Światowy Dzień Nerek 9 marca 2017.

Nefrolodzy i chorzy na nerki apelują: Badajcie się!

  •  4,5 mln Polaków choruje na nerki. Większość nawet się tego nie domyśla.
  •  Tylko w tym roku, co najmniej 4 tysiące nowych osób rozpocznie stałe leczenie dializami, by ratować swoje życie.
  •  80 tysięcy osób (tylko w tym roku) umrze przedwcześnie z nierozpoznaną chorobą nerek, ponieważ 95% ludzi z tą chorobą odchodzi z powodu zbyt późnej lub niewłaściwej diagnozy.
  •  Uszkodzone, nawet w 90 procentach, nerki nie dają żadnych charakterystycznych objawów, ale zatrzymanie choroby, na tym etapie, jest już wtedy niemożliwe.
  •  Badania przesiewowe nerek są proste i tanie.
  •  Zdrowe nerki mogą ocalić życie.

Na Światowy Dzień Nerek najwybitniejsi polscy nefrolodzy i znani Polacy zmagający się z chorobą nerek apelują o systematyczne wykonywanie badań przesiewowych. Tylko w tym roku, 4 tysiące osób po raz pierwszy siądzie na fotelu do dializ, by ratować swoje życie. Połowa z nich nigdy wcześniej nie leczyła się na nerki. Część z nich mogła uchronić się przed tą terapią lub znacznie opóźnić jej rozpoczęcie – wystarczyłyby coroczne badania krwi i moczu. W kilku miastach Polski (Warszawa, Poznań, Kraków) 9 marca nefrolodzy i pacjenci będą rozdawać tzw. paski do domowego badania moczu. Skierowanie na testy może też wypisać każdy lekarz rodzinny. Możemy też zrobić badania bez skierowania, na własny koszt – wydamy kilka złotych, które mogą ocalić życie.

 Schorzenia nefrologiczne rozwijają się podstępnie, nawet 30 lat, długo nie dają niemal żadnych objawów. Łatwo je wykryć przy pomocy prostych i tanich badań – oznaczenia stężenia kreatyniny we krwi i badania ogólnego moczu. Jednak Polacy za rzadko lub też wcale nie badają nerek – alarmuje prof. Ryszard Gellert, Krajowy Konsultant w dziedzinie Nefrologii. Z dnia na dzień, a właściwie z minuty na minutę rozpoczęła się choroba Nicoli Salety (córki Przemysława). Podczas ferii ciocia zrobiła mi w swoim laboratorium badania krwi. Wyszły tak źle, że zamiast do domu, pojechałam do szpitala i to karetką – mówi 23-letnia dziś Nicola.

Podobne wspomnienia ma Michał Figurski, dziennikarz. Żyłem w biegu, tymczasem cukrzyca powoli niszczyła moje nerki. Po wylewie okazało się, właściwie już nie pracują. Dializy, a potem przeszczep uratowały mi życie – opowiada Figurski. Gdy się ma 32 lata człowiek myśli, że jest niezniszczalny. Tak było i ze mną, do czasu. W trakcie ważnej konferencji poczułem, że ślepnę. Obraz zrobił się rozmazany, widziałem podwójnie – wspomina Maciek Budzich, autor bloga o mediach, reklamie i marketingu mediafun.pl, uznany przez Onet blogerem dekady w konkursie Blog Roku. Okulista skierował go na badania krwi – miał w niej rekordowe stężenie kreatyniny. Trafił wprost na dializy.  Znany polski himalaista wspinał się na najwyższe góry świata. Spod jednej z nich musiał zawrócić. Ujawniła się, długo rozwijająca się w ukryciu, choroba nerek. Jeszcze tam wrócę, czekam tylko na przeszczep – obiecuje Jarosław Żurawski4, 5 miliona Polaków choruje na nerki. Z badań przesiewowych akcji NEFROTEST prowadzonych od siedmiu lat wynika, że ponad 4,5 miliona Polaków żyje z chorymi nerkami, a blisko półtora miliona umrze przedwcześnie z powodu ich niewydolności. Większość z nas o problemach z nerkami dowiaduje się wtedy, gdy jest już za późno. Choroby tego narządu rozwijają się bowiem powoli i bezboleśnie. O chorobie Nicoli dowiedzieliśmy się przez przypadek. Wystarczyło proste badanie krwi i moczu, aby okazało się jak bardzo jest chora. Wcześniej nie widzieliśmy żadnych niepokojących objawów – mówi Przemysław Saleta. Niewydolność nerek nazywana jest też często „cichym zabójcą” dlatego, że bez ostrzeżenia wyniszcza organizm, powoli doprowadzając do degradacji innych narządów. Odczuwalne dolegliwości u chorego pojawiają się dopiero wtedy, gdy nerki są już nieodwracalnie zniszczone. Pacjent w zaawansowanym stadium choroby zwykle wymaga leczenia dializami, które musi być prowadzone do końca życia. Leczenie to, dla którego alternatywą jest tylko przeszczepienie nerki, utrzymuje chorego przy życiu – mówi prof. Ryszard Gellert, Krajowy Konsultant w dziedzinie Nefrologii. Większość osób chorych na nerki umiera bez diagnozy. To poważne zagrożenie, bo co 10-ty Polak odejdzie przedwcześnie z powodu chorych nerek, które zniszczyły inne narządy. 

Proste i bezbolesne badanie ratuje życie
Przewlekłej niewydolności nerek można często skutecznie przeciwdziałać. Wczesne wykrycie choroby w większości przypadków daje szanse na całkowite wyleczenie. Proste badanie krwi na poziom kreatyniny i ogólne badanie moczu, powtarzane regularnie co roku wystarczą, by wcześnie wykryć, zapobiec lub powstrzymać rozwój choroby. Podczas akcji na Dzień Nerek w Warszawie, Poznaniu i Krakowie będą rozdawane paski do badania moczu. To także okazja do sprawdzenia stanu nerek w zaciszu własnego domu. Każda z zainteresowanych osób otrzyma ulotkę wraz z narzędziem do samodzielnego badania przesiewowego nerek.

Dlaczego tak trudno walczyć z chorobą nerek?

95 procent ludzi z chorymi nerkami umiera przedwcześnie z powodu zbyt późnej, bądź niewłaściwej diagnozy. Wiele z tych osób leczy się na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, czy z powodu niewydolności serca, jednak nikt nie podejrzewa, że przyczyną tych dolegliwości są właśnie choroby nerek. Rozpoznaje się je zbyt późno, bądź w ogóle, mimo że ich wykrycie jest tak proste.

Mówimy, aby zapobiegać

9 marca 2017 roku, z okazji Światowego Dnia Nerek, lekarze z Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego, Nefron Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska (Krajowa Izba Gospodarcza), Stowarzyszenia Nefrologia Polska oraz pacjenci z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Dializowanych organizują już kolejny raz działania popularyzujące wiedzę o nerkach.
Co roku tego dnia wychodzimy do mediów, lekarzy i całego społeczeństwa z informacjami
o chorobach nerek, sposobach by im zapobiegać oraz roli wczesnej diagnostyki –
mówi Iwona Mazur, prezes OSOD. W tym roku oczy nefrologów z całego świata w sposób szczególny zwrócone są na osoby otyłe. Hasło tegorocznego Światowego Dnia Nerek to Choroby nerek i otyłość.  Zdrowy styl życia dla zdrowych nerek.

Partnerami akcji są: Prof. dr hab. med. Ryszard Gellert, Konsultant Krajowy w Dziedzinie Nefrologii, Prof. dr hab. med. Michał Nowicki, prezes Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego, Nefron – Sekcja Nefrologiczna Izby Gospodarczej Medycyna Polska, Stowarzyszenie Nefrologia Polska, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Osób Dializowanych, Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA-Poland oraz Warszawskie Metro i Lotnisko Ławica w Poznaniu.

źródło: biuro prasowe Nefron Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska

DO(WY)PALACZE UMYSŁU

Kiedy pojawia się pomysł na mądrą edukację antynarkotykową, zawsze rodzi się pewne ryzyko, że coś pójdzie w złą stronę. Wiele artykułów lub felietonów o narkomanii niestety potrafi czasem wręcz zachęcić do spróbowania opisywanych substancji, za którymi stoi wyłącznie uzależnienie, rodzinne dramaty, często śmierć i pozbawiony wszelkich skrupułów, niezwykle jednak dochodowy, narkobiznes.

Dopalacze są wśród nas, ale czy muszą nas zaśmiecać?

 Niby wszyscy wiemy, że narkotyki to zło, ale nawet w chwili kiedy pisałem ten artykuł, w Internecie przeczytałem o kolejnej śmierci młodego człowieka, który zażył jakiś dopalacz. Zapewne chłopiec, syn, wnuk, może brat, był owocem rodzicielskiej miłości, a teraz „dołączył do grona aniołów”. O ile lat za wcześnie? To się naprawdę dzieje i może dotknąć każdego. Powiedzenie, że „wszystkiego trzeba w życiu spróbować” kompletnie nie pasuje do dopalaczy. Proszę wybaczyć mi bezkompromisowość, ale po ponad 24 latach służby w Policji, wiem, że w walce z narkotykami nie ma kompromisów.

Garść faktów

buteleczki1

fot.Katarzyna Sierżant

Dopalacze (ang. designed drugs) w organizmie człowieka wywołują działanie psychoaktywne, czyli wprowadzają nas w stany odurzenia, pobudzenia, euforii, halucynacji, a często niekontrolowanej agresji lub autoagresji. Zażywając je można narazić się na nieodwracalne zatrucie toksynami, utratę zdrowia, a nawet śmierć. Warto wiedzieć, że taki dopalacz trafiając na rynek nie tylko nie przechodzi żadnych badań laboratoryjnych jak np. wszystkie leki, ale jego skład jest często dziełem przypadku lub amatorskich eksperymentów. Lekarze ze smutkiem stwierdzają, że woleliby mieć do czynienia z ofiarami „klasycznych” narkotyków, bo ich skład i sposoby odtruwania są im po prostu lepiej znane. Wytwórcy dopalaczy „testują” je na zażywających i chętnie obserwują medialne doniesienia o skutkach. Ilość negatywnych konsekwencji może porażać, a lista wciąż nie jest zamknięta. Znany jest przypadek (niestety śmiertelny) dziewczyny, której organy wewnętrzne dosłownie „zagotowały się” w wyniku ostrej reakcji chemicznej po zażyciu tabletki kupionej jako „przedmiot kolekcjonerski”. Dopalacze są szczególnie niebezpieczne dla osób, które cierpią na schorzenia przewlekłe oraz dla dzieci i młodzieży. Zauważalne symptomy mogące świadczyć o przyjęciu dopalaczy, to – między innymi – nadmierna potliwość, oczopląs, szczękościsk, nudności, wymioty, rozrywający ból głowy, omamy słuchowe i wzrokowe, nagły wzrost ciśnienia tętniczego, migotania w sercu. Dopalacze wytwarzane są pod różną postacią; np. proszków, mieszanin ziół, wyciągów, kapsułek i tabletek. Zaczynają działać już nawet po kilku minutach od przyjęcia, a efekt ich działania, może utrzymywać się nawet do około 20 godzin. Zastrzegam, że wyniszczający efekt.

To nie mój problem?

Błędem jest myślenie, że problem nie dotyka Józefosławia, Konstancina-Jeziorny czy Piaseczna lub nie dotknie naszych bliskich. Produkcja i handel narkotykami, w tym dopalaczami, to sprytnie przemyślany pomysł na zarabianie pieniędzy bez zastanawiania się nad skutkami u konkretnych ofiar i ich najbliższych. Im więcej i szybciej osób się uzależni, tym większy zysk i pieniądze na inwestycje w rozwój coraz bardziej wymyślnych substancji odurzających. Tylko w lipcu ubiegłego roku odnotowano ok. 1500 tys. przypadków ostrych zatruć dopalaczami. To tak jakby w ciągu jednego miesiąca cały Julianów zgłosił się z ciężkim zatruciem organizmu na oddział nagłych przypadków. Według statystyk najliczniejszą grupą sięgającą po dopalacze są młodzi ludzie w przedziale wiekowym od 19 do 24 lat. Niestety grupa ta się poszerza obejmując swoim zasięgiem ludzi między 16 a 18 rokiem życia i tych, zdawać mogłoby się dojrzalszych, w wieku między 30 a 39 lat. Obserwujmy więc nasze dzieci i nie unikajmy pytań o to, co się w ich życiu dzieje. Czasem już dzięki rozmowie można rozpoznać nadchodzące zagrożenie.

Krzysztof Łaszkiewicz

Oficer policji z blisko 24 letnim stażem, z wykształcenia prawnik, również manager i nauczyciel.

Sąsiad z Józefosławia

W poszukiwaniu Tożsamości

W ramach projektu „Józefosław i Julianów – w poszukiwaniu tożsamości” rozpoczynamy Konkurs na wspomnienia o Józefosławiu lub Julianowie.

Konkurs skierowany jest do młodzieży od 15 roku życia i dorosłych.

Na prace czekamy od 1.03 do 14.04.2017.

Prace można dostarczać drogą mailową jozefoslaw@biblioteka-piaseczno.pl, osobiście do biblioteki, ul. Urocza 14 lub wysłać pocztą.

Trzy pierwsze miejsca zostaną nagrodzone!

Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem:

Regulamin Konkursu na wspomnienia o Józefosławiu lub Julianowie.

USTALENIA WSTĘPNE

  1. Organizatorem konkursu jest Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno.
  2. Celem konkursu jest propagowanie historii Józefosławia i Julianowa, okrywanie lokalnej tożsamości oraz tworzenie lokalnego archiwum.
  3. Konkurs skierowany jest do młodzieży od 15 roku życia oraz dorosłych.
  4. Autorzy trzech najlepszych prac otrzymają nagrody.
  5. Nagrodzone oraz wyróżnione prace zostaną opublikowane w ramach projektu „Józefosław i Julianów – w poszukiwaniu tożsamości”.
  6. Organizator zastrzega sobie prawa do:
  7. wprowadzania zmian w regulaminie konkursu,
  8. odstąpienia od organizowania konkursu bez podania przyczyny,
  9. nierozstrzygnięcia konkursu w przypadku zbyt małej ilości nadesłanych prac,
  10. rozstrzygania w kwestiach nieuregulowanych postanowieniami regulaminu.

ZASADY KONKURSU Konkurs na wspomnienia

  1. Konkurs trwać będzie od 01.03.2017 roku do 14.04.2017 roku. Ostateczny termin nadsyłania prac do 14.04.2017 roku.
  2. Do konkursu przyjmowane są:
  3. wspomnienia i opowieści związane z Józefosławiem lub Julianowem,
  4. wspomnienia autora lub innych osób: rodziców, dziadków, wujków, sąsiadów,
  5. pisane prozą,
  6. w pliku w formacie Word,
  7. napisane w języku polskim,
  8. dotąd niepublikowane.
  9. Do pracy można dołączyć podpisane ilustracje: zdjęcia, szkice, rysunki.
  10. Każdy z uczestników może nadesłać dowolną ilość wspomnień.
  11. Złamanie postanowień regulaminu wiąże się z dyskwalifikacją nadesłanej pracy.
  12. Oficjalne rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w dniu 5.05.2017 roku.

DOSTARCZENIE PRAC

  1. Prace należy dostarczyć:
  2. mailowo na adres: jozefoslaw@biblioteka-piaseczno.pl w treści maila: „KONKURS NA WSPOMNIENIA O JÓZEFOSŁAWIU LUB JULIANOWIE,
  3. osobiście dostarczyć do biblioteki: ul. Urocza 14, 05-509 Józefosław,
  4. wysłać pocztą na adres: Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno – Filia w Józefosławiu, ul. Urocza 14, 05-509 Józefosław z dopiskiem „KONKURS NA WSPOMNIENIA O JÓZEFOSŁAWIU LUB JULIANOWIE.
  5. Do pracy należy dołączyć zgodę na publikację o treści: „Wyrażam zgodę na wykorzystanie i publikację pracy lub jej fragmentów przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy Piaseczno, w wydawnictwie (publikacja w wersji książkowej, elektronicznej, w formie audiobooka), w prasie i na oficjalnej stronie internetowej Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Piaseczno”.
  6. Prace muszą być podpisane i zawierać następujące informacje:
  7. Imię i nazwisko
  8. Telefon kontaktowy
  9. Mail
  10. Imię i nazwisko rodzica / opiekuna w przypadku osoby niepełnoletniej

NAGRODY

  1. Nagrody przyznawane są autorom trzech najlepszych prac:
  2. za I miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 150,00 zł.
  3. za II miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 100,00 zł.
  4. za III miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 50,00 zł.
  5. Osoby nagrodzone zostaną powiadomione drogą mailową lub telefoniczną.

POLITYKA PRYWATNOŚCI

  1. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest podanie prawdziwych danych osobowych.
  2. Dane osobowe uczestników pozyskane są wyłącznie do celów Konkursu i nie będą udostępniane podmiotom trzecim.
  3. Udział w Konkursie jest jednoznaczny z nieodpłatnym udzieleniem praw autorskich na wykorzystanie prac na różnych polach eksploatacji.
  4. Osoby nadsyłające prace konkursowe wyrażają zgodę na przetwarzanie przez Organizatora Konkursu swoich danych osobowych (Ustawa o ochronie danych Osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku, Dz. U. Nr 133, poz. 833, z późn. zm).

Osoba odpowiedzialna: Anna Wysocka, tel. 22 390 58 87.

Woda jak kamień

Kiedy po raz kolejny walczę z osadem na umywalce w mojej łazience, lejąc obficie płyn super odkamieniający zastanawiam się nad moim zdrowiem. Czy taka woda mi naprawdę nie szkodzi? Czy powinnam zainwestować w kolumnę filtracyjną i wziąć sprawę wody w swoje ręce?

Nasza piaseczyńska woda jest bardzo twarda. Zapewne spełnia normy twardości wody, która powinna wynosić 60–500 mg CaCO3/dm³, ale jak widać rozpiętość normy jest bardzo duża. Woda zawierająca duże ilości wodorowęglanu wapnia, czyli CaCO3, jest zdrowa do picia, a jeśli jeszcze zawiera magnez to już naprawdę super. Można ją spokojnie zabutelkować i sprzedawać po złotówkę za litr. Taka woda chroni przed utratą minerałów. Gorzej jeśli ją ugotujemy, wtedy nietrwałe termicznie wodorowęglany przekształcają się do nierozpuszczalnych w wodzie węglanów i mamy kamień w czajniku. Jeśli w twardej wodzie ugotujemy warzywa, mamy szansę na mniejszą ucieczkę minerałów z warzyw do wody, więc korzyść będzie, ale jeśli ugotujemy warzywa na parze to i tak będZrzut ekranu 2017-02-21 o 19.01.58zie dużo lepiej, nawet gdy użyjemy miększej wody.

Jeszcze gorzej wygląda sprawa mycia w twardej kranówce. Jej twardość znacznie zwiększa zapotrzebowanie na środki myjące. Wszystko pieni się słabiej, więc lejemy szamponu i żelu pod prysznic dużo więcej. Nawet najdelikatniejsze środki w kontakcie z twardą wodą wytworzą na skórze osad, który zatka pory. Trudno go spłukać, więc zużycie wody rośnie. Skóra pod wpływem twardej wody i nadmiaru środków myjących przesusza się, zwiększa się skłonność do podrażnień i alergii. Fryzura się nie układa, bo włosy są szorstkie i łamliwe, a przesuszona skóra głowy to zwiększone ryzyko wypadania włosów.

Proszku do prania, płynu do płukania, soli do zmywarki, płynu do naczyń zużywamy dużo więcej niż mieszkańcy, którzy mają dostęp do miękkiej kranówki. A więc, poza szkodami zdrowotnymi, mamy jeszcze uszczerbek finansowy, bo i sprzęty mające kontakt z twardą wodą zużywają się szybciej.

Dodatkowo ilość chemii używanej w domach i trafiającej do ścieków też jest ogromna. Świetnie, że są oczyszczalnie ścieków, ale czy poprawiając jakość wody nie zaoszczędzilibyśmy wszyscy? No może z wyjątkiem dostawcy wody…

Katarzyna Bukol – Krawczyk

lekarz rodzinny, dietetyk kliniczny i sportowy

Absolwentka Śląskiej Akademii Medycznej. W 1999r uzyskała tytuł specjalisty medycyny rodzinnej. Ukończyła studia podyplomowe z dietetyki na SGGW oraz żywienia i wspomagania dietetycznego w sporcie na AWf w Warszawie. Prowadzi poradnię dietetyczną KB Medica w Piasecznie.

Canicross – Psy szczekają z radości

Chodzi oczywiście o bieganie, ale przede wszystkim o ciągnięcie! Tu zaczyna się prawdziwa zabawa dla Ciebie i Twojego czworonoga! Cała rzecz w tym, żeby pies chciał biec z przodu i ciągnął człowieka. Wystarczą chęci, zdrowy pies, który ukończył pierwszy rok życia i odpowiedni sprzęt do biegania: szelki dla psa, pas dla człowieka oraz smycz amortyzowana i już mamy zaprzęg do canicrossu.

,,U nas wszystko zaczęło się od tego, że chciałyśmy mieć psy. I te psy zmieniły nasze życie. Dosłownie. ” – mówi Beata Milewska, trenerka i blogerka portalu biegamzpsem.pl. ,,Zawsze lubiłyśmy z siostrą sport. Ja trochę biegałam, Iwona jeździła na rowerze i pływała na basenie. No, ale coś trzeba było wybrać. Zwłaszcza kiedy jest się w pracy do 17:00 i nie wystarczy potem czasu na długi spacer z psem, basen i jeszcze wycieczkę rowerową. Iwona znalazła alternatywę w bieganiu z psem. Zaraziła mnie tym. Teraz staramy się zachęcić do tego jak najwięcej osób i cieszy nas, kiedy one próbują i wciągają się tak samo jak my!”

fot.Katarzyna Milewska

fot.Katarzyna Milewska

Trening canicrossu (czyli biegu przełajowego z psem) nie jest trudny, ale specyficzny. Wystarczy pamiętać o kilku rzeczach, a przed Tobą i Twoim psem otworzą się nowe horyzonty i uwierz: nie będziesz mógł doczekać się kolejnego biegu! Na początku należy skupić się na tym, aby pies chciał biec z przodu i ciągnął nas. Wspólne treningi z innymi psiarzami mogą w tym pomóc. Wybieraj ścieżki leśne lub polne. Pies szybko zmęczy się biegnąc po asfalcie. Nie jest to odpowiednia powierzchnia także dla jego i Twoich stawów. Koniecznie zabierz ze sobą wodę i w drogę!

„Uwaga, bo z psem biegniesz znacznie szybciej! Pies bardzo pomaga w tym sporcie i nie męczysz się aż tak bardzo, gdybyś miał osiągnąć te same prędkości sam! Bieg robi się dużo ciekawszy, nabiera zupełnie innego wymiaru! Pies jest z przodu, ale to Ty decydujesz, w którą stronę kierować się lub kiedy zwolnić albo się zatrzymać. Nie są to trudne rzeczy. Pies szybko uczy się komend, a wiele z nich wykorzystujesz tak naprawdę w codziennych spacerach, więc jest dużo prościej!” – tłumaczy Beata.

Zwykle biega się od października do kwietnia/maja. Zimą w Lesie Kabackim jesteśmy jednymi z niewielu tam osób z latarkami na głowach. Jeśli trenujemy latem, to tylko bardzo wcześnie rano lub późno wieczorem, kiedy temperatury spadają poniżej 20°C. Należy uważać, żeby nie przegrzać psa. Potrzebuje on ruchu przez cały rok, człowiek tak samo! To świetna alternatywa dla tych, których nudzi zwykły spacer ze swoim czworonogiem i chcieliby zrobić coś więcej dla siebie i przy okazji wybiegać psa. Na początku pokonuje się krótkie dystanse: 2-3 km i robi się częste przerwy, co kilkaset metrów. Z czasem wydłuża się odległość do 5-10 km.”

Biegać można z psem różnej wielkości. Na zawodach spotyka się eurodogi (to specjalna mieszanka wyżła, charta i pointera wyhodowana na potrzeby psich zaprzęgów), wyżły, husky, po fantastyczne kundelki

fot.Katarzyna Milewska

fot.Katarzyna Milewska

oraz psy ze schronisk, które tak samo kochają ruch i go potrzebują. Nie musisz trenować canicrossu zawodowo. Wyścigi, w których zwykle bierzemy udział, ściągają przede wszystkim amatorów, ludzi, którzy sami lubią biegać i dla których pies jest częścią ich życia. Bo to jest bardzo proste! A przecież wyjść z psem w ciągu dnia i tak musisz. Można zrobić coś więcej.

,,Las Kabacki jest idealny do wszelkich aktywności.” – podsumowuje Beata Milewska. ,,Zmieniamy trasy, żeby nie biegać na pamięć i żeby pies nie przyzwyczajał się do drogi (przecież ma nas słuchać, a nie skręcać za tym drzewem, co zawsze). Kiedy startujemy słychać nas w całej okolicy, bo nasze psy szczekają z uciechy i nie mogą się doczekać startu. Gdy słyszą odliczanie 3, 2, 1, to ciężko czasem opanować im to szczęście. I udziela się ta wesołość absolutnie wszystkim! Bo o to chodzi: bieg ma sprawiać radość Tobie i Twojemu psu! Bez tego ani rusz.”

Z Beatą Milewską rozmawiał Piotr Malarski.

Dzień kota!

Świętowanie wymyślono ze względów w zasadzie zdrowotnych. Nakaz zaprzestania pracy przynajmniej na jeden dzień w tygodniu musiał znaleźć się między przykazaniami religijnymi, bo inaczej nikt by go zwyczajnie nie przestrzegał. Dziś mierzymy się z wyzwaniami logistycznymi, których przydają nam kolejne „długie weekendy”. Organizujemy wczasy, urlopy i wypady, co w sumie znajduję, jako pozytywną stronę wrodzonego pociągu do lenistwa. W związku z powyższym poddałbym pod rozwagę uczynienia dniami wolnymi od pracy niżej wymienionych, niezwykle ważnych i doniosłych świąt.

9 stycznia przypada na Dzień Sprzątania Biurka, który – jeśli by go potraktować poważnie – tylko w moim wypadku zamieniłby się z miejsca w tydzień. Tym bardziej, że chętnie połączyłbym go z przypadającym dwa dni później Dniem Wegetarian. Chociaż sam nie stronię od mięsa, to kibicować jestem gotów. Podoba mi się również Dzień Wszystkich Fajnych, pokrywający się z rocznicą wyzwolenia Warszawy, czyli 17 stycznia. Drugiego lutego zakładajmy wodery i świętujmy Światowy Dzień Mokradeł, żeby niedługo, bo cztery dni, póżniej przy przyjaznym dymku, uczcić przypadający 6 lutego Dzień Boba Marleya. Przeciwnikom konopi dedykuję 11 lutego, czyli Dzień Niepłakania nad Rozlanym Mlekiem. Prezesowi znanej partii długi weekend szykuje się między 15 a 17 lutego, bowiem są to odpowiednio Dzień Singla (15.02) i Dzień Kota (17.02). 20.02 możemy świętować Międzynarodowy Dzień Palących Fajkę. Mam nadzieję, że wyłącznie Fajkę Pokoju, czego sobie i Wam życzę.

Jeśli macie wiedzę na temat różnorakich świąt, o których nie wspomniałem, piszcie na adres redakcji.

J.S.

Program edukacyjny „Extra Szkolna Stołówka”

Wygodna, przystosowana do spożywania posiłku bez pośpiechu, zachęcająca do jedzenia, przytulna, bo jej atmosfera ma przypominać rodzinne zasiadanie do stołu – taka, czyli „extra”, powinna być szkolna stołówka. Stała się ona celem programu „Extra Szkolna Stołówka”, której partnerem społecznym jest Federacja Polskich Banków Żywności.

„Extra Szkolna Stołówka” to program edukacyjny, którego celem jest polepszenie warunków, w jakich dzieci w szkołach spożywają posiłki, oraz edukacja uczniów w zakresie właściwego gospodarowania żywnością. Jest on skierowany do szkół podstawowych. Te, które przyłączą się do programu, mają szansę otrzymać wsparcie finansowe na remont szkolnej stołówki.

Extra, czyli jaka? Cele programu

Założenia programu „Extra Szkolna Stołówka” mają swoje źródło w obserwacji warunków, w jakich dzieci w szkołach spędzają przerwę przeznaczoną na jedzenie. Nie każda bowiem szkolna stołówka jest „extra”, czyli odpowiednio do tego przystosowana. Co to oznacza?

„Szkolna stołówka powinna być miejscem, w którym dzieci w przyjaznej atmosferze zjedzą posiłek i które jednocześnie umożliwi im wspólne przeżywanie tych momentów, dzięki czemu będą one budować wzajemne relacje. Ważne są: odpowiednia ilość miejsca, by każde dziecko miało zagwarantowany komfort spożywania posiłku, ponadto ściany i wyposażenie w energetycznych barwach, zachęcających do jedzenia. Dzięki programowi chcemy również edukować uczniów, w jaki sposób powinni spożywać posiłki, a także jak gospodarować jedzeniem, by zapobiec jego marnowaniu”, opowiada Marek Borowski, Prezes Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności.

Aby realizować cele programu „Extra Szkolna Stołówka”, powstała aktywacja skierowana do szkół podstawowych. Każda szkoła zarejestrowana na stronie www.delma.pl otrzyma materiały edukacyjne w formie elektronicznej oraz scenariusz prowadzenia lekcji dla nauczycieli przygotowane przez ekspertów Federacji Polskich Banków Żywności. Programowi towarzyszy także konkurs skierowany do szkół podstawowych, dzięki któremu zostanie wyłonionych 5 placówek, które otrzymają wsparcie finansowe w wysokości 30 000 zł na remont stołówki.

Jak mieć extra stołówkę? Mechanizm konkursu

Aby szkoła mogła zdobyć nagrodę, którą jest sfinansowanie remontu stołówki, musi zostać zarejestrowana na stronie www.delma.pl. Rejestracji może dokonać dyrektor placówki lub inna osoba dorosła za jego zgodą, w okresie od 2 stycznia 2017 r. do 31 maja 2017 r. Należy wówczas dodać aktualne zdjęcie szkolnej stołówki wraz z krótkim opisem. Od 1 lutego 2017 r. do 31 maja 2017 r. każdy z nas może oddawać głosy na dodane zdjęcia – 1 głos każdego dnia mający wartość 1 punktu. Stołówki zostaną wyremontowane w czterech szkołach z największą ilością głosów. Piątą szkołę wskaże jury wyznaczone przez organizatora programu. Dodatkowo w 50 kolejnych szkołach z największą ilością głosów eksperci Federacji Polskich Banków Żywności przeprowadzą lekcje dotyczące mądrego gospodarowanie żywnością i recyklingu. 30 kolejnych szkół otrzyma także zestaw 50 kolorowych tac, w które extra stołówka powinna być wyposażona.

Regulamin programu znajduje się na www.extrastolowki.pl.

Inicjator programu – Delma

Partner społeczny – Federacja Polskich Banków Żywności

Odśnieżamy!

Kto zadba zimą o chodnik?
Bardzo ważnym dokumentem, obok „Prawa budowlanego”, regulującym zimowe obowiązki jest „Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach”, DzU 1996 Nr 132 poz. 622. To dokumenty, które nakładają na właściciela nieruchomości (lub wybranego przez niego zarządcę) pewne obowiązki, a wśród nich obowiązek utrzymania w należytym stanie chodników wzdłuż nieruchomości oraz dróg wewnętrznych (osiedlowych). Tym samym właściciel nieruchomości musi usunąć z ciągów komunikacyjnych śnieg, lód i błoto pośniegowe. Powinien on również we właściwy sposób zmagazynować usunięty śnieg, który nie może utrudniać ruchu pieszych i samochodów. Jeśli drogi osiedlowe należą do gminy, to jest ona zobowiązana prawnie do odśnieżania. Natomiast jeśli drogi osiedlowe stanowią drogę wewnętrzną lub prywatna, to obowiązek ich odśnieżania spoczywa na właścicielu, czyli najczęściej na radzie osiedla lub wspólnocie mieszkaniowej, która może w tym celu wynająć specjalistyczną firmę. Wtedy to na firmie spoczywa obowiązek odśnieżenia dróg oraz bezpiecznego zmagazynowania czy wywiezienia śniegu.
Jeśli wzdłuż nieruchomości nie ma chodnika, a ruch pieszych odbywa się po wydzielonej części drogi publicznej znajdującej się bezpośrednio przy granicy nieruchomości, to również musi być ona uprzątnięta.
Właściciel nieruchomości zobowiązany przez prawo do odśnieżania musi również pamiętać, że ustawodawca szczegółowo określił to, jakich środków naturalnych i chemicznych można używać do oczyszczania dróg i chodników w zimie. Te informacje znajdują się w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 27 października 2005 r. (DzU 2005 Nr 230 poz.1960), które stanowi załącznik do „Ustawy o ochronie przyrody” (DzU 2004 Nr 92 poz. 880).

Kiedy nie trzeba odśnieżać chodnikapark-79262_1280
Jeśli chodnik nie przylega do nieruchomości, jest np. oddzielony od płotu lub muru budynku pasem trawnika, obowiązek jego odśnieżania spada na zarządcę drogi. Podobnie jest wówczas, gdy chodnik nie jest w ogóle wyodrębniony. Właściciel nieruchomości nie odpowiada także za usuwanie śniegu z chodników, na których dopuszczone jest płatne parkowanie. Za ich utrzymanie odpowiedzialny jest zarząd drogi, który pobiera opłaty za postój. On także powinien odśnieżać płatne miejsca parkingowe, w tym znajdujące się w tych strefach „koperty”.

Kto jest zarządcą drogi, a więc powinien o nią dbać?
Za odśnieżanie i zapewnianie przejezdności dróg zimą odpowiada ich zarządca. Na terenie gminy Piaseczno występują drogi miejskie, powiatowe, wojewódzkie i krajowe. Za część jezdni osiedlowych odpowiadają spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe bądź ich właściciele. Nie jest więc tak, że za wszystkie ulice odpowiada gmina.
Zimowym utrzymaniem dróg gminnych i przyległych do nich chodników zajmuje się Wydział Utrzymania Terenów Publicznych. To właśnie do Urzędu Miasta i Gminy należy zgłaszać ewentualne problemy z przejezdnością lub zaleganiem śniegu na skrzyżowaniach czy przystankach komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Jeśli pojawiają się wątpliwości, kto jest właścicielem drogi, w łatwy sposób można to zweryfikować. Wystarczy wejść na gminną stronę internetową www.piaseczno.eu i z głównej strony kliknąć zakładkę „drogi”. Można również przyjść osobiście do Wydziału Utrzymania Terenów Publicznych, Urząd Miasta i Gminy Piaseczno ul. Kościuszki 5, pok. 88, lub zadzwonić pod numer: 22 701 76 52, e-mail: utp@piaseczno.eu.

Za odśnieżanie dróg powiatowych odpowiada Wydział Inwestycji remontów i Drogownictwa Starostwa Powiatowego w Piasecznie, ul. Chyliczkowska 14, 05-500 Piaseczno, nr tel.: 22 756 61 36. Szczegółowy wykaz dróg powiatowych znajduje się również w zakładce „drogi” na www.piaseczno.eu.

Jakie kary grożą za uchylanie się od obowiązku odśnieżania?
Kontrolę nad obowiązkiem odśnieżania dróg, dachów oraz terenów wokół poszczególnych nieruchomości sprawuje policja, straż miejska oraz nadzór budowlany. Jeśli właściciel nieruchomości nie odśnieża dachu oraz nie sprawdza jego stanu technicznego, to inspektor nadzoru budowlanego ma prawo nałożyć na właściciela bądź administratora budynku mandat karny w kwocie 500 złotych. Inspektor może także skierować sprawę do sądu. Ponadto w razie występowania realnego zagrożenia zdrowia i życia dla mieszkańców inspektor nadzoru budowlanego może także całkowicie wyłączyć dany budynek z użytkowania do czasu odśnieżenia dachu czy usunięcia innych usterek technicznych spowodowanych opadami śniegu.

Policja może ukarać właściciela bądź administratora budynku karą w wysokości do tysiąca złotych. Jeśli ukarana osoba unika zapłaty, to policja ma prawo skierować wniosek o ukaranie do sądu. Wtedy kara może wynieść już nawet 5 tys. złotych.

W przypadku ujawnienia nawisów śnieżnych czy sopli zagrażających mieszkańcom i przechodniom właściciel budynku lub jego zarządca odpowiedzialny za utrzymanie prawidłowego stanu technicznego nieruchomości może zostać ukarany mandatem przez straż miejską. Wysokość mandatu może wynieść od 20 do 500 złotych.
Gdy nie mamy pewności, kto jest odpowiedzialny za nieodśnieżony chodnik, lub mamy problemy z wyegzekwowaniem jego uprzątnięcia, należy zadzwonić do straży miejskiej na bezpłatny numer alarmowy – 986.

Źródło UMiG Piaseczno

fot.pixabay.com

Oddaj krew – podziel się życiem!

Kto może oddawać krew?

Krew lub jej składniki mogą oddawać osoby od 18 do 65 roku życia, które ważą co najmniej 50 kilogramów. Stan zdrowia krwiodawcy powinien odpowiadać niezbędnym wymaganiom zdrowotnym, aby pobranie krwi nie wywołało ewentualnych ujemnych skutków dla jego stanu zdrowia lub stanu zdrowia przyszłego biorcy.

Kto potrzebuje krwi od drugiego człowieka?

Krew i jej składniki podawane są głównie osobom, u których występują braki krwi i jej składników. Braki te mogą wystąpić w wyniku wypadku albo zabiegu operacyjnego, zaburzeń krzepnięcia, po oparzeniach i urazach, a także u pacjentów z chorobami rozrostowymi i nowotworami, w trakcie i po chemioterapii oraz u pacjentów wymagających transplantacji lub zabiegów kardiochirurgicznych.

Kiedy krew jest najbardziej potrzebna?

Niedobory krwi i jej składników występują okresowo w ciągu całego roku, a najdłużej utrzymują się w okresie wakacyjnym. Jest to spowodowane między innymi większą liczbą wypadków oraz faktem, że krwiodawcy przebywają w tym okresie na urlopach. Jednak zapotrzebowanie na krew występuje przez cały rok.

Które grupy krwi są najbardziej pożądane przez stacje krwiodawstwa?

Wszystkie grupy krwi są pożądane, bo istnieją biorcy o różnych grupach. Z użytecznego punktu widzenia najbardziej oczekiwana jest krew grupy O RhD- (ujemne), ponieważ w nagłych wypadkach, przy braku krwi właściwej grupy, może być przetoczona każdemu biorcy. Problem polega na tym, że jest to jedna z rzadziej występujących grup krwi. Posiada ją zaledwie ok. 6 proc. Polaków. Statystyka ta jest podobna na całym świecie – odsetek takich osób waha się pomiędzy 4-9% w różnych społeczeństwach.

Ile krwi pobiera się jednorazowo i jak długo to trwa?Jednorazowo pobiera się tylko 450 ml pełnej krwi. Samo pobranie trwa zwykle 5-8 minut. Należy do tego doliczyć czas konieczny na wypełnienie ankiety, rejestrację, badania i wywiad lekarski — w sumie ok. 40-60 minut. Ponadto można również oddać poszczególne składniki krwi metodą aferezy. W przypadku oddania osocza stosowana jest metoda plazmaferezy, natomiast w przypadku oddania elementów komórkowych krwi wykorzystywana jest metoda trombaferezy (pobierane są płytki krwi) oraz metoda leukaferezy (pobierane są krwinki białe).

Jak często można oddawać krew?

Krew pełna może być pobierana nie częściej niż 6 razy w roku od mężczyzn i nie częściej niż 4 razy w roku od kobiet z tym, że przerwa pomiędzy pobraniami nie może być krótsza niż 8 tygodni.

Czy trzeba znać swoją grupę krwi, aby móc ją oddać?

Dawca nie musi znać swojej grupy krwi. Każdorazowo przy pobieraniu krwi oznaczana jest grupa krwi. Dodatkowo krew jest badana w kierunku zakażenia wirusem HIV, wirusem zapalenia wątroby typu B i C oraz kiły.

Ile warta jest jedna donacja krwi?Jest ona warta tyle, ile uratowane dzięki niej życie i zdrowie, czyli jest bezcenna. Z punktu widzenia biorcy wartość krwi jest nieprzeliczalna na pieniądze, gdyż oddawanie krwi jest czynem bezinteresownym.

Źródło: www.nck.gov.pl

ZBIÓRKI KRWI W 2017 ROKU:

Góra Kalwaria – „Pod Arkadami”: 15 lutego, 19 kwietnia, 21 czerwca, 16 sierpnia, 18 października, 20 grudnia

Piaseczno – przy krzyżu kościoła św. Anny: 18 stycznia, 15 marca, 17 maja, 19 lipca, 20 września, 15 listopada

Zbiórki odbywają się w środy, od 9:00 do 13:00, ostatni dawcy przyjmowani są o godz. 12:30.

Kandydat na dawcę krwi lub dawca krwi powinien:

  • w ciągu doby poprzedzającej oddanie krwi wypić ok. 2 l płynów (woda mineralna, soki)
  • być wyspanym
  • spożyć lekki posiłek (pieczywo, chuda wędlina, ser biały)
  • wykluczyć z diety tłuszcze pochodzenia zwierzęcego: mleko, masło, kiełbasę, pasztet, rosół, tłuste mięso oraz jajka, orzeszki ziemne i ciasta kremowe
  • ograniczyć palenie papierosów
  • być zdrowy, nie przyjmować leków
  • być trzeźwy
  • pamiętać o dowodzie osobistym (oddać krew mogą tylko osoby pełnoletnie).

Oddawanie krwi jest całkowicie bezpieczne.
Krew pobiera się zawsze sprzętem jednorazowego użytku.

Akcję organizują:

Zarząd Rejonowy Polskiego Czerwonego Krzyża Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie
Klub Honorowych Dawców Krwi w Górze Kalwarii

www.facebook.com/OddajKrew www.klubhdkgorakalwaria.mgk.pl

Lokalna firma wspiera julianowskie przedszkole!

Z okazji 24 urodzin, korporacja TechnoNICOL wsparła najmłodszych z julianowskiego przedszkola interaktywnym prezentem.

technonicol-magiczny-dywan-wre%cc%a8czenie-urodziny-korporacji2TechnoNICOL w tym roku rozpoczyna celebrowanie 24. rocznicy powstania firmy. Od samego początku kluczową częścią filozofii działania firmy była troska o lokalne środowiska oraz żyjące w nich społeczności.

TechnoNICOL wspierał wiele inicjatyw, które stawiały sobie za zadanie polepszenie jakości życia zwykłych ludzi. Szczególną wagę przykładano do pomocy osobom najbardziej bezbronnym, czyli dzieciom. Kolejne urodziny firmy stały się doskonałą okazją do obdarowania przedstawiciela lokalnych społeczności podarunkiem, dzięki któremu jedno z julianowskich przedszkoli będzie mogło stworzyć nowoczesny i interaktywny program nauczania języka angielskiego. Firma bowiem wspiera inicjatywy mające na celu pomoc osobom z niepełnosprawnościami, wraz z Fundacją Polska Bez Barier chce zmieniać podejście do projektowania, tak by przestrzenie publiczne dostępne były dla wszystkich.

Firma TechnoNICOL działa w Piasecznie i dlatego ważne jest dla niej by realnie pomóc lokalnej społeczności, naturalną technonicol-magiczny-dywan-wre%cc%a8czenie-urodziny-korporacji6konsekwencją kierunku działań korporacji było przedszkole integracyjne. TechnoNICOL sfinansował, poprzez Fundację Rozwoju Dziecka, zakup Magicznego Dywanu dla Publicznego Przedszkola Nr 1. W skład placówki wchodzą oddziały integracyjne dla dzieci częściowo niepełnosprawnych. Magiczny Dywan to zintegrowane rozwiązanie, w którego skład wchodzą projektor, komputer, tablica interaktywna oraz czujniki ruchu. Dzięki niemu możliwe jest połączenie nauki z zabawą, a także rozwój koordynacji wzrokowej-ruchowej. Warto podkreślić, że TechnoNICOL zdecydował, że podarowany placówce zestaw został dodatkowo poszerzony o Pakiet rewalidacyjny, który został opracowany we współpracy z ośrodkami rehabilitacyjno-edukacyjnymi. Dzięki temu gry i zabawy mogą spełniać funkcje nie tylko edukacyjne, ale i rehabilitacyjne. Pakiet charakteryzuje się bardziej wyrazistymi kolorami, zmniejszoną ilością obiektów poruszających się na planszy i jasnymi tłami. Dlatego gry, wchodzące w jego skład, są bardziej przystępne w odbiorze dla dzieci o różnych stopniach dysfunkcji.

technonicol-magiczny-dywan-wre%cc%a8czenie-urodziny-korporacji5Dyrektor Zarządzający TechnoNICOL, Pan Dariusz Bluj, podczas wręczania tego nowoczesnego urządzenia powiedział: „Jestem niezmiernie dumny, że po raz kolejny, tym razem w ramach Dnia Urodzin Korporacji TechnoNICOL, mogliśmy wesprzeć lokalną społeczność. Nasza firma od samego początku stawia sobie za zadanie nie tylko dostarczanie możliwie najlepszych produktów, ale i także budowanie silnych więzi ze społecznościami, w których działamy. Wierzymy, że dzięki temu, choć w niewielkim stopniu, możemy stworzyć lepszą przyszłość – w tym wypadku dla najmłodszych i jednocześnie wnieść radość spełniając marzenie o magicznym dywanie. ”

źródło: informacje prasowe

TechnoNIKOL