne 2016, organizowanego przez Narodowe Centrum Kultury.

Serdecznie zapraszamy do współpracy.

Kontakt do koordynatora projektu w Centrum Kultury: inicjatywy@kulturalni.pl, tel. (22) 756 76 00 wew. 10

Sąsiadka z Józefosławia

Jacek Sut: Jak długo mieszka Pani w Józefosławiu?

Olga Bończyk: Wprowadziłam się tutaj w grudniu 1999. Nie mam zdjęć z temtego czasu, ale 16 lat temu w otoczeniu mojego osiedla zabudowań jeszcze nie było zbyt wiele. Łatwiej było spotkać zająca, sarnę lub bażanta niż człowieka. Teraz Józefosław należy do jednej z szybciej rozwijających się miejscowości w tej okolicy.

Jak to się stało, że Pani wybrała to miejsce?

Zdecydowała o tym sytuacja mieszkaniowa na rynku, dogodne warunku kredytowe i łatwość dojazdu. Okolica też wydawała się przyjazna. Ciekawostką był fakt, że developer, który sprzedawał mi mieszkanie starannie dobierał potencjalnych nabywców. Może to wyda się zabawne, ale jak się później okazało, każdy z nas musiał odbyć rozmowę z prezesem, który ostatecznie decydował, czy mieszkanie zostanie sprzedane. W efekcie zamieszkało tu wiele niezwykle interesujących osób, które do dziś bardzo serdecznie się przyjaźnią.

Jak to się stało, że jest Pani tym, kim jest?

Spełniłam swoje dziecięce marzenia. Odkąd pamiętam zawsze marzyłam, żeby zostać artystką, piosenkarką lub aktorką. Nigdy nie miałam innej wizji swojej przyszłości, widziałam siebie tylko na scenie. A jak wiemy marzenia się spełniają więc i te marzenia małej Oleńki, zaraz gdy kończyłam szkołę muzyczną we Wrocławiu zaczęły się realizować. Nigdy nie żałowałam swojego wyboru i nie wyobrażam sobie, żeby moje życie mogło potoczyć się inaczej.Boń.

Co zajmuje pierwsze miejsce w Pani życiu zawodowym?

Zarówno estrada jak i scena teatralna czy film są dal mnie bardzo ważne. Gdy stoję na scenie estradowej z moimi znakomitymi muzykami, śpiewam swój koncert i widzę wpatrzone, zasłuchane twarze, czuję się szczęśliwa. Gdy w teatrze przebieram się w kostium, by wcielić się w rolę jakiejś postaci ze sztuki, czuję się wyróżniona, że tak wiele dostałam od losu. Każda publiczność jest dla mnie równie ważna. Niezależnie od tego, czy na widowni jest 100 osób czy kilka tysięcy.

A co jest najważniejsze w życiu prywatnym?

Poza scena jestem zwyczajną kobietą, która robi zakupy, ma swoje radości i zmartwienia. Mam swój dom, o który dbam, by był dla mnie azylem po długich trasach koncertowych czy trudnych artystycznych projektach. Uwielbiam zwyczajność dnia codziennego, dlatego wtedy, gdy tylko czas mi na to pozwala, pichcę coś pysznego, zapraszam przyjaciół i biesiaduję z nimi godzinami. Lecz gdy potrzebuję wziąć “wolne od ludzi” chodzę na spacery, do kina lub teatru, jeżdżę na rowerze lub zwyczajnie rozkładam na tarasie leżak i nadrabiam zaległości książkowe.

Jak powinny się rozwijać suburbia Warszawy? Czego nam brakuje najbardziej?

Od lat mamy sklepy ze zdrową żywnością, nieźle zaopatrzone sklepy tradycyjne, można też w okolicy bardzo pysznie i niedrogo zjeść i cóż…szczerze mówiąc to mi wystarczy. Jedyne, co doskwiera to wciąż kiepski stan naszych dróg i zbyt wąskie gardła wyjazdowe na Puławską czy do Konstancina. Mieszkańcy szukają nowych możliwości dostania się do głównych arterii, tym samym rozjeżdżając okoliczne małe uliczki. Myślę, że w tym temacie byłoby sporo do zrobienia.

fot.Maria Ceraficka

fot.Maria Ceraficka

Gdyby miała Pani nieograniczone możliwości, co w najbliższym otoczeniu zmieniłaby Pani w pierwszej kolejności? Dlaczego?

Zburzyłabym dwa koszmarne wieżowce, które nam zbudowano przy ul. Geodetów kilka lat temu, a na pewno kategorycznie zabroniłabym tego typu realizacji w przyszłości. Nie mam nic przeciwko mieszkańcom, ale to szpetna inwestycja. Zrealizowałabym projekt, który pamiętam jeszcze z czasów, gdy się tu wprowadzałam, a mianowicie doprowadzenie metra aż do Piaseczna. Znakomicie rozładowałoby to Puławską, a wielu mieszkańców Józefosławia, jestem tego pewna, z radością pozostawiłaby swoje samochody w garażach i jeździła do pracy metrem. Jednym ruchem pomogłoby ochronić to nasze uliczki.

Czym jest dla Pani ptriotyzm lokalny?

Dla mnie to wspólnota w zarządzaniu, planowaniu i realizowaniu wszelkich pomysłów tak, by nasza okolica była coraz bardziej przyjazna dla jej mieszkańców.

 

Z Olgą Bończyk rozmawiał Jacek Sut

Wywiad z Pawłem Królikowskim

Jacek Sut: Pamiętam „Pantareja”.

Paweł Królikowski: To była pierwsza duża rola filmowa.

Debiut?

Nie, ja już wcześniej grywałem, nawet przed szkołą (Paweł Królikowski ukończył PWST we Wrocławiu – red.). Ale to był pierwszy duży film, na niełatwy temat, że nawet niespecjalnie chcieli go puszczać w kinach.

W moim mniemaniu byłeś pierwszym aktorem, z poważnymi zalążkami sukcesu zawodowego, który nagle się przebranżowił i zajął telewizją.

Nie, dla mnie to nie było przebranżowienie. Nadal robiłem to, co chciałem. Zawsze coś tam chciałem pisać, wymyślać, realizować i wszystkie te moje chciejstwa mogłem realizować w telewizji. To było moje miejsce na 15 lat! Szczególnie na początku mi to bardzo odpowiadało, bo miałem poczucie, że dostałem wszystkie zabawki na raz. Kiedy wymyśliłem program, który szedł na antenę ogólnopolską, to wiązało się to z uznaniem, docenieniem, co było miłe, a z drugiej strony wtedy sama telewizja też była inna. Teraz mamy do czynienia z telewizją formatową, wtedy wszystko było bardziej autorskie, bardziej satysfakcjonujące. Aczkolwiek muszę przyznać, że po jakimś czasie odkryłem jak bardzo eksploatujące jest to zajęcie. Po 15 latach miałem tego no tak troszkę… serdecznie dosyć.

A łatwo było wrócić do aktorstwa?

Ja niechcący wróciłem. Byłem uparty, chciałem dalej się zmagać, ale zmieniła się telewizja. Jak wspominałem weszły formaty, do tego struktura telewizji była ewidentnie konstruowana politycznie. Nawet w programach rozrywkowych obsady szły z klucza. I wyrzucili mnie stamtąd niby za to, że nic nie robię, choć akurat było odwrotnie, miałem sporo rzeczy na głowie, ale nie było z kim dyskutować. Dziś opowiadam o tym z dystansem, ale wtedy pamiętam, że pora była podobna, jakiś luty-marzec, a ja się zastanawiam, co będę dalej robić. Tu żona, dzieci, dom. przeprowadziliśmy się z Wrocławia, żeby było bliżej i lepiej, a jest gorzej. To nie było miłe, ani tym bardziej łatwe. Z perspektywy oceniam, że było to nawet bolesne. I nagle odezwał się telefon. Witek Adamek chciał mnie i Jacka Borcucha do miniserialu pt. „Czwarta władza”. I tak wróciłem do zawodu, bo ja nie szukałem specjalnie roboty jako aktor, szukałem jakiejkolwiek roboty.

Czyli nie pukałeś od drzwi do drzwi, od teatru do teatru…?

Do teatru na pewno nie. W ogóle uważam, że teatr w Polsce, jaki obecnie jest, jak on funkcjonuje, jest – jako pracodawca – źródłem stresu i upokorzenia dla pracobiorców, czyli aktorów. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo nie ma tam nic godnego, to jest po prostu miejsce zastraszenia. Jest kilka osób, które funkcjonują na zupełnie innych prawach, ale tylko dlatego, że są mega gwiazdami komercyjnymi, które swoją pozycję zawdzięczają mediom elektronicznym, telewizji, filmowi i ludzie walą na nich jak w dym. Teatr sam z siebie nie dorobił się takich gwiazd, które – jak to bywało dawniej – tak przyciągałyby widza.

I które kino by zassało do siebie.

Też nie. A nawet jeśli, to nie zawsze aktorzy teatralni w kinie wypadają dobrze. Często się słyszy, szczególnie od starszych aktorów, których zresztą bardzo szanuję, że jak ktoś w teatrze się sprawdza, to w filmie jest łatwo, a to guzik prawda. To są inne instrumenty. Można oczywiście kazać skrzypkowi zagrać na altówce i on zagra – lepiej lub gorzej. Jednak nie bez powodu skrzypce i altówka są rozlokowane w innych miejscach w orkiestrze.

A jak znalazłeś się w Zalesiu Górnym? Daleko od centrum. To była ucieczka?

Wiesz, ja zagrałem parę ról w życiu typu „macho”, ale tak naprawdę jestem pantoflarzem. To żona znalazła to miejsce, jakoś przez znajomych, pokazała palcem: „Tutaj!”, a ja kiwnąłem głową i zacząłem realizować budowę.

Czyli świadomie odpuściłeś centrum?

Ja nigdy w centrum nie mieszkałem. Poza tym mieszkanie w centrum Wrocławia co innego znaczy niż tutaj. Tam nie jest tak anonimowo jak w Warszawie. Bo co to znaczy, że mieszkasz w centrum Warszawy? Gdzie Warszawa ma centrum? Warszawa nie ma centrum, ale z drugiej strony, może dzięki temu właśnie, to jest bardzo przyjazne miasto. Każdy tu może znaleźć dla siebie miejsce.

A czy żyjesz jakoś miejscem, w którym mieszkasz? Jako obywatel, mieszkaniec, lokales?

Nie mam specjalnie dużo czasu, ale bardzo sobie cenię takie życie. U mnie w Zalesiu (Górnym –red.) jest o tyle fajnie, że działań obywatelskich, bo tak je trzeba nazwać, jest dosyć sporo. Istnieją fundacje, wydawana jest gazeta, w domu pozostawionym przez donatorów Zalesia, państwa Wisłockich odbywają się różne kulturalne imprezy, festiwale piosenki i wieczorki poetyckie. Mamy własny Jarmark Hubertowski. To nieduża miejscowość, ale ma bardzo wyraźny swój rys poczynając od tego, że bardzo ładnie się nazywa.

Ostatnie pytanie. Czy czegoś Ci tu brakuje? Co byś chciał zobaczyć w okolicy w przyszłości?

Żeby autostrady mi przez Zalesie nie puścili (śmiech). A na poważnie, to żeby mi nikt lasu nie wycinał. Kiedy się wprowadziliśmy, to był to Chojnowski Park Krajobrazowy. I chciałbym, żeby tak zostało. Kiedy raz usłyszałem piły i topory za ogrodzeniem, to poleciałem do nadleśnictwa. Powiedziałem, że będę tupał nogami i skrzyknę sąsiadów, żeby bronić okolicy takiej, jaka była, gdy się wprowadzaliśmy.

Dziękuje za rozmowę.

Z Pawłem Królikowskim rozmawiał Jacek Sut

Krolikowski_KurowskaZdjęcia pochodzą z przedstawienia “Lunch o północy” w Teatrze Capitol.

Dziewczęta z KS KR Sport Iwiczna z podwójnym srebrem!

Dziewczęta z KS KR Sport Iwiczna wywalczyły dwa II miejsca na Turnieju Piłki Nożnej Kobiet o Puchar Szefa Banderozy. logo klubu

Od 4 do 6 marca, w Głuchołazach, odbywał się Turniej Piłki Nożnej Kobiet  o Puchar Szefa Banderozy. Zawodniczki klubu KS KR Sport Iwiczna, pod przewodnictwem trenera – Zbigniewa Marczaka, wywalczyły dwa puchary drużynowe.

Zdobyły II miejsce w roczniku 2005 i młodsze oraz II miejsce w roczniku 2000-2002. Indywidualne wyróżnienie, dla najlepszej bramkarki z rocznika 2000-2002, zdobyła Amelia Baranowska. Wyróżniono również dwie najmłodsze zawodniczki turnieju, reprezentantki KS KR Sport Iwiczna, Rozalię Arak i Polę Rogowiecką.

Ośrodek Banderoza w Głuchołazach od 25 lat organizuje obozy i turnieje dla młodych sportowców z całej Polski, m.in. dla piłkarek nożnych. Dziewczęta z klubu KS KR Sport Iwiczna po raz drugi uczestniczyły w Turnieju Piłki Nożnej Kobiet o Puchar Szefa Banderozy, po raz pierwszy w grupie najmłodszej, w której grały zawodniczki z rocznika 2005 i młodsze. Pierwsze miejsce w tej grupie wiekowej zajęła drużyna KA 4 Respect z Kołaczkowic w woj. wielkopolskim. Drugie, zawodniczki KS KR Sport Iwiczna, trzecią drużyną turnieju została UKS Trójka Górsk.

W najstarszej grupie wiekowej, 2000-2002, zawodniczki KS KR Sport Iwiczna broniły tytułu sprzed roku, kiedy zdobyły Puchar Szefa Banderozy. Tym razem zakończyły turniej na drugiej pozycji, ustępując jedynie drużynie LKS Pakosławice. Trzecie miejsce wywalczyły dziewczęta z Publicznego Gimnazjum nr 1 w Prudniku.

Dziewczęcy klub piłkarski KS KR Sport Iwiczna istnieje od września 2013 roku, a trenuje w nim aktualnie ponad 30 dziewcząt w wieku od 7 do 16 lat z rejonu gminy Lesznowola. Trenerem drużyny jest Zbigniew Marczak. Więcej informacji o klubie na stronie: www.ks-krsport-iwiczna.futbolowo.pl

Rozalia Arak i Pola RogowieckaKarolina, Natalia i Gabrysia z KS KR Sport Iwicznadrużyna 2005 i młodsze

Podsumowanie Wiosennych Porządków w J&J

19.03.2016 Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław z godną reprezentacja Stowarzyszenia Nasz Józefosław i Julianów przy wsparciu Gminy zorganizowały, a co ważniejsze przeprowadziły akcję „Wiosenne Porządki w JózefL1090515osławiu i Julianowie”. To II edycja akcji. Rok temu rozpoczęliśmy mozolny trud wciągania mieszkańców w aktywne dbanie o swoje otoczenie. Na początek więc trochę danych. W zeszłym roku w akcji wzięło 8 członków Stowarzyszenia Pomysł na Józefosław (akcja była skierowana do mieszkańców Józefosławia), którzy zebrali około 20 worków nieczystości. W tym roku w akcji wzięło udział już ponad 20 osób, napełniliśmy ponad 40 worków. Można je łatwo rozpoznać, bowiem są niebieskie i po zapełnieniu, zgodnie z umową z Gminą, odstawialiśmy je obok koszy na śmieci, do odbioru przez właściwe firmy. Po workach można też ustalić, które ulice zostały wysprzątane. Przeszliśmy ul. Wilanowską, Cyraneczki, wysprzątaliśmy Kanał Jeziorki, zagajniczek przy ulicy Ogrodowej, część Działkowej, XXI wieku, całą ul. Krótką i kilka innych, wybieranych punktowo przez uczestników akcji, miejsc.

Na pewno niektórzy z Was widzieL1090528li spacerowiczów z niebieskimi workami w rękach. To nie byli pracownicy firm sprzątających lecz mieszkańcy, sąsiedzi i obywatele, niektórzy z całymi rodzinami, co cieszyć powinno podwójnie. Niestety są w Józefosławiu miejsca szczególnie niesławne, wśród nich Kanał rowu Jeziorki, nieużytki przy Żabce na Wilanowskiej i przy Ogrodowej, gdzie stężenie psich odchodów wymieszanych z absolutnie hitowymi w naszym kraju buteleczkami o alkoholu w ilości 100 gram stanowią lwią część odpadków. Poręczność tego rozwiązania ma swoją ciemną stronę, rzucona w trawę buteleczka znika tam do czasu, aż my ją wyłuskamy i wyrzucimy, gdzie należy. Nie chcę Wam, Rodacy, prawić kazań, ale jeśli już popijacie na ulicach, to flaszki wyrzucajcie do koszy. To właśnie szkło sprawiało, że trudno było napełnić worek do samego końca, gdyż zbyt wiele ważył i trudno się go nosiło w kolejne miejsca.

To nie jedyna akcja, którą mamy Wam do zaproponowania. O terminach kolejnych przeczytacie w „Sąsiadach” i na portalu wkrótce.

Jacek Sut

20 Marca 2016 r – PSIE ZAPRZĘGI PRZYSTANEK RUNÓW + PRZEGLĄD PSICH TALENTÓW

20 marca 2016 r zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w widowisku, które z imprezy na imprezę nabiera własnej niespotykanej w okolicy formy i atmosfery. Podczas równocześnie obchodzonego pierwszego dnia wiosny będziecie mogli przyjrzeć się psom północy, sprzętowi maszerskiemu jak i samym maszerom. Każde dziecko będzie mogło zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia z tymi pięknymi psami. Wszyscy fani czterech łap, którzy zapiszą się do udziału w Przeglądzie Psich Talentów będą mogli liczyć na ocenę fachowców na co dzień szkolących psy m.in. do pracy w teledyskach, filmach i reklamach – może tym razem jakieś nowe talenty wypłyną dzięki takiemu wydarzeniu na pełne może łapiąc wiatr w żagle?! Psie-Zaprzęgi_v2_11_gotowy_dla-Klanu-Wydry_5_mini

Dla zaciekawionych historii psich zaprzęgów, przedstawiciele z Hodowli Psów Zaprzęgowych „Z Klanu Wydry” i „Takuna” opowiedzą o wszelkich aspektach życia tych psów, ich wychowaniu, treningach, wyrzeczeniach i satysfakcji z każdego dnia bycia maszerem, czyli kierującym psim zaprzęgiem.

Przedstawiciele Zakładu Psiej Tresury Russ zaproszą Państwa na przebieżkę po torze Aguility zarówno ze swoimi psiakami, jak i solo by poznać trasę jaką muszą przebyć psy na zawodach w tej dyscyplinie. Nad zdrowiem psów pieczę będzie sprawować wykwalifikowana ekipa weterynaryjna Dobrywet24.

W trakcie dnia przewidziane zostały Zawody Drwali, które wyłonią śmiałków, którzy będą mogli osobiście przejechać się psimi zaprzęgami. Czekające ich konkurencje to m.in. strzelanie „szyszkami” do dziupli, zespołowe piłowanie piłą moja-twoja, wbijanie gwoździ lewą ręką itp.

Dla najmłodszych przewidziane zostały zabawy zarówno na świeżym powietrzu jak i pod dachem w tym rzuty kapeluszem na rogi bawoła, rzuty lassem, szukanie złota, indiańska ścieżka, słuchanie indiańskich opowiadań, przejazdy wozem traperskim oraz wiele innych.

Troszkę starsi uczestnicy sprawdzą się w walce farmerów, Apaczów, rzutach podkową, zespołowej grze w piłkarzyki gigant itp. Dla nich z pewnością celne oko przyda się przy strzelaniu z winchestera, z łuku, z procy.

Dla seniorów przewidujemy dodatkowo możliwość skorzystania z licznych gier logicznych, planszowych, karcianych, a także wraz z Fundacją Żyj Aktywnie po 50-tce jak i organizacją Gabrytm w ramach wspierania aktywności zostanie przeprowadzony NORDIC WALKING po okolicznym lesie Chojnowskim. Weźcie ze sobą kijki, na miejscu dostępna będzie limitowana ilość do wypożyczenia!

Równolegle do prowadzonych atrakcji, przez cały dzień dostępne będę różne dodatkowe atrakcje jak np. oprowadzanie na koniu, przejazdy drezynami ręcznymi i spalinowymi, przejazdy lokomotywą, możliwość gry w paintball, wybijanie monet metodą tradycyjną, wykonywanie pamiątkowych listów gończych, banknotów i buttonsów z własną podobizną i nie tylko.

Uprzyjemnią nam dzień pokazy liniowych tańców kowbojskich, Przegląd Psich Talentów, a także kulminacyjny moment, czyli przeprowadzenie pokazu psich zaprzęgów na terenie ośrodka, gdzie wszyscy ustawiając się wzdłuż trasy będziemy mogli kibicować, starać się ocenić, jakimi warunkami muszą wykazać się prowadzący psie zaprzęgi by móc sprawnie nimi kierować, zobaczymy na jakich pojazdach się poruszają, a także jak silne i wytrwałe są te psy północy.

Zapraszamy wszystkich do pozostawienia swoich środków transportu bezpiecznie na terenie stacji Piaseczyńsko-Grójeckiej Kolei Wąskotorowej w Piasecznie i przyjechanie na teren zabawy wraz z pozostałymi gośćmi dodatkowo mogąc wziąć udział w symbolicznym, tradycyjnym topieniu marzanny oraz by móc posłuchać historii kolei wąskotorowej równolegle dostrzegając uroki zielonych okolic Warszawy.

PROGRAM IMPREZY:

10:00 – Otwarcie bram ośrodka i uruchomienie większości atrakcji

10:30 – Zawody Drwali. I konkurencja

11:00 – Pociąg wyrusza z Piaseczna, ze stacji głównej ul. Sienkiewicza 14

11:20 – TOPIENIE MARZANNY W GŁOSKOWIE (dla uczestników jadących kolejką)

12:30 – Przyjazd pociągu do Runowa

12:45 – PRZEGLĄD PSICH TALENTÓW

13:30 – Zawody Drwali. II konkurencja

13:45 – WYŚCIG PSICH ZAPRZĘGÓW

14:15 – Zawody Drwali. III konkurencja

14:45 – Kierowanie psimi zaprzęgami (dla osób, które wygrają w zawodach!)

15:00 – NORDIC WALKING z przewodnikiem po Lesie Chojnowskim

15:30 – Odjazd pociągu z Runowa do Piaseczna

15:45 – Ciepła herbata dla wszystkich, przeniesienie części atrakcji pod dach

16:00 – Gry i zabawy pod dachem w La Fiesta Mexicana z animatorem dnia

19:00 – Zamknięcie bram ośrodka

OD RANA DO ZMIERZCHU:

– Tematyczne gry i zabawy dla dzieci i młodzieży

– Pozowanie do zdjęć z Psami Zaprzęgowymi (11:30-15:30)

– Zabawa dla dzieci i dorosłych na psim torze sprawnościowym Aguility

– Nastrojowa muzyka

– Strzelnica z winchesterami i łukami

– Przejazdy wozem traperskim i/lub samochodami terenowymi

– Przejazdy konne i weekendowa szkółka jazdy konnej

– Rozgrywki paintballowe dla grup zorganizowanych

– Gry stołowe i animacje pod dachem

– Ciepłe i zimne przekąski

 

Więcej szczegółów na stronach:

Szczegóły Osada Psów Północy: http://www.facebook.com/OsadaPsowPolnocy

Hodowla Psów Zaprzęgowych Z Klanu Wydry oraz Takuna: www.alaskanmalamut.pl www.takuna.pl

 

 

Ruchliwa ulica Cyraneczki w Józefosławiu

O tym, że w Józefosławiu zamieszkuje coraz więcej mieszkańców nie trzeba nikomu przypominać.  Warto więc zastanowić się czy skrzyżowanie Wilanowska – Cyraneczki ma prawidłowe oznakowanie poziome, gdyż to nie pierwsza niebezpieczna sytuacja w tym miejscu. Z pewnością uważamy, że przydałyby się wyniesione przejścia dla pieszych na ul. Cyraneczki (która jest drogą powiatową), a dość często można zaobserwować pędzące nią samochody. To z pewnością spowolniłoby zapędy co poniektórych kierujących!

Sąsiedzi bądźcie uważni, tym bardziej, że sporo dzieci tędy idzie i wraca ze szkoły!!!

18 marzec 2016 godz. 14.20 Wilanowska róg Cyraneczki.
Opel vs Volvo

wypadek02

wypadek05

 

fot.Piotr Malarski

fot.Piotr Malarski

 

Biblioteka w Józefosławiu zaprasza!

Dzisiaj w bibliotece w Józefosławiu będziecie mogli państwo posłuchać poezji w wykonaniu znanych i cenionych artystów.

Zapraszamy serdecznie 15 marca wtorek godz. 18.00

za-zielonymi-drzwiami