Zanim kupisz mieszkanie lub dom

Opisy ofert deweloperów kuszą potencjalnych nabywców –

  •             Osiedle X położone jest w malowniczym miejscu…
  •             Okolica osiedla Y to miejsce chętnie wybierane do zamieszkania…
  •             Z to dobrze zorganizowana i modna miejscowość podwarszawska z rozwiniętą infrastrukturą miejską…
  •             Położenie osiedla zapewnia prywatność i pewność, że w najbliższej okolicy nie powstaną ogromne bloki  mieszkaniowe.

Jeśli zapytacie agenta nieruchomości co jest najważniejsze w wyborze miejsca do mieszkania zapewne wymieni 3 rzeczy: lokalizacja, lokalizacja oraz lokalizacja. Ładna okolica, rozwinięta infrastruktura drogowa i transport publiczny, dobra oferta oświatowa czy handlowa przekładają się na cenę nieruchomości. Podobne mieszkanie w Warszawie będzie droższe od mieszkania w podwarszawskiej miejscowości nawet o 30%. Niektóre z charakterystycznych cech danej okolicy zobaczymy od razu, ale warto przyjrzeć się głębiej temu, co będzie miało potem ogromny wpływ na komfort codziennego życia.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego

To mpzp ustala te wszystkie elementy, które będą kształtowały naszą najbliższą przestrzeń. Jeśli odwiedzając wybraną okolicę obok lokalizacji domu czy mieszkania widzimy puste pole, warto sprawdzić jego przeznaczenie w planie miejscowym. Może się bowiem okazać, że wcześniej czy później zostanie ono zabudowane – pytanie tylko – w jaki sposób?

Czytając ustalenia planu należy zwrócić uwagę na takie parametry jak funkcja terenu (np. budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne lub wielorodzinne, różne rodzaje usług, tereny przemysłowe), nieprzekraczalne linie zabudowy, maksymalna wysokość i intensywność zabudowy czy wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej. Warto sprawdzić w jakiej odległości od okien znajduje się granica działki, co pozwoli określić, gdzie może stanąć budynek na sąsiedniej posesji.

Czasem trudno się połapać, co oznaczają poszczególne symbole planu. Zawsze warto zasięgnąć informacji w wydziale Urbanistyki i Architektury lokalnego Urzędu Gminy. Można to zrobić osobiście, telefonicznie lub drogą mailową. Urzędnicy wyjaśnią co oznaczają poszczególne zapisy planu.

Przestrzeń wspólna i drogi publiczne

Warto zwrócić uwagę, czy na terenie osiedla przewidziany jest wspólny plac zabaw lub teren ogólnodostępnej zieleni. Można sprawdzić, czy w okolicy znajdują się już takie przestrzenie albo czy plan zagospodarowania przewiduje takie miejsca. Bliskość lasu może nie zaspokoić potrzeb rodziny w zakresie spędzania czasu na wolnym powietrzu.

Jeżeli działka sąsiaduje z drogą publiczną istotne jest położenie linii rozgraniczających pasa drogowego, które wskazują na szerokość drogi publicznej. Nawet jeśli dzisiaj jest to niezbyt ruchliwa uliczka, może się okazać, że w planie ta droga ma charakter np. drogi zbiorczej. Wtedy trzeba się liczyć z dużym natężeniem ruchu.

Jeśli droga wyznaczona jest tylko w mpzp, ale obecnie jej nie ma albo jest drogą gruntową, warto się zorientować jaki gmina ma plan w zakresie budowy tej drogi. Można to sprawdzić przeglądając budżet gminy i tzw. Wieloletnią Prognozę Finansową (WPF), w której wykazane są inwestycje w latach przyszłych. Najlepiej dotrzeć do radnych Rady Miejskiej, którzy najczęściej doskonale orientują się na jakim etapie są prace. Może się bowiem okazać, że w WPF przewidziane są środki na jakieś zadanie, ale przygotowanie projektu budowlanego utknęło w procedurze administracyjnej. Aby uzyskać pozwolenie na budowę w trybie decyzji ZRID (zezwolenia na realizację inwestycji drogowej), potrzebnych jest kilka uzgodnień administracyjnych takich jak np. decyzja środowiskowa czy pozwolenie wodno-prawne, których uzyskanie zajmuje dłuższy czas. Każda taka decyzja podlega procedurze odwoławczej – strona może odwołać się do organu wyższej instancji. Czy nam się to podoba czy nie, takie procedury mogą trwać nawet kilka lat.

Drogi wewnętrzne

Jeśli nasz upatrzony dom czy mieszkanie znajduje się na osiedlu lub przy drodze niepublicznej (wewnętrznej), niezwykle ważne jest ustalenie w jaki sposób określone jest prawo do korzystania z takiej drogi. Może się okazać, że jest to droga prywatna i jej właściciel może ją w każdej chwili zagrodzić. To najgorszy przypadek, ale nawet w sytuacji, w której mamy zabezpieczone prawo przejazdu (np. służebność) trzeba się zastanowić np. nad tym, kto będzie taką drogę utrzymywał w stanie przejezdności, czy będzie to własność wspólnoty czy współwłasność indywidualna.

Wiele osiedli budowanych jest ze ślepą drogą wewnętrzną. Za bramą czy szlabanem mamy poczucie bezpieczeństwa, ale jeśli przy takiej drodze stoi szereg domów jednorodzinnych jedno lub dwulokalowych, to na takiej wąskiej uliczce wcześniej czy później pojawi się mnóstwo samochodów. Okazuje się, że garaże często służą za dodatkowe pomieszczenia, a auta parkowane są na osiedlowej uliczce. Taka ślepa ulica staje się codzienną udręką dla mieszkańców, trudno na niej manewrować samochodem, o pojazdach służb miejskich nie wspominając.

Odwodnienie i transport publiczny

Kolejną ważną sprawą jest zwrócenie uwagi na sposób odprowadzania wód opadowych. Najczęściej przyszli mieszkańcy osiedla nie mają pojęcia jak wygląda ich system odwodnienia.  Obowiązuje zasada, że wody opadowe zagospodarowuje się na własnej działce. Zasada ta nie zawsze jest przestrzegana i zdarza się, że problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy realizowana jest zabudowa działki sąsiedniej. Jeżeli wcześniej nie było systemu odwodnienia i wody spływały sobie „gdzieś”, to nowa inwestycja ujawni ten problem w drastyczny sposób, najczęściej na naszej posesji. Wody opadowe można również odprowadzać do kanalizacji deszczowej w drodze publicznej – ale wymaga to uzgodnień i kosztuje. Mieszkańcy całej wspólnoty muszą ponosić koszty zagospodarowania wód opadowych, a opłaty za podłączenie do kanalizacji deszczowej w ulicy będzie i tak tańsze niż wywożenie wód opadowych szambiarkami.

Być może dzisiaj nie jest to istotne, ale dorastające dzieci wcześniej czy później będą same podróżować do/ze szkoły. Wybierając na mieszkanie tereny podmiejskie trzeba mieć świadomość, że nigdy nie będzie tu takiej dostępności infrastruktury czy transportu publicznego jaki jest w mieście. Coś za coś, większe mieszkanie czy dom – ale dłuższy dojazd i uboższy transport publiczny.

Kupować świadomie

Naprawdę warto uświadomić sobie te wszystkie aspekty, by po kilku miesiącach mieszkania nie frustrować się i nie dręczyć pytaniami: jak to możliwe, że w mojej okolicy nie ma chodników czy utwardzonych dróg, nie ma oświetlenia ulic, 1. strefy biletowej oraz taxi, metra, ścieżek rowerowych jak na Ursynowie itd. itp.

Nasza rzeczywistość jest pochodną kilkudziesięciu lat zaniedbań w różnych obszarach: od prawnych po infrastrukturalne. W gminie Piaseczno jest ponad 400 km dróg publicznych, z czego dróg utwardzonych (w różnym standardzie) jest ok. 200 km. W każdym rejonie gminy występują problemy z infrastrukturą, a niektórzy mieszkańcy czekają na swoją „nową” ulicę po kilkanaście lat. Niestety dynamiczny rozwój i rozproszenie zabudowy, co jest zmorą podwarszawskich miejscowości, nie sprzyja poprawie tej sytuacji.

Dlatego zanim wybierze się swoje „miejsce na ziemi”, warto przyjrzeć się dokładnie okolicy i wyobrazić sobie, jak to miejsce może wyglądać za 10 lat. A cena nieruchomości jest przeważnie wprost proporcjonalna do jakości przestrzeni, w której przyjdzie nam mieszkać.

Ale jak już wybierzemy swoje mieszkanie czy dom, to warto się nim długo cieszyć.

Robert Widz

Budżet obywatelski – spotkanie ewaluacujne

Serdecznie zachęcamy zainteresowanych, a w szczególności osoby uczestniczące w procesie Budżetu Obywatelskiego w Piasecznie, do udziału w spotkaniu ewaluacyjnym w sprawie Budżetu Obywatelskiego. Spotkanie odbędzie się 6 listopada 2017 r. (poniedziałek) o godz. 18:00 w Urzędzie Miasta i Gminy Piaseczno, ul. Kościuszki 5. W spotkaniu może wziąć udział każda osoba chcąca wyrazić swoją opinię na temat tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Liczymy również na merytoryczne propozycje zmian.

Osoby zainteresowane uprzejmie prosimy o potwierdzenie swojej obecności wypełniając krótki formularz: https://goo.gl/forms/nWijOD1l4BBXTTdD3

Na spotkaniu wspólnie przeanalizujemy obecnie kończącą się – pierwszą edycję Budżetu Obywatelskiego w Piasecznie z perspektywy różnych grup – pomysłodawców, głosujących, urzędników oraz innych grup osób mogących zaangażować się w proces rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Piasecznie. Podczas spotkania przedyskutujemy poszczególne punkty Uchwały oraz Regulaminu Budżetu Obywatelskiego, w tym: podział miasta na obszary terytorialne, kwota przeznaczona na BO, system zgłaszania, weryfikowania, głosowania, działania promocyjno-informacyjne.

Zachęcamy wszystkich zainteresowanych do udziału w spotkaniu i do wypowiedzenia się w dowolnej sprawie dotyczącej Budżetu Obywatelskiego. Celem spotkania jest zebranie opinii, które zostaną uwzględnione przy tworzeniu nowego Regulaminu Budżetu Obywatelskiego na przyszłoroczną edycję.

Poruszane tematy:

1) Podział miasta na obszary terytorialne
2) Maksymalne kwoty Budżetu Obywatelskiego
3) Prowadzenie działań zachęcających mieszkańców do zgłaszania projektów
4) Zasady zgłaszania projektów
5) Zasady weryfikacji projektów
6) Spotkanie promocyjne połączone z losowaniem projektów
7) Zasady głosowania
8) Terminy głosowania
9) Konsultowanie realizacji projektów
10) Prowadzenie działań zachęcających do uczestnictwa w głosowaniu
11) Pozostałe tematy, o które zawnioskują uczestnicy spotkania
12) Wolne wnioski

Miłosz Gibas

Budżet Obywatelski w Piasecznie
piaseczno.budzet-obywatelski.org

Urząd Miasta i Gminy Piaseczno
ul. Kościuszki 5
05-500 Piaseczno

email: budzetobywatelski@piaseczno.eu
tel: 22 70 17 682

Nowy obiekt publiczny dla Józefosławia

Gmina stanęła przed szansą pozyskania dla mieszkańców Józefosławia dużej nieruchomości
z budynkiem, w którym zorganizować będzie można filię Centrum Kultury, filię biblioteki oraz publiczne przedszkole.

 Trwają negocjacje z właścicielem obiektu przy ul. Julianowskiej na wysokości ul. Cyraneczki. To nowoczesny budynek o powierzchni ok. 1000 mkw. z podziemnym parkingiem o pow. 500 mkw. usytuowany na 2500 mkw. działce.

 Serce Józefosławia

Jednym z argumentów za kupnem tej nieruchomości jest jego doskonała lokalizacja u zbiegu dwóch kluczowych dla miejscowości ulic, w sąsiedztwie kanału Jeziorki. Już podczas opracowywanej w 2013 r. przez urbanistów z holenderskiej firmy RDH koncepcji dla zagospodarowanie przestrzeni publicznej, ta okolica wskazana została jako „serce Józefosławia”, gdzie należałoby koncentrować usługi publiczne oraz powiększyć strefę zieleni. Potrzebę stworzenia takiego miejsca potwierdziło także badanie przeprowadzone na zlecenie gminy w 2014 r. przez dr Dorotę Mantey. Potwierdzeniem, słuszności tej koncepcji były również analizy przedplanistyczne oraz dyskusje i wnioski mieszkańców przy wyłożeniu planu.

Kompromisowe rozwiązanie

W toku trwających prac nad nowym planem zagospodarowania przestrzennego w Józefosławiu zaproponowanych zostało kilka lokalizacji dla usług kultury i zieleni publicznej.
Zieleń taka, na wniosek mieszkańców wpisana została m.in. na przedmiotowej działce, dlatego jej właściciel wystąpił do gminy z propozycją jej wykupu. Ma do tego prawo, jak również do uzyskania odszkodowania z tego tytułu. Dlatego władze gminy uznały, że warto z właścicielem rozmawiać, bo jest to dobra okazja do pozyskania tej nieruchomości na cele publiczne dla mieszkańców. Lokując tam usługi kultury gmina odstąpiłaby od podobnych zapisów na działkach przy ul. Ogrodowej, gdzie takie usługi wpisano w projekcie planu, a co również wiąże się z koniecznością wypłaty odszkodowania. Rozważana była również lokalizacja usług kultury przy ul. XXI wieku, gdzie w projekcie planu przewiduje się powstanie parku. Jednak realizacja jakichkolwiek zamierzeń tam, jest kwestią bliżej nieokreślonej przyszłości, gdyż wykorzystanie tego terenu uzależnione jest od woli właściciela nieruchomości, który ma na tym terenie magazyny. Nie mówiąc o tym, że jakakolwiek nowa inwestycja wiąże się z budową i procesem inwestycyjnym, który potrwałby co najmniej kilka lat. Obiekt przy ul. Julianowskiej, jest gotowy do adaptacji. Gdyby doszło do zakupu to już w przyszłym roku mogłyby tam zaistnieć funkcje publiczne.

Stan obecny

Przez wiele lat Józefosław dynamicznie się rozwijał, jednak nie funkcjonowały tam żadne funkcje publiczne. Chcąc to zmienić, obecne władze uruchomiły filię Centrum Kultury, najpierw
w porozumieniu z proboszczem na terenie parafii a od 2014 roku w budynku przy ul. Uroczej, gdzie również powstała filia biblioteki. Wówczas był to jedyny obiekt w okolicy, który spełniał minimalne wymagania dla takich funkcji, jednak od początku lokalizacja ta traktowana była jako rozwiązanie tymczasowe. Trzyletnia umowa z firmą Green Oak sp. z o.o została przedłużona 1 września 2017 r. na kolejne trzy, z zachowaniem 6-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Za 490 mkw. powierzchni łącznie z korytarzami jednostki organizacyjne gminy płacą ok. 240 000 zł rocznie czynszu nie licząc opłat za media.

Nie ma jak na swoim

Własny obiekt daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa oraz możliwość rozwoju. W tym roku Biblioteka Publiczna otrzymała grant o wartości 1,2 mln zł na modernizację swoich obiektów. Pamiętać jednak należy, że wykorzystać takie środki teraz lub w przyszłości, zgodnie z warunkami konkursu, można jedynie posiadając tytuł własności modernizowanego obiektu. W nowym budynku o powierzchni 1000 mkw. będzie można także otworzyć przedszkole dla 100 dzieci, a wiemy, że budowa przedszkola od podstaw, łącznie z zakupem działki, to wydatek co najmniej kilku milionów złotych. Ostateczna cena zakupu budynku przy ul. Julianowskiej nie jest jeszcze znana, trwają negocjacje, a punktem wyjścia do rozmów jest operat szacunkowy.

materiały prasowe

Biuro Promocji i Informacji

Gminy Piaseczno

Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę CEM-u w Piasecznie

W dniu 14 września 2017 r. o godzinie 12.00 na placu budowy przy ul. Jana Pawła II w Piasecznie w obecności wielu przedstawicieli władz Miasta i Gminy oraz Starostwa Powiatowego odbyło się uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Centrum Edukacyjno-Multimedialnego w Piasecznie.

Podpisy na akcie erekcyjnym podczas uroczystości złożyli: Burmistrz Miasta i Gminy Piaseczno Zdzisław Lis, Dyrektor POLAQUA Sp. z o. o. Tomasz Olej, Przewodniczący Rady Miejskiej w Piasecznie Piotr Obłoza, I Zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno Daniel Putkiewicz oraz II Zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno Hanna Kułakowska-Michalak.

Poświęcenia aktu oraz terenu budowy dokonał ksiądz prałat Zbigniew Pruchnicki, Proboszcz parafii Matki Bożej Różańcowej, Dziekan Dekanatu Piaseczyńskiego.

cem1

W zachodniej części budynku zaprojektowano wielofunkcyjną halę widowiskowo-sportową. Znajdą się tam boiska do siatkówki, koszykówki i piłki ręcznej. Obok nich usytuowane będą trybuny, które łącznie pomieszczą 300 osób. Hala sportowa zostanie wyposażona w system podziału przestrzeni na trzy sektory umożliwiający prowadzenie zajęć jednocześnie dla trzech grup uczniów. Wokół hali będą również trzy szatnie z natryskami, szatnie dla sędziów, gabinet lekarski oraz pokój dla nauczycieli w-f. Zaplanowano również czterotorową bieżnię lekkoatletyczną oraz skocznię do skoku w dal. Będzie też miejsce na nowoczesny, ogólnodostępny plac zabaw.

cem

Redakcja

fot.K.Wypych, BPiI GP,KKS

 

 

Przestrzeń wspólna – przestrzeń niczyja

Najwięcej przeszkód mamy w głowie

Moim poprzednim miejscem zamieszkania była Łódź. Miasto secesyjnych kamienic i fabryk. Zakochałam się w jednej z nich. Znajomi patrzyli z niedowierzaniem – tu?! Okropna dzielnica! Ja jednak widziałam ją inaczej. Już wtedy zastanawiałam się, co robić i jak działać, by cieszyć się przestrzenią publiczną wysokiej jakości. Małymi krokami przez wiele lat udało się doprowadzić kamienicę do ładu. Trzeba było jednak nie lada osobistego wysiłku. Troska o jakość mieszkania i otaczającej nas przestrzeni publicznej nie leżała tam nawet sąsiadom. Łatwiej było śmieć wyrzucić lub użyć klatki schodowej jak latryny nie bacząc, że przecież jest wspólna. Patrząc z perspektywy czasu nie leżała chyba również w interesie wybranych przez społeczność władz lokalnych. Wtedy najpierw zrezygnowaliśmy z gminnej administracji zmieniając ją na prywatną. I przekonywaliśmy sąsiadów dając przykład samemu. To inna tkanka społeczna, kpina była najłagodniejszą odpowiedzią. Dziś już tam nie mieszkamy, ale powiem tylko, że sąsiadka, której „standardy“ były wiodące, kiedy się tam wprowadziliśmy (libacje na schodach, śmieci i brud), dziś używa domofonu i grzecznie się kłania. Nie dlatego, że się boi lub przeszła duchową przemianę. Poczuła po prostu, że jej się to też opłaca. Lata lecą i wygoda rośnie w cenę.

Oficjalne trendy

Obecnie coraz częściej w samorządach pojawiają się wydziały „estetyzacji miast”. Zauważono w końcu i na tym szczeblu, że potrzebna jest przede wszystkim spójna wizja i koordynacja pracy wszystkich podmiotów władających przestrzenią. Mam tu na myśli zakład energetyczny, wodociągi, urząd miasta, zarządy dróg, zakłady komunalne, zarządy zieleni, firmy oraz osoby prywatne. Koordynacja wszystkich, którzy decydują o swoich planach inwestycyjnych. Niezbędna jest dobra wola i współpraca. Potrzebne są także różne inicjatywy, akcje uświadamiające, że przestrzeń publiczna jest dobrem wspólnym całej społeczności. W społeczeństwach bardziej rozwiniętych niż nasze „wspólne“ znaczy tyle samo, co „moje“.

rynek Piaseczno

Rynek w Piasecznie fot.BPiI

Trudne sprawy

Najbardziej palącym pytaniem niezmiennie bowiem jest: jak sprawić, aby przestrzeń wspólna przestała być „terenem niczyim“? Kawałkiem ziemi, który dzieli nasze bramy od przystanku, który zaczyna się kilka metrów za furtką, który przyjmie każdy śmieć, psią kupę czy nieestetyczne ogłoszenie na płocie. Tam, te kilkanaście metrľw od drzwi wejściowych do mieszkania, już jest „nie nasze“, „czyjeś“ i niech ten „ktoś“ lub to „coś“, do kogo to należy się tym zajmie. Rolą mieszkań- ca jest przemierzyć ten teren „suchą nogą“, omijając brązowe „miny“ i nie zauważając fruwającej po skwerze foliowej torebki. Wierzę jednak, że tylko dając przykład można przekonać nieprzekonanych.

Wsparcie instytucjonalne

IMG_3913

Dzień Ziemi, Józefosław 2017

Czyn społeczny nie jest oczywiście jedyną drogą ku poprawie wyglądu naszej okolicy. Z autopsji wiem, że Straż Miejska dość energicznie reaguje na zgłoszenia dotyczące zaniedbanych działek czy nieprawidłowe parkowanie. Upominani właściciele zrobili porządki na wielu z nich – jak choćby na rogu ulic Wilanowskiej i XXI wieku, gdzie w zeszłym roku wycięto w końcu chaszcze.

Warto również przypomnieć, że tereny należące do gminy czyli park i inne części zielone, o które jako radni zabiegamy również należy pielęgnować. Nie wystarczy kosić raz na 3 miesiące i plewić raz do roku, bo choćbyśmy nie wiem jak się starali to Miasteczka Wilanów w kwestii zadbania przestrzeni nie dogonimy…

Obowiązki obywatelskie i sąsiedzkie

Nie ma jednak spisanego kodeksu powinności sąsiedzkich. A szkoda. Dlatego starajmy się działać przez dawanie przykładu. Jeśli potrafimy zadbać o tereny na swoich osiedlach zamkniętych i rozliczamy z tego administratorów dlaczego brak ładu nie przeszkadza nam za płotem??? Niestety jeden z sąsiadów ciągle swoje “zielone śmieci” wyrzuca na cudzą własność, inni zaś nie są w stanie zapanować nad porządkiem tuż za swoim ogrodzeniem, jeszcze inny “renowuje” swój parking lecz nie do końca w rzeczywistości zostawia ugór i kupę gruzu, a to na nich jednak spoczywa obowiązek utrzymania ładu. Nie uczymy dzieci do wrzucania papierów do koszy, których jest sporo w naszej miejscowości. Zdobią więc nasze ulice chwasty na pół metra, papiery po lodach i butelki po “kubusiach”, albo pety w donicach z kwiatami i dziwimy się czemu tu jest tak brzydko? Jeśli widzimy nieprawidłowości wzywajmy straż miejską, bądź upominajmy śmieciuchów. Inaczej nic nie wskóramy i nasza wspólna przestrzeń będzie nas smucić, a nie cieszyć jak powinna.

ps. Mnie na razie smuci, szczególnie po kradzieży tuj z donic na placu na przeciwko domu kultury…

Plac przy ul.Cyraneczki, Jóżefosław fot.KSierżant

Plac przy ul.Cyraneczki, Józefosław
fot.K.Sierżant

 

Katarzyna Krzyszkowska-Sut,

radna Rady Miejskiej w Piasecznie

Park miejski w Piasecznie – przestrzeń, która łączy.

Park stanowi jeden z ważniejszych elementów przestrzeni w mieście. Jest zieloną architekturą dopełniającą betonową, kolorową i jarmarczną naturę miasta. Jest to miejsce publiczne, do którego pragniemy się wyrwać, uciec od codziennych spraw, przebywać z rodziną. W parku możemy spotkać każdego: młodego i starego, osobę czytającą książkę, rowerzystę, rodziców z dziećmi. Można tu robić wiele i nic zarazem, można siedzieć, słuchać muzyki, leżeć, a nawet się zdrzemnąć. Parki miejskie są mini namiastką lasu, są też miejscem bytowania zwierząt, głównie ptaków i małych ssaków.

 Historia

Historia parków miejskich sięga połowy XVII wieku. Wówczas w miastach niemieckich i francuskich zaczęto tworzyć promenady dostępne dla publiczności, jak choćby berliński park Großer Tiergarten (1649 r.). W następnym wieku skwer był już nieodłącznym elementem każdego większego założenia miejskiego. Po Wielkiej Rewolucji Francuskiej ogrody, będące dotąd własnością Kościoła i arystokracji, nie tylko otwierano dla ogółu mieszkańców, ale i zamieniano na przestrzeń publiczną. W Polsce w 1729 roku w Warszawie udostępniono publiczności Ogród Saski, a w 1768 roku Ogród Krasińskich. Koncepcja współczesnego parku publicznego narodziła się jednak w Wielkiej Brytanii. Miał on propagować kulturę, poszanowanie dla piękna przyrody, a nieodłącznymi jego elementami stały się ogrody botaniczne, muszle koncertowe oraz restauracje. Powstawały w nim elementy małej architektury, ławki, fontanny oraz rozległe polany służące zarówno odpoczynkowi, jak i uprawianiu sportów.

Park Miejski w Piasecznie

Przed rokiem 1890 tereny, na których obecnie znajduje się park miejski w Piasecznie, miały niezliczonych właścicieli i z pewnością nie były terenami dostępnymi dla każdego.

fot.BPiI GP

fot.BPiI GP

W 1890 roku dobra chyliczkowskie kupuje hrabina Cecylia Plater-Zyberkówna. Postanawia założyć Szkołę Gospodarczą dla panien (do nauczania obsługi wiejskiego gospodarstwa domowego). Jak pisze projektantka parków Dorota Pape “Gmach szkoły otoczony był parkiem. Z oryginalnej XVIII-wiecznej kompozycji rezydencjonalnej zachował się układ dwóch krzyżujących się alej i staw. Wytyczono nowe alejki, a na stawie, na osi alei lipowej, zlokalizowano wyspę. Wzdłuż alei prowadzącej do dworu posadzono orzechy, a w rejonie budynku założono kwietniki. Uzupełniono także nasadzenia drzew w głównych alejach parkowych. Na podjeździe przed dworem pojawił się ozdobny klomb z juką, a przed jego wschodnią elewacją założono prostokątny parter. W rejonie dworu pojawiły się nowe nasadzenia drzew iglastych i krzewów ozdobnych. Pozostała część parku miała charakter użytkowy. Polany parkowe przekształcono w sady i zasadzono drzewami owocowymi.

Park wraz z upływem lat podupadał, dopiero w latach 70. XX wieku przeprowadzono prace modernizacyjne. Wytyczono wówczas obwodnice parkowe w południowej i zachodniej części parku, a także półkolistą ścieżkę na północ od Poniatówki. Na skrzyżowaniu dwóch głównych alej parkowych powstało koło z klombem. Wprowadzono asfalt na ścieżkach. W tym okresie w północno-wschodnim narożniku parku wytyczono tereny sportowe z bieżnią i trybunami. Podczas czyszczenia stawu przesunięto wyspę parkową z osi alei lipowej w kierunku zachodniego brzegu. Park uzyskał nowy naturalistyczny charakter.”

Obecnie park wpisany jest do rejestru zabytków i został objęty ochroną konserwatora.

Nowoczesna przestrzeń

Niezwykle pozytywny jest fakt, że coraz więcej obszarów publicznych naszych miast przestaje być obszarami zdegradowanym, a przestrzenie publiczne poddawane są rewitalizacji, choć proces dostosowywania ich do gustów i potrzeb mieszkańców nie jest łatwy. Podczas prowadzenia konsultacji społecznych, można się przekonać, że pęd ku stylistycznej jedynie nowoczesności, w przypadku parków i ogrodów, nie jest dobrym doradcą. Dr inż. Przemysław Wolski tak ujmuje to pojęcie w odniesieniu do zieleni miejskiej: “W nowoczesności powinna być zawarta odpowiedź na oczekiwania współczesnego użytkownika parku, a jego potrzeby w pierwszej kolejności dotyczą funkcji, a w drugiej kolejności formy parku. Największą wartością dla mieszkańców jest dla nich swoboda korzystania z przestrzeni parkowej. Gotowi są poświecić formę dla funkcji. Współczesność w rewitalizowanych parkach znalazła swoje miejsce. Jej wyrazem są nowe formy wykorzystywania starej przestrzeni parkowej, takie jak jazda na rolkach i rowerach lub nawet miejsce na korzystanie z kąpieli. O atrakcyjności starych parków decyduje ich bogactwo przyrodnicze i duch miejsca. To są wartości, które zawsze będą cenione. Przekształcając park należy pamiętać o jego czterech głównych funkcjach społecznych: zapewnieniu kontaktu z przyrodą, zaspokajania potrzeby ruchu, stworzeniu warunków do doświadczania piękna, umożliwieniu kontaktu z innymi ludźmi.

Dobry park, to park atrakcyjny dla wszystkich ludzi, bez względu na wiek i status społeczny.”

Mamy nadzieję, że park w Piasecznie będzie spełniał taką rolę.

Katarzyna Krzyszkowska

Radna Rady Miejskiej w Piasecznie

 

Źródła:

dr inż. Przemysław Wolski, Katedra Architektury Krajobrazu SGGW w Warszawie “Współczesny park miejski w Europie”.

mgr inż. Dorota Pape “Projekt rewaloryzacji parku miejskiego w Piasecznie.”

“Współczesne parki powinny być elementami sieciowego systemu terenów zieleni miasta”

Odśnieżamy!

Kto zadba zimą o chodnik?
Bardzo ważnym dokumentem, obok „Prawa budowlanego”, regulującym zimowe obowiązki jest „Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach”, DzU 1996 Nr 132 poz. 622. To dokumenty, które nakładają na właściciela nieruchomości (lub wybranego przez niego zarządcę) pewne obowiązki, a wśród nich obowiązek utrzymania w należytym stanie chodników wzdłuż nieruchomości oraz dróg wewnętrznych (osiedlowych). Tym samym właściciel nieruchomości musi usunąć z ciągów komunikacyjnych śnieg, lód i błoto pośniegowe. Powinien on również we właściwy sposób zmagazynować usunięty śnieg, który nie może utrudniać ruchu pieszych i samochodów. Jeśli drogi osiedlowe należą do gminy, to jest ona zobowiązana prawnie do odśnieżania. Natomiast jeśli drogi osiedlowe stanowią drogę wewnętrzną lub prywatna, to obowiązek ich odśnieżania spoczywa na właścicielu, czyli najczęściej na radzie osiedla lub wspólnocie mieszkaniowej, która może w tym celu wynająć specjalistyczną firmę. Wtedy to na firmie spoczywa obowiązek odśnieżenia dróg oraz bezpiecznego zmagazynowania czy wywiezienia śniegu.
Jeśli wzdłuż nieruchomości nie ma chodnika, a ruch pieszych odbywa się po wydzielonej części drogi publicznej znajdującej się bezpośrednio przy granicy nieruchomości, to również musi być ona uprzątnięta.
Właściciel nieruchomości zobowiązany przez prawo do odśnieżania musi również pamiętać, że ustawodawca szczegółowo określił to, jakich środków naturalnych i chemicznych można używać do oczyszczania dróg i chodników w zimie. Te informacje znajdują się w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 27 października 2005 r. (DzU 2005 Nr 230 poz.1960), które stanowi załącznik do „Ustawy o ochronie przyrody” (DzU 2004 Nr 92 poz. 880).

Kiedy nie trzeba odśnieżać chodnikapark-79262_1280
Jeśli chodnik nie przylega do nieruchomości, jest np. oddzielony od płotu lub muru budynku pasem trawnika, obowiązek jego odśnieżania spada na zarządcę drogi. Podobnie jest wówczas, gdy chodnik nie jest w ogóle wyodrębniony. Właściciel nieruchomości nie odpowiada także za usuwanie śniegu z chodników, na których dopuszczone jest płatne parkowanie. Za ich utrzymanie odpowiedzialny jest zarząd drogi, który pobiera opłaty za postój. On także powinien odśnieżać płatne miejsca parkingowe, w tym znajdujące się w tych strefach „koperty”.

Kto jest zarządcą drogi, a więc powinien o nią dbać?
Za odśnieżanie i zapewnianie przejezdności dróg zimą odpowiada ich zarządca. Na terenie gminy Piaseczno występują drogi miejskie, powiatowe, wojewódzkie i krajowe. Za część jezdni osiedlowych odpowiadają spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe bądź ich właściciele. Nie jest więc tak, że za wszystkie ulice odpowiada gmina.
Zimowym utrzymaniem dróg gminnych i przyległych do nich chodników zajmuje się Wydział Utrzymania Terenów Publicznych. To właśnie do Urzędu Miasta i Gminy należy zgłaszać ewentualne problemy z przejezdnością lub zaleganiem śniegu na skrzyżowaniach czy przystankach komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Jeśli pojawiają się wątpliwości, kto jest właścicielem drogi, w łatwy sposób można to zweryfikować. Wystarczy wejść na gminną stronę internetową www.piaseczno.eu i z głównej strony kliknąć zakładkę „drogi”. Można również przyjść osobiście do Wydziału Utrzymania Terenów Publicznych, Urząd Miasta i Gminy Piaseczno ul. Kościuszki 5, pok. 88, lub zadzwonić pod numer: 22 701 76 52, e-mail: utp@piaseczno.eu.

Za odśnieżanie dróg powiatowych odpowiada Wydział Inwestycji remontów i Drogownictwa Starostwa Powiatowego w Piasecznie, ul. Chyliczkowska 14, 05-500 Piaseczno, nr tel.: 22 756 61 36. Szczegółowy wykaz dróg powiatowych znajduje się również w zakładce „drogi” na www.piaseczno.eu.

Jakie kary grożą za uchylanie się od obowiązku odśnieżania?
Kontrolę nad obowiązkiem odśnieżania dróg, dachów oraz terenów wokół poszczególnych nieruchomości sprawuje policja, straż miejska oraz nadzór budowlany. Jeśli właściciel nieruchomości nie odśnieża dachu oraz nie sprawdza jego stanu technicznego, to inspektor nadzoru budowlanego ma prawo nałożyć na właściciela bądź administratora budynku mandat karny w kwocie 500 złotych. Inspektor może także skierować sprawę do sądu. Ponadto w razie występowania realnego zagrożenia zdrowia i życia dla mieszkańców inspektor nadzoru budowlanego może także całkowicie wyłączyć dany budynek z użytkowania do czasu odśnieżenia dachu czy usunięcia innych usterek technicznych spowodowanych opadami śniegu.

Policja może ukarać właściciela bądź administratora budynku karą w wysokości do tysiąca złotych. Jeśli ukarana osoba unika zapłaty, to policja ma prawo skierować wniosek o ukaranie do sądu. Wtedy kara może wynieść już nawet 5 tys. złotych.

W przypadku ujawnienia nawisów śnieżnych czy sopli zagrażających mieszkańcom i przechodniom właściciel budynku lub jego zarządca odpowiedzialny za utrzymanie prawidłowego stanu technicznego nieruchomości może zostać ukarany mandatem przez straż miejską. Wysokość mandatu może wynieść od 20 do 500 złotych.
Gdy nie mamy pewności, kto jest odpowiedzialny za nieodśnieżony chodnik, lub mamy problemy z wyegzekwowaniem jego uprzątnięcia, należy zadzwonić do straży miejskiej na bezpłatny numer alarmowy – 986.

Źródło UMiG Piaseczno

fot.pixabay.com

Jakie Centrum Piaseczna?

Wielu z nas chciałoby, aby centrum Piaseczna „lśniło” na całą gminę. Przełom już nastąpił – każdy kto odwiedziłby Piaseczno po kilku latach nieobecności byłby zdumiony metamorfozą Placu Piłsudskiego. Nagle okazało, że Piaseczno posiada centrum, gdzie można przyjść na spacer, posiedzieć przy fontannie i posłuchać koncertu. Na przykładzie tego miejsca widać, jak przestrzeń publiczna może zmienić charakter miasta i przyciągnąć mieszkańców.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni

Nie wiem czy wszyscy mieszkańcy, ale ja na pewno chciałbym więcej. Modernizacja Placu Piłsudskiego jest pierwszym krokiem. W koncepcji rozwoju miasta i gminy, którą jakiś czas temu wykonali specjaliści z holenderskiej firmy ARUP, centrum miasta miało się rozciągać się na 3 place: Piłsudskiego, Kisiela i przy Nadarzyńskiej. Śmiałe koncepcje Holendrów są jednak odłożone na półkę, bo postulują zamknięcie centrum dla ruchu samochodowego, co wywołuje sporo kontrowersji. centrum-pias

Wróćmy więc „na ziemię”, gdzie mamy obecnie przebudowę przepustów Kanału Perełki pod Skwerem Kisiela. Ze względu bezpieczeństwa przeciwpowodziowego trzeba wymienić te przepusty i rozkopać większość część skweru, więc niejako „przy okazji” porządkuje się jego wygląd. Myśląc o centrum Piaseczna, warto byłoby teraz połączyć te dwa place tak, by stały się spójną przestrzenią publiczną. Należałoby zmienić nawierzchnię jezdni ul. Kościuszki, zlikwidować krawężniki – dopasować charakter tego fragmentu ulicy do Placu Piłsudskiego. Wtedy można „oddać” tę przestrzeń pieszym. Idealnie byłoby przeprowadzić taką zmianę do ul. Chyliczkowskiej do ulicy Nadarzyńskiej. Wtedy można już mówić o centrum, po którym można spacerować, zatrzymać się w jednym miejscu, potem przejść dalej. Na takiej przestrzeni można byłoby ograniczyć ruch samochodowy – np. w weekendy. To byłaby kolejna zachęta dla mieszkańców, aby „wylegli” na ulicę. Oczywiście zmniejszyłaby się ilość miejsc parkingowych, ale czy żeby dostać się do centrum, trzeba w sam środek tego centrum wjechać? Wokół są parkingi i ulica Wojska Polskiego, która ruch samochodowy może spokojnie przejąć, szczególnie właśnie w weekendy. Poza tym szykują się zmiany na skrzyżowaniu Armii Krajowej z Chyliczkowską, która znów stanie się ulicą dwukierunkową, tak jak kiedyś, co odciąży ścisłe centrum od samochodów. Takie działania wpisałyby się w światową tendencję oddawania centrów miast ich mieszkańcom. Dzisiaj, nam w Polsce, wydaje się, że samochody są niezastąpione i najważniejsze, gdy tymczasem doświadczenia wielu miast zachodnich temu przeczy.

Trwają też prace nad projektem „Traktu nad Perełką”, czyli osi spacerowej wzdłuż Kanału Perełki, rewitalizowany jest obecnie Park Miejski. Razem ze zmianami na ulicy Kościuszki tworzyłoby to spójną koncepcję zagospodarowania przestrzeni publicznej.

centrum-piaseczna1Czas architektów

Wiadomo, że lubimy podziwiać piękną architekturę, a szpetota nas odrzuca. Niestety patrząc na wschodnią i północną pierzeję placu Piłsudskiego, raczej przeżywamy to drugie. Budynki przy Placu Piłsudskiego 3 i 4 oraz Warszawskiej 2 i 2a są własnością gminy. Nadają się do rozbiórki i urzędnicy szukają już miejsca na przeniesienie lokatorów. To niepowtarzalna szansa, aby spójnie i harmonijnie ukształtować tę część placu. Organizując konkurs architektoniczny moglibyśmy zebrać różne propozycje, spośród których wybralibyśmy jakąś „perełkę”.

Gmina stała się także właścicielem budynku znanego jako „Rzemieślnik”, na północno – wschodnim rogu placu. Wkrótce ma zostać wyłoniony projektant, który ma zaproponować przystosowanie tego budynku do potrzeb urzędu. Trzeba wykorzystać i tę okazję do zmiany architektonicznego oblicza centrum. Jestem przekonany, że architekci są w stanie przeprojektować nie tylko rozkład pomieszczeń wewnątrz budynku, ale również elewację. Gmina ma to realny wpływ. Konstancin-Jeziorna buduje swój nowoczesny ratusz, a Piaseczno ma to szczęście, że budynek urzędu może wyznaczyć standardy przemian w architekturze całego centrum. Zróbmy to dla nas i następnych pokoleń.

W sprawie reklam na płotach

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radni podjęli uchwałę o przystąpieniu do stworzenia kodeksu małej architektury. Coś się zacznie więc dziać także w tym zakresie.

Czy taka wizja to utopia, czy pożądany scenariusz zmian? Ciekawe jaka jest Państwa opinia.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

PACHNĄCA WIOSNA

Wiosna przynosi nam całe spektrum doznań, powodujących nagły przypływ energii i chęci. Wiosna, to widoki (jasna soczysta zieleń, kolor kwiatów), dźwięki (trele ptaków, szum wiatru, drobny dżdżyk), smaki (kiedyś to były tzw. nowalijki – dzisiaj słowo zapomniane, bo w markecie kupimy wszystko niezależnie od pory roku, ale kiedyś to pierwszy szczypiorek, rzodkiewka, sałata i koperek- to były prawdziwe rarytasy!) no i ZAPACHY.

Jakże inaczej pachnie poranek wiosenny? Na początku czujemy jeszcze chłód, ale jest on zapowiedzią dnia, który za kilka godzin buchnie ciepłem, czasem upragnionym słońcem, a czasem po prostu pojawi się mgła, która zawiśnie nad ziemią, refleksyjna i ospała. To poranek pachnący świeżością. Również wiosenny deszcz jest zjawiskiem niezwykłym, które działa jakby „otwierało” ziemię. Tylko wiosną po deszczu ona pachnie tak specyficznie.

A rośliny? One też wkraczają w przestrzeń, wypełniają ją życiem.

Na początek fiołki – małe, niepozorne, niewidoczne prawie. Ale są! I potrafią rozpychać się w ogrodzie! Krzewem prawie nieznanym jest niedoceniana kalina farrerii (Viburnum farerii), która kwitnie zanim wypuści liście, a pachnie pięknie. Podobnie zachowuje się wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum). Wśród roślin cebulowych prym wiodą hiacynty i jeśli nie pamiętaliśmy jesienią o posadzeniu ich do gruntu, to możemy to „nadrobić’’ wysadzając je teraz „gotowe” z doniczki, mając na dodatek gwarancję koloru.

Zaraz potem pojawia się zapach pierwszej koszonej trawy – to po prostu zapowiedź sezonu „kosiarza”, z tym że ten pierwszy pokos pachnie jakoś inaczej, radośniej!

W maju kwitnie wiele gatunków roślin, a do intensywnie pachnących bezwzględnie należy zaliczyć niektóre odmiany azalii wielkokwiatowych i lilaki, powszechnie nazywane bzami, które również wyróżniają się odmianami o zróżnicowanej intensywności zapachu. Najmocniej pachną zwykle odmiany białe i o pojedynczych kwiatach.

fot.Joanna Widaj

fot.Joanna Widaj

Na koniec wiosny, bo w czerwcu, zakwitają jaśminowce. I tutaj niespodzianka – niektóre odmiany pachną mniej intensywnie niż na to wyglądają, bo kwiaty z kolei mają większe.

Z roślin jednorocznych pamiętajmy o „heliotropie”, który szczególnie wieczorami odwdzięczy się nam za posadzenie w ogrodzie lub skrzynce kwiatowej. I oczywiście mała, niepozorna maciejka, którą należy wysiać do gruntu wczesną wiosną, najlepiej blisko domu, aby jej zapach mógł „odwiedzać” nas wieczorami.

donice

Zaprośmy zapach do naszego ogrodu.

Joanna Widaj

acrocona.pl

Podsumowanie Wiosennych Porządków w J&J

19.03.2016 Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław z godną reprezentacja Stowarzyszenia Nasz Józefosław i Julianów przy wsparciu Gminy zorganizowały, a co ważniejsze przeprowadziły akcję „Wiosenne Porządki w JózefL1090515osławiu i Julianowie”. To II edycja akcji. Rok temu rozpoczęliśmy mozolny trud wciągania mieszkańców w aktywne dbanie o swoje otoczenie. Na początek więc trochę danych. W zeszłym roku w akcji wzięło 8 członków Stowarzyszenia Pomysł na Józefosław (akcja była skierowana do mieszkańców Józefosławia), którzy zebrali około 20 worków nieczystości. W tym roku w akcji wzięło udział już ponad 20 osób, napełniliśmy ponad 40 worków. Można je łatwo rozpoznać, bowiem są niebieskie i po zapełnieniu, zgodnie z umową z Gminą, odstawialiśmy je obok koszy na śmieci, do odbioru przez właściwe firmy. Po workach można też ustalić, które ulice zostały wysprzątane. Przeszliśmy ul. Wilanowską, Cyraneczki, wysprzątaliśmy Kanał Jeziorki, zagajniczek przy ulicy Ogrodowej, część Działkowej, XXI wieku, całą ul. Krótką i kilka innych, wybieranych punktowo przez uczestników akcji, miejsc.

Na pewno niektórzy z Was widzieL1090528li spacerowiczów z niebieskimi workami w rękach. To nie byli pracownicy firm sprzątających lecz mieszkańcy, sąsiedzi i obywatele, niektórzy z całymi rodzinami, co cieszyć powinno podwójnie. Niestety są w Józefosławiu miejsca szczególnie niesławne, wśród nich Kanał rowu Jeziorki, nieużytki przy Żabce na Wilanowskiej i przy Ogrodowej, gdzie stężenie psich odchodów wymieszanych z absolutnie hitowymi w naszym kraju buteleczkami o alkoholu w ilości 100 gram stanowią lwią część odpadków. Poręczność tego rozwiązania ma swoją ciemną stronę, rzucona w trawę buteleczka znika tam do czasu, aż my ją wyłuskamy i wyrzucimy, gdzie należy. Nie chcę Wam, Rodacy, prawić kazań, ale jeśli już popijacie na ulicach, to flaszki wyrzucajcie do koszy. To właśnie szkło sprawiało, że trudno było napełnić worek do samego końca, gdyż zbyt wiele ważył i trudno się go nosiło w kolejne miejsca.

To nie jedyna akcja, którą mamy Wam do zaproponowania. O terminach kolejnych przeczytacie w „Sąsiadach” i na portalu wkrótce.

Jacek Sut