Mural

Pośród kulturowych sporów jednym z najbardziej ognistych jest ten, w którym ścierają się zwolennicy i przeciwnicy sztuki wysokiej, elitarnej i wysublimowanej. Można bowiem założyć, że większość dzieł sztuki, które powstały w Europie od czasów Średniowiecza powstały na zamówienie lub służyły światopoglądom ludzi możnych, władców świeckich i kościelnych, arystokracji i potem burżuazji, których stać było na opłacanie artystów i otaczanie się dziełami ich talentu i rzemiosła. Na drugiej stronie szali próbowała przetrwać sztuka ludowa, częsta pozbawiona innej tradycji niż mówiona lub śpiewana, ulotna i nietrwała również w tym, co fizycznie pozostawiała po sobie. Do dziś kojarzy się nam z malunkami na drewnie, struganymi w lipowym drewnie świątkami, żałobnymi pieśniami na pogrzebach czy łowickim wzorem. Brat mojego dziadka, Zygmunt Pustkowski był takim artystą. Mam w domu dwie jego rzeźby, które niejedno już przeszły, trzecia zaginęła. Po rodzinie rozsiane są inne jego dzieła.

Termin „sztuka ludowa” w stosunku do tego, co się dzieje na dzisiejszych ulicach brzmi anachronicznie. Nawet uznani artyści ludowi uprawiają dziedzinę związaną z przeszłością i historią, chronią tradycję i próbują ocalić przekaz przodków. Kultywują rzemiosło. Gdzie więc szukać współczesnej sztuki ludowej? Tego bezpośredniego środka wyrazu prostego człowieka. Czy może nawet powiedzmy jeszcze dosadniej – człowieka biednego. Najprościej chyba na ulicy. Oczywiście i kiedyś, i teraz zdarzały się i zdarzają spektakularne awansy z gminu do elit. Rzadziej jednak dotyczą prawdziwej sztuki, częściej wiążą się ze spektakularnymi pomysłami na zdobycie milionów „lajków” i wyświetleń. Prawdziwi artyści uliczni chronią swoją suwerenność i niezależność. Niektórzy z nich równie mocno walczą w obronie niezależności sztuki. Ostatni akcja Banksy-ego (który gdyby tylko zechciał byłby miliarderem) pokazuje, że można i trzeba możnym marszandom i zblazowanym kolekcjonerom od czasu do czasu pokazać przysłowiową „figę”. Niezorientowanym przypomnę, że na jedną z londyńskich aukcji trafiła grafika Banksy-ego, pięknie oprawiona i słynna choć niewielka. Po zlicytowaniu jej za ponad 1 milion funtów coś zabrzęczało i rama obrazu okazała się być sprytnie skonstruowaną niszczarką na dokumenty, a konkretnie na jeden dokument. Grafika za milion została pocięta na paski. Tym samym Banksy powiedział całemu światu, że sztuka nie może być przedmiotem handlu. Nie można jej sobie kupić na własność, bo przestaje wtedy należeć do nas wszystkich.

Istnieje też druga strona ulicznego malarstwa, czyli zaangażowanie lokalnej społeczności i budzenie wrażliwości na wspólną przestrzeń. Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław najpierw zorganizowało malowanie pasów przy rondzie na skrzyżowaniu ulic Cyraneczki i Wilanowskiej, a teraz powstał mural przy Ogrodowej. Cieszmy się tym dobrem wspólnym, które ma tę dodatkową zaletę, że także wspólnie powstawało. Po akcji malowania na murze ogłosiliśmy konkurs na najciekawsze zdjęcie muralu. Zwyciężyło zdjęcie, które widzicie poniżej. Drugą nagrodę zdobyła fotografia, którą znajdziecie na okładce.

fot. Dominika Rembelska, na zdjęciu Grupa Capoeira Raiz

5 Kiermasz Jesienny w Acroconie

Mamy ogromną przyjemność już 5 raz zaprosić państwa 30 września w niedzielę w godz. 11.00 -16.00 do Szkółki roślinnej Acrocona przy ul. Wilanowskiej 1 na 5 Kiermasz Jesienny!

Na kiermaszu jak co roku będą stoiska z ekologiczną żywnością i napojami, miody i przetwory, własne wyroby cukiernicze, rośliny i cebulki do ogrodu oraz rękodzieło.

W programie w tym roku spacery pt. “Magiczne właściwości drzew” z p. Agnieszką Waszak po pięknym mateczniku szkółki Acrocona, porady na temat prac jesiennych w ogrodzie oraz planowania ogrodu – ogrodnicze refleksje architekta krajobrazu Rafała Hajewskiego, kawiarnia naukowa Ogrodu Botanicznego UW – Gleba a jakość żywności. Dla dzieci przewidziano warsztaty związane z tematyką ogrodu, które poprowadzi świetlica ALE KLUB.

W tym roku organizujemy akcję charytatywną – wsparcie dla

Basi i Franka.

O godz. 13.00 odbędzie się finał konkursu na „Najlepszego ogórka kiszonego”.

Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody, a na odwiedzających degustacja domowych ogórków kiszonych. To już 4. sąsiedzki konkurs w Józefosławiu!

Organizatorami kiermaszu są Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław, szkółka roślin Acrocona oraz Magazyn Sąsiedzi.

Serdecznie zapraszamy! Najlepiej przyjechać rowerem lub przyjść na spacer piechotą.

REGULAMIN KONKURSU KULINARNEGO

„Najlepsze Kiszone Ogórki”

Organizator konkursu:

Stowarzyszenie „Pomysł na Józefosław”, 05-509 Józefosław, ul. Ogrodowa 42

Terminy  Konkursu:

Konkurs odbędzie się w terminie do 30 września 2018. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 30 września 2018 podczas Kiermaszu Jesiennego w Szkółce ogrodniczej Acrocona na ul. Wilanowskiej 1 w Józefosławiu.

Cel konkursu:

 

  • wymiana przepisów i doświadczeń wśród uczestników konkursu
  • budowa więzi wśród lokalnej społeczności
  • zbieranie receptur i przepisów w celu ewentualnej publikacji w magazynie „Sąsiedzi”
  • wyzwalanie przedsiębiorczości wśród mieszkańców

Warunki uczestnictwa:

  • przesłanie do dnia 30 września 2018 r. zgłoszenia drogą internetową na adres: stowarzyszenie@pomyslnajozefoslaw.pl
  • zgłoszenie musi zawierać imię nazwisko, adres e-mail oraz własny przepis na ogórki kiszone
  • Osoby niepełnoletnie uczestniczą w konkursie za zgodą rodziców lub opiekunów
  • Dostarczenie i zaprezentowanie kiszonych ogórków w dniu Kiermaszu Jesiennego w szkółce Acrocona dnia 30.09.2018 r.
  • W konkursie nie mogą uczestniczyć członkowie Komisji Konkursowej ani ich rodziny
  • Organizator nie refunduje kosztów udziału w imprezie, w tym kosztów transportu i przygotowania produktu.
  • Organizator zapewnia miejsce do prezentowania ogórków oraz sztućce i talerzyki do degustacji

Rozstrzygnięcie konkursu:

  • Rozstrzygnięcie konkursu odbędzie się w trakcie Kiermaszu Jesiennego w szkółce Acrocona dnia 30.09.2018 r. o godz. 13.00 (ogórki należy dostarczyć najpóźniej do godz. 12.45 na specjalnie przygotowane stoisko na terenie Szkółki)
  • Oceny potraw dokona Komisja Konkursowa powołana przez Organizatora
  • Zostaną przyznane 3 nagrody (1, 2 i 3 miejsce).

Jury oceniając potrawy będzie brało pod uwagę: walory smakowe, wygląd (apetyczność) oraz nowatorskość przepisu

Laureat I miejsca uzyska tytuł: „Mistrza Najlepszego Ogórka Kiszonego”.

  • Z posiedzenia Komisji Konkursowej zostanie sporządzony protokół. Postanowienia Komisji są niepodważalne. Wyniki zostaną ogłoszone w dniu 30 września 2018 r.

Postanowienia końcowe:

 

  • Organizator zastrzega sobie prawo do opublikowania imion, nazwisk, zdjęć i informacji o uczestnikach i zwycięzcach konkursu
  • Organizator konkursu zastrzega sobie prawo do zamieszczania informacji o przepisach zgłoszonych do konkursu
  • Poprzez przystąpienie do konkursu uczestnicy wyrażają zgodę na warunki uczestnictwa zawarte w regulaminie
  • Wszystkie kwestie, których nie obejmuje Regulamin ustala organizator

Wszelkie informacje pod numerem telefonu 501760709, regulamin dostępny w siedzibie organizatora.

Park kieszonkowy

W Józefosławiu powstał pierwszy z trzech tzw. „parków kieszonkowych”. Nazwa „park kieszonkowy” pochodzi z języka angielskiego „pocket park”, a chodzi o zagospodarowanie każdego, nawet najmniejszego miejsca na wspólną przestrzeń – plac, skwer, plac zabaw. Parki kieszonkowe mają służyć wszystkim mieszkańcom poprzez udostępnienie przestrzeni publicznej i choćby poprawę mikroklimatu. Zostawiają one również wiele miejsca do interpretacji i reorganizacji przestrzeni, stanowiąc sposób na aktywizację lokalnej społeczności. Park kieszonkowy można stworzyć na terenie należącym do gminy.

W Józefosławiu mamy 3 takie miejsca:

  • teren przy skrzyżowaniu ul. Wilanowskiej z ul. Wenus,
  • teren na przedłużeniu ul. Księżycowej, przy ul. Komety
  • teren po południowej stronie ul. Cyraneczki, pomiędzy ul. Ogrodową a ul. Wilanowską (przy ogrodzonej działce z małym domkiem letniskowym).

 

Zaczęliśmy od skweru przy ul. Wenus. Staraliśmy się o to, by gmina stała się właścicielem tej malutkiej działki – i udało się. Najpierw został zniwelowany teren, zostały wykonane ścieżki i uporządkowano istniejącą zieleń. W kolejnym etapie wraz z akcją Dnia Ziemi pojawiły się ławeczki i wraz z mieszkańcami obsadziliśmy kieszonkowy park zielenią. Nawet taki mały skwer cieszy przechodniów i okolicznych mieszkańców. Kolejny zaniedbany teren zmienia się, poprawiając nasz krajobraz.

Zagospodarowanie kolejnych parków kieszonkowych przed nami, na stronie UMiG Piaseczno wisi zapytanie: http://bip.piaseczno.eu/artykul/23/4897/utp-7021-490-2018-pz

Polecamy uwadze i czekamy na zgłoszenia!

Kasia Krzyszkowska-Sut, Robert Widz

radni Rady Miejskiej w Piasecznie, mieszkańcy Józefosławia

Zamknięcie skrzyżowania Geodetów – Wilanowska

Szanowni państwo od 11 lipca 2018 roku nastąpi całkowite zamknięcie skrzyżowania ul. Geodetów z ul. Wilanowską.

Wykonawca przystąpi do budowy docelowego ronda turbinowego w tym obszarze. Dla komunikacji osobowej zostanie otwarty bypass po południowej stronie skrzyżowania łączący wschodni odcinek ul. Geodetów z ul. Energetyczną. Umożliwi to szybkie połączenie wschodniej części Józefosławia i Julianowa z ul. Puławską. Oznakowania objazdów zostaną umieszczone na wszystkich sąsiednich węzłach komunikacyjnych.

Przejazd autobusów linii 739 został zaplanowany trasą tymczasową ul. Ogrodową i ul. Cyraneczki. Planuje się, że roboty drogowe i tym samym objazdy komunikacyjne potrwają do końca października 2018 roku.

Zwracajmy uwagę na znaki drogowe!

Zero tolerancji dla łamania prawa

Pamiętam swoje pierwsze kroki w Policji we wczesnych latach 90-tych. Zdezelowane Nysy jako radiowozy, obskurne komisariaty i policjanci, którzy często wydawali się być dalej zakotwiczeni mentalnością w Milicji Obywatelskiej, a w konsekwencji gangi niczym z dawnego Nowego Jorku. Stany Zjednoczone ze słynną Statuą Wolności stały się dla mnie jednym z punktów odniesienia do myślenia o zmianach w odrodzonej Policji. Zza oceanu płynie nauka, że tolerancja dla drobnych przestępstw zachęca do popełniania większych.

Teoria wybitych okien

Warszawie daleko do Nowego Jorku, a miasteczkom i wsiom otaczającym stolicę, daleko do przedmieść tej metropolii. Warto jednak pamiętać, że bezpieczeństwo jest jednym z absolutnych priorytetów naszego życia. Nasza okolica jest bezpieczna, ale czy możemy czuć się jeszcze bardziej bezpiecznie i komfortowo? Odpowiedź brzmi – tak, możemy, ale potrzebna jest wspólna filozofia podejścia do kwestii bezpieczeństwa w najbliższym sąsiedztwie. Bezpieczeństwem, tak jak wielu innymi dziedzinami życia, rządzi psychologia, co skrzętnie wykorzystali swego czasu Amerykanie i dzięki nim w latach 80-tyh narodziła się koncepcja „rozbitych okien” (ang. Broken windows). Jest to w istocie bardzo prosta koncepcja oparta na kryminologii i socjologii funkcjonowania miasta zakładająca, że brak reakcji na łamanie mniej ważnych norm społecznych, np. tłuczenia szyb w oknach w danej dzielnicy, sprzyja wzrostowi przestępczości i łamaniu innych norm – na zasadzie wirusa. Jeżeli człowiek widzi wybitą szybę, rzucony śmieć, czy też osobę, która przechodzi na czerwonym świetle, włącza w sobie mechanizm naśladownictwa. Teoria rozbitych okien zakłada, że zniszczenia w otoczeniu mogą doprowadzić do myślenia, że prawo nie działa. Dlatego w sytuacji, gdy nie obowiązują żadne normy wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia wandalizmu, kradzieży itp.

Co na to kryminologia?

Amerykański profesor Philip Zimbardo, znany z wielu kontrowersyjnych eksperymentów przeprowadził taki, w którym wykorzystał dwa porzucone na ulicy samochody. Jeden w biednej i przestępczej okolicy, a drugi w bogatym i bezpiecznym miejscu. W ciągu kilku godzin samochód, który znajdował się ubogiej okolicy został znacznie uszkodzony, a ten w bogatej dzielnicy pozostał nienaruszony. Dzięki tym wynikom nasunął się wniosek, że ubóstwo i marginalizacja mają wpływ na przestępczość. Eksperymentatorzy postanowili jednak wybić okno samochodu, który był nienaruszony. Momentalnie wandalizm sprowadził pojazd do tego samego stanu, w którym znajdował się samochód w ubogiej dzielnicy. Wystarczyło „dać przykład”.

Zero tolerancji

W latach osiemdziesiątych metro w Nowym Jorku było bardzo niebezpiecznym miejscem. Teoria rozbitych okien posłużyła za kanwę zmian tej sytuacji. Naprawiono szkody na stacjach metra, często sprzątano, zamalowano graffiti, zaostrzono przepisy dotyczące drobnych kradzieży i zadbano, aby wszyscy pasażerowie uiszczali opłaty za transport. Włączono w te działania mieszkańców. W rezultacie metro stało się bezpiecznym miejscem. Ten rezultat zachęcił władze do wdrożenia polityki zerowej tolerancji w całej metropolii. Łamanie wszelkiego rodzaju praw lub norm społecznych zostało zabronione, a silnie promowane w społeczności były czystość i porządek. Wbrew licznym stereotypom Nowy Jork jest dziś bezpiecznym miastem, jak na tak liczną metropolię. Wiem, bo byłem tam i przyglądałem się pracy miasta i policji. Spacer w nocy przez Brooklyn Bridge zapamiętam na długo. Jako bezpieczny.

Przesłanie dla nas

Z teorii wybitych okien wynika nakaz działania. Szybkie wykrycie i usunięcie aktu dewastacji zapobiega jego dalszej eskalacji. Kto z nas nie widział bezkarności na przykład osoby o pseudonimie Snur, która dewastuje wiele miejsc zostawiając na nich bezmyślny napis. Czy nikt nie wie, kto to jest? Nasz park przy Ogrodowej już także zdradza oznaki wandalizmu. Władze, zapewne z powodów ekonomicznych, wyłączają wczesnym wieczorem oświetlenie w tym parku wręcz do tego prowokując, a co jeśli dojdzie do poważnego przestępstwa? Na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać. Jeżeli widzimy naruszenie prawa, nie bierzmy spraw w swoje ręce, nie wdawajmy się w konflikty z wandalami, ale natychmiast powiadamiajmy służby, zróbmy zdjęcie, film. Idąc za Jackiem Sutem: Jeżeli nie będziemy sprzątać po naszych czworonogach, za chwilę będziemy zamiast spacerów urządzać slalom, nie zawsze skuteczny. To także teoria wybitych szyb.

W przypadku bezpośredniego niebezpieczeństwa należy dzwonić na numer 112. Naszą wspólnotę obsługuje Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie – ul. Kościelna 3, 05-500 Piaseczno. Oficer dyżurny: tel: (22) 756-70-18; (22) 60-45-213, adres e-mail: kpp.piaseczno@policja.waw.pl

I pamiętajmy, bezpieczeństwo to nasza wspólna sprawa.

Krzysztof Łaszkiewicz

Oficer Policji z blisko 25-letnim stażem, z wykształcenia prawnik, również manager i nauczyciel.

Policjant i sąsiad z Józefosławia.

 

 

Zanim kupisz mieszkanie lub dom

Opisy ofert deweloperów kuszą potencjalnych nabywców –

  •             Osiedle X położone jest w malowniczym miejscu…
  •             Okolica osiedla Y to miejsce chętnie wybierane do zamieszkania…
  •             Z to dobrze zorganizowana i modna miejscowość podwarszawska z rozwiniętą infrastrukturą miejską…
  •             Położenie osiedla zapewnia prywatność i pewność, że w najbliższej okolicy nie powstaną ogromne bloki  mieszkaniowe.

Jeśli zapytacie agenta nieruchomości co jest najważniejsze w wyborze miejsca do mieszkania zapewne wymieni 3 rzeczy: lokalizacja, lokalizacja oraz lokalizacja. Ładna okolica, rozwinięta infrastruktura drogowa i transport publiczny, dobra oferta oświatowa czy handlowa przekładają się na cenę nieruchomości. Podobne mieszkanie w Warszawie będzie droższe od mieszkania w podwarszawskiej miejscowości nawet o 30%. Niektóre z charakterystycznych cech danej okolicy zobaczymy od razu, ale warto przyjrzeć się głębiej temu, co będzie miało potem ogromny wpływ na komfort codziennego życia.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego

To mpzp ustala te wszystkie elementy, które będą kształtowały naszą najbliższą przestrzeń. Jeśli odwiedzając wybraną okolicę obok lokalizacji domu czy mieszkania widzimy puste pole, warto sprawdzić jego przeznaczenie w planie miejscowym. Może się bowiem okazać, że wcześniej czy później zostanie ono zabudowane – pytanie tylko – w jaki sposób?

Czytając ustalenia planu należy zwrócić uwagę na takie parametry jak funkcja terenu (np. budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne lub wielorodzinne, różne rodzaje usług, tereny przemysłowe), nieprzekraczalne linie zabudowy, maksymalna wysokość i intensywność zabudowy czy wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej. Warto sprawdzić w jakiej odległości od okien znajduje się granica działki, co pozwoli określić, gdzie może stanąć budynek na sąsiedniej posesji.

Czasem trudno się połapać, co oznaczają poszczególne symbole planu. Zawsze warto zasięgnąć informacji w wydziale Urbanistyki i Architektury lokalnego Urzędu Gminy. Można to zrobić osobiście, telefonicznie lub drogą mailową. Urzędnicy wyjaśnią co oznaczają poszczególne zapisy planu.

Przestrzeń wspólna i drogi publiczne

Warto zwrócić uwagę, czy na terenie osiedla przewidziany jest wspólny plac zabaw lub teren ogólnodostępnej zieleni. Można sprawdzić, czy w okolicy znajdują się już takie przestrzenie albo czy plan zagospodarowania przewiduje takie miejsca. Bliskość lasu może nie zaspokoić potrzeb rodziny w zakresie spędzania czasu na wolnym powietrzu.

Jeżeli działka sąsiaduje z drogą publiczną istotne jest położenie linii rozgraniczających pasa drogowego, które wskazują na szerokość drogi publicznej. Nawet jeśli dzisiaj jest to niezbyt ruchliwa uliczka, może się okazać, że w planie ta droga ma charakter np. drogi zbiorczej. Wtedy trzeba się liczyć z dużym natężeniem ruchu.

Jeśli droga wyznaczona jest tylko w mpzp, ale obecnie jej nie ma albo jest drogą gruntową, warto się zorientować jaki gmina ma plan w zakresie budowy tej drogi. Można to sprawdzić przeglądając budżet gminy i tzw. Wieloletnią Prognozę Finansową (WPF), w której wykazane są inwestycje w latach przyszłych. Najlepiej dotrzeć do radnych Rady Miejskiej, którzy najczęściej doskonale orientują się na jakim etapie są prace. Może się bowiem okazać, że w WPF przewidziane są środki na jakieś zadanie, ale przygotowanie projektu budowlanego utknęło w procedurze administracyjnej. Aby uzyskać pozwolenie na budowę w trybie decyzji ZRID (zezwolenia na realizację inwestycji drogowej), potrzebnych jest kilka uzgodnień administracyjnych takich jak np. decyzja środowiskowa czy pozwolenie wodno-prawne, których uzyskanie zajmuje dłuższy czas. Każda taka decyzja podlega procedurze odwoławczej – strona może odwołać się do organu wyższej instancji. Czy nam się to podoba czy nie, takie procedury mogą trwać nawet kilka lat.

Drogi wewnętrzne

Jeśli nasz upatrzony dom czy mieszkanie znajduje się na osiedlu lub przy drodze niepublicznej (wewnętrznej), niezwykle ważne jest ustalenie w jaki sposób określone jest prawo do korzystania z takiej drogi. Może się okazać, że jest to droga prywatna i jej właściciel może ją w każdej chwili zagrodzić. To najgorszy przypadek, ale nawet w sytuacji, w której mamy zabezpieczone prawo przejazdu (np. służebność) trzeba się zastanowić np. nad tym, kto będzie taką drogę utrzymywał w stanie przejezdności, czy będzie to własność wspólnoty czy współwłasność indywidualna.

Wiele osiedli budowanych jest ze ślepą drogą wewnętrzną. Za bramą czy szlabanem mamy poczucie bezpieczeństwa, ale jeśli przy takiej drodze stoi szereg domów jednorodzinnych jedno lub dwulokalowych, to na takiej wąskiej uliczce wcześniej czy później pojawi się mnóstwo samochodów. Okazuje się, że garaże często służą za dodatkowe pomieszczenia, a auta parkowane są na osiedlowej uliczce. Taka ślepa ulica staje się codzienną udręką dla mieszkańców, trudno na niej manewrować samochodem, w sytuacjach awaryjnych pojazdy ratunkowe mają utrudniony dostęp do budynków a pojazdy służb miejskich na takie ulice nie najczęściej nie wjeżdżają.

Odwodnienie i transport publiczny

Kolejną ważną sprawą jest zwrócenie uwagi na sposób odprowadzania wód opadowych. Najczęściej przyszli mieszkańcy osiedla nie mają pojęcia jak wygląda ich system odwodnienia.  Obowiązuje zasada, że wody opadowe zagospodarowuje się na własnej działce. Zasada ta nie zawsze jest przestrzegana i zdarza się, że problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy realizowana jest zabudowa działki sąsiedniej. Jeżeli wcześniej nie było systemu odwodnienia i wody spływały sobie „gdzieś”, to nowa inwestycja ujawni ten problem w drastyczny sposób, najczęściej na naszej posesji. Wody opadowe można również odprowadzać do kanalizacji deszczowej w drodze publicznej – ale wymaga to uzgodnień i kosztuje. Mieszkańcy całej wspólnoty muszą ponosić koszty zagospodarowania wód opadowych, a opłaty za podłączenie do kanalizacji deszczowej w ulicy będzie i tak tańsze niż wywożenie wód opadowych szambiarkami.

Być może dzisiaj nie jest to istotne, ale dorastające dzieci wcześniej czy później będą same podróżować do/ze szkoły. Wybierając na mieszkanie tereny podmiejskie trzeba mieć świadomość, że nigdy nie będzie tu takiej dostępności infrastruktury czy transportu publicznego jaki jest w mieście. Coś za coś, większe mieszkanie czy dom – ale dłuższy dojazd i uboższy transport publiczny.

Kupować świadomie

Naprawdę warto uświadomić sobie te wszystkie aspekty, by po kilku miesiącach mieszkania nie frustrować się i nie dręczyć pytaniami: jak to możliwe, że w mojej okolicy nie ma chodników czy utwardzonych dróg, nie ma oświetlenia ulic, 1. strefy biletowej oraz taxi, metra, ścieżek rowerowych jak na Ursynowie itd. itp.

Nasza rzeczywistość jest pochodną kilkudziesięciu lat zaniedbań w różnych obszarach: od prawnych po infrastrukturalne. W gminie Piaseczno jest ponad 400 km dróg publicznych, z czego dróg utwardzonych (w różnym standardzie) jest ok. 200 km. W każdym rejonie gminy występują problemy z infrastrukturą, a niektórzy mieszkańcy czekają na swoją „nową” ulicę po kilkanaście lat. Niestety dynamiczny rozwój i rozproszenie zabudowy, co jest zmorą podwarszawskich miejscowości, nie sprzyja poprawie tej sytuacji.

Dlatego zanim wybierze się swoje „miejsce na ziemi”, warto przyjrzeć się dokładnie okolicy i wyobrazić sobie, jak to miejsce może wyglądać za 10 lat. A cena nieruchomości jest przeważnie wprost proporcjonalna do jakości przestrzeni, w której przyjdzie nam mieszkać.

Ale jak już wybierzemy swoje mieszkanie czy dom, to warto się nim długo cieszyć.

Robert Widz

radny Rady Miejskiej w Piasecznie, mieszkaniec Józefosławia

więcej o tym, co się dzieje w Józefosławiu i okolicach można przeczytać na stronie: www.jozefoslawdwazero.pl

Budżet obywatelski – spotkanie ewaluacujne

Serdecznie zachęcamy zainteresowanych, a w szczególności osoby uczestniczące w procesie Budżetu Obywatelskiego w Piasecznie, do udziału w spotkaniu ewaluacyjnym w sprawie Budżetu Obywatelskiego. Spotkanie odbędzie się 6 listopada 2017 r. (poniedziałek) o godz. 18:00 w Urzędzie Miasta i Gminy Piaseczno, ul. Kościuszki 5. W spotkaniu może wziąć udział każda osoba chcąca wyrazić swoją opinię na temat tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Liczymy również na merytoryczne propozycje zmian.

Osoby zainteresowane uprzejmie prosimy o potwierdzenie swojej obecności wypełniając krótki formularz: https://goo.gl/forms/nWijOD1l4BBXTTdD3

Na spotkaniu wspólnie przeanalizujemy obecnie kończącą się – pierwszą edycję Budżetu Obywatelskiego w Piasecznie z perspektywy różnych grup – pomysłodawców, głosujących, urzędników oraz innych grup osób mogących zaangażować się w proces rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Piasecznie. Podczas spotkania przedyskutujemy poszczególne punkty Uchwały oraz Regulaminu Budżetu Obywatelskiego, w tym: podział miasta na obszary terytorialne, kwota przeznaczona na BO, system zgłaszania, weryfikowania, głosowania, działania promocyjno-informacyjne.

Zachęcamy wszystkich zainteresowanych do udziału w spotkaniu i do wypowiedzenia się w dowolnej sprawie dotyczącej Budżetu Obywatelskiego. Celem spotkania jest zebranie opinii, które zostaną uwzględnione przy tworzeniu nowego Regulaminu Budżetu Obywatelskiego na przyszłoroczną edycję.

Poruszane tematy:

1) Podział miasta na obszary terytorialne
2) Maksymalne kwoty Budżetu Obywatelskiego
3) Prowadzenie działań zachęcających mieszkańców do zgłaszania projektów
4) Zasady zgłaszania projektów
5) Zasady weryfikacji projektów
6) Spotkanie promocyjne połączone z losowaniem projektów
7) Zasady głosowania
8) Terminy głosowania
9) Konsultowanie realizacji projektów
10) Prowadzenie działań zachęcających do uczestnictwa w głosowaniu
11) Pozostałe tematy, o które zawnioskują uczestnicy spotkania
12) Wolne wnioski

Miłosz Gibas

Budżet Obywatelski w Piasecznie
piaseczno.budzet-obywatelski.org

Urząd Miasta i Gminy Piaseczno
ul. Kościuszki 5
05-500 Piaseczno

email: budzetobywatelski@piaseczno.eu
tel: 22 70 17 682

Nowy obiekt publiczny dla Józefosławia

Gmina stanęła przed szansą pozyskania dla mieszkańców Józefosławia dużej nieruchomości
z budynkiem, w którym zorganizować będzie można filię Centrum Kultury, filię biblioteki oraz publiczne przedszkole.

 Trwają negocjacje z właścicielem obiektu przy ul. Julianowskiej na wysokości ul. Cyraneczki. To nowoczesny budynek o powierzchni ok. 1000 mkw. z podziemnym parkingiem o pow. 500 mkw. usytuowany na 2500 mkw. działce.

 Serce Józefosławia

Jednym z argumentów za kupnem tej nieruchomości jest jego doskonała lokalizacja u zbiegu dwóch kluczowych dla miejscowości ulic, w sąsiedztwie kanału Jeziorki. Już podczas opracowywanej w 2013 r. przez urbanistów z holenderskiej firmy RDH koncepcji dla zagospodarowanie przestrzeni publicznej, ta okolica wskazana została jako „serce Józefosławia”, gdzie należałoby koncentrować usługi publiczne oraz powiększyć strefę zieleni. Potrzebę stworzenia takiego miejsca potwierdziło także badanie przeprowadzone na zlecenie gminy w 2014 r. przez dr Dorotę Mantey. Potwierdzeniem, słuszności tej koncepcji były również analizy przedplanistyczne oraz dyskusje i wnioski mieszkańców przy wyłożeniu planu.

Kompromisowe rozwiązanie

W toku trwających prac nad nowym planem zagospodarowania przestrzennego w Józefosławiu zaproponowanych zostało kilka lokalizacji dla usług kultury i zieleni publicznej.
Zieleń taka, na wniosek mieszkańców wpisana została m.in. na przedmiotowej działce, dlatego jej właściciel wystąpił do gminy z propozycją jej wykupu. Ma do tego prawo, jak również do uzyskania odszkodowania z tego tytułu. Dlatego władze gminy uznały, że warto z właścicielem rozmawiać, bo jest to dobra okazja do pozyskania tej nieruchomości na cele publiczne dla mieszkańców. Lokując tam usługi kultury gmina odstąpiłaby od podobnych zapisów na działkach przy ul. Ogrodowej, gdzie takie usługi wpisano w projekcie planu, a co również wiąże się z koniecznością wypłaty odszkodowania. Rozważana była również lokalizacja usług kultury przy ul. XXI wieku, gdzie w projekcie planu przewiduje się powstanie parku. Jednak realizacja jakichkolwiek zamierzeń tam, jest kwestią bliżej nieokreślonej przyszłości, gdyż wykorzystanie tego terenu uzależnione jest od woli właściciela nieruchomości, który ma na tym terenie magazyny. Nie mówiąc o tym, że jakakolwiek nowa inwestycja wiąże się z budową i procesem inwestycyjnym, który potrwałby co najmniej kilka lat. Obiekt przy ul. Julianowskiej, jest gotowy do adaptacji. Gdyby doszło do zakupu to już w przyszłym roku mogłyby tam zaistnieć funkcje publiczne.

Stan obecny

Przez wiele lat Józefosław dynamicznie się rozwijał, jednak nie funkcjonowały tam żadne funkcje publiczne. Chcąc to zmienić, obecne władze uruchomiły filię Centrum Kultury, najpierw
w porozumieniu z proboszczem na terenie parafii a od 2014 roku w budynku przy ul. Uroczej, gdzie również powstała filia biblioteki. Wówczas był to jedyny obiekt w okolicy, który spełniał minimalne wymagania dla takich funkcji, jednak od początku lokalizacja ta traktowana była jako rozwiązanie tymczasowe. Trzyletnia umowa z firmą Green Oak sp. z o.o została przedłużona 1 września 2017 r. na kolejne trzy, z zachowaniem 6-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Za 490 mkw. powierzchni łącznie z korytarzami jednostki organizacyjne gminy płacą ok. 240 000 zł rocznie czynszu nie licząc opłat za media.

Nie ma jak na swoim

Własny obiekt daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa oraz możliwość rozwoju. W tym roku Biblioteka Publiczna otrzymała grant o wartości 1,2 mln zł na modernizację swoich obiektów. Pamiętać jednak należy, że wykorzystać takie środki teraz lub w przyszłości, zgodnie z warunkami konkursu, można jedynie posiadając tytuł własności modernizowanego obiektu. W nowym budynku o powierzchni 1000 mkw. będzie można także otworzyć przedszkole dla 100 dzieci, a wiemy, że budowa przedszkola od podstaw, łącznie z zakupem działki, to wydatek co najmniej kilku milionów złotych. Ostateczna cena zakupu budynku przy ul. Julianowskiej nie jest jeszcze znana, trwają negocjacje, a punktem wyjścia do rozmów jest operat szacunkowy.

materiały prasowe

Biuro Promocji i Informacji

Gminy Piaseczno

Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę CEM-u w Piasecznie

W dniu 14 września 2017 r. o godzinie 12.00 na placu budowy przy ul. Jana Pawła II w Piasecznie w obecności wielu przedstawicieli władz Miasta i Gminy oraz Starostwa Powiatowego odbyło się uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Centrum Edukacyjno-Multimedialnego w Piasecznie.

Podpisy na akcie erekcyjnym podczas uroczystości złożyli: Burmistrz Miasta i Gminy Piaseczno Zdzisław Lis, Dyrektor POLAQUA Sp. z o. o. Tomasz Olej, Przewodniczący Rady Miejskiej w Piasecznie Piotr Obłoza, I Zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno Daniel Putkiewicz oraz II Zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno Hanna Kułakowska-Michalak.

Poświęcenia aktu oraz terenu budowy dokonał ksiądz prałat Zbigniew Pruchnicki, Proboszcz parafii Matki Bożej Różańcowej, Dziekan Dekanatu Piaseczyńskiego.

cem1

W zachodniej części budynku zaprojektowano wielofunkcyjną halę widowiskowo-sportową. Znajdą się tam boiska do siatkówki, koszykówki i piłki ręcznej. Obok nich usytuowane będą trybuny, które łącznie pomieszczą 300 osób. Hala sportowa zostanie wyposażona w system podziału przestrzeni na trzy sektory umożliwiający prowadzenie zajęć jednocześnie dla trzech grup uczniów. Wokół hali będą również trzy szatnie z natryskami, szatnie dla sędziów, gabinet lekarski oraz pokój dla nauczycieli w-f. Zaplanowano również czterotorową bieżnię lekkoatletyczną oraz skocznię do skoku w dal. Będzie też miejsce na nowoczesny, ogólnodostępny plac zabaw.

cem

Redakcja

fot.K.Wypych, BPiI GP,KKS

 

 

Przestrzeń wspólna – przestrzeń niczyja

Najwięcej przeszkód mamy w głowie

Moim poprzednim miejscem zamieszkania była Łódź. Miasto secesyjnych kamienic i fabryk. Zakochałam się w jednej z nich. Znajomi patrzyli z niedowierzaniem – tu?! Okropna dzielnica! Ja jednak widziałam ją inaczej. Już wtedy zastanawiałam się, co robić i jak działać, by cieszyć się przestrzenią publiczną wysokiej jakości. Małymi krokami przez wiele lat udało się doprowadzić kamienicę do ładu. Trzeba było jednak nie lada osobistego wysiłku. Troska o jakość mieszkania i otaczającej nas przestrzeni publicznej nie leżała tam nawet sąsiadom. Łatwiej było śmieć wyrzucić lub użyć klatki schodowej jak latryny nie bacząc, że przecież jest wspólna. Patrząc z perspektywy czasu nie leżała chyba również w interesie wybranych przez społeczność władz lokalnych. Wtedy najpierw zrezygnowaliśmy z gminnej administracji zmieniając ją na prywatną. I przekonywaliśmy sąsiadów dając przykład samemu. To inna tkanka społeczna, kpina była najłagodniejszą odpowiedzią. Dziś już tam nie mieszkamy, ale powiem tylko, że sąsiadka, której „standardy“ były wiodące, kiedy się tam wprowadziliśmy (libacje na schodach, śmieci i brud), dziś używa domofonu i grzecznie się kłania. Nie dlatego, że się boi lub przeszła duchową przemianę. Poczuła po prostu, że jej się to też opłaca. Lata lecą i wygoda rośnie w cenę.

Oficjalne trendy

Obecnie coraz częściej w samorządach pojawiają się wydziały „estetyzacji miast”. Zauważono w końcu i na tym szczeblu, że potrzebna jest przede wszystkim spójna wizja i koordynacja pracy wszystkich podmiotów władających przestrzenią. Mam tu na myśli zakład energetyczny, wodociągi, urząd miasta, zarządy dróg, zakłady komunalne, zarządy zieleni, firmy oraz osoby prywatne. Koordynacja wszystkich, którzy decydują o swoich planach inwestycyjnych. Niezbędna jest dobra wola i współpraca. Potrzebne są także różne inicjatywy, akcje uświadamiające, że przestrzeń publiczna jest dobrem wspólnym całej społeczności. W społeczeństwach bardziej rozwiniętych niż nasze „wspólne“ znaczy tyle samo, co „moje“.

rynek Piaseczno

Rynek w Piasecznie fot.BPiI

Trudne sprawy

Najbardziej palącym pytaniem niezmiennie bowiem jest: jak sprawić, aby przestrzeń wspólna przestała być „terenem niczyim“? Kawałkiem ziemi, który dzieli nasze bramy od przystanku, który zaczyna się kilka metrów za furtką, który przyjmie każdy śmieć, psią kupę czy nieestetyczne ogłoszenie na płocie. Tam, te kilkanaście metrľw od drzwi wejściowych do mieszkania, już jest „nie nasze“, „czyjeś“ i niech ten „ktoś“ lub to „coś“, do kogo to należy się tym zajmie. Rolą mieszkań- ca jest przemierzyć ten teren „suchą nogą“, omijając brązowe „miny“ i nie zauważając fruwającej po skwerze foliowej torebki. Wierzę jednak, że tylko dając przykład można przekonać nieprzekonanych.

Wsparcie instytucjonalne

IMG_3913

Dzień Ziemi, Józefosław 2017

Czyn społeczny nie jest oczywiście jedyną drogą ku poprawie wyglądu naszej okolicy. Z autopsji wiem, że Straż Miejska dość energicznie reaguje na zgłoszenia dotyczące zaniedbanych działek czy nieprawidłowe parkowanie. Upominani właściciele zrobili porządki na wielu z nich – jak choćby na rogu ulic Wilanowskiej i XXI wieku, gdzie w zeszłym roku wycięto w końcu chaszcze.

Warto również przypomnieć, że tereny należące do gminy czyli park i inne części zielone, o które jako radni zabiegamy również należy pielęgnować. Nie wystarczy kosić raz na 3 miesiące i plewić raz do roku, bo choćbyśmy nie wiem jak się starali to Miasteczka Wilanów w kwestii zadbania przestrzeni nie dogonimy…

Obowiązki obywatelskie i sąsiedzkie

Nie ma jednak spisanego kodeksu powinności sąsiedzkich. A szkoda. Dlatego starajmy się działać przez dawanie przykładu. Jeśli potrafimy zadbać o tereny na swoich osiedlach zamkniętych i rozliczamy z tego administratorów dlaczego brak ładu nie przeszkadza nam za płotem??? Niestety jeden z sąsiadów ciągle swoje “zielone śmieci” wyrzuca na cudzą własność, inni zaś nie są w stanie zapanować nad porządkiem tuż za swoim ogrodzeniem, jeszcze inny “renowuje” swój parking lecz nie do końca w rzeczywistości zostawia ugór i kupę gruzu, a to na nich jednak spoczywa obowiązek utrzymania ładu. Nie uczymy dzieci do wrzucania papierów do koszy, których jest sporo w naszej miejscowości. Zdobią więc nasze ulice chwasty na pół metra, papiery po lodach i butelki po “kubusiach”, albo pety w donicach z kwiatami i dziwimy się czemu tu jest tak brzydko? Jeśli widzimy nieprawidłowości wzywajmy straż miejską, bądź upominajmy śmieciuchów. Inaczej nic nie wskóramy i nasza wspólna przestrzeń będzie nas smucić, a nie cieszyć jak powinna.

ps. Mnie na razie smuci, szczególnie po kradzieży tuj z donic na placu na przeciwko domu kultury…

Plac przy ul.Cyraneczki, Jóżefosław fot.KSierżant

Plac przy ul.Cyraneczki, Józefosław
fot.K.Sierżant

 

Katarzyna Krzyszkowska-Sut,

radna Rady Miejskiej w Piasecznie