Co w bibliotece piszczy?

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą:
1. Zajęcia z rysunku 3D – 21.03 godz. 16.15
Spotkanie dla dzieci w wieku 6-12 lat. Liczba miejsc ograniczona.
Zapisy telefonicznie 22 390-58-87 lub mailowo jozefoslaw@biblioteka-piaseczno.pl.
UWAGA! Zajęcia organizowane przez bibliotekę są jednorazowe. Zapraszamy tylko dzieci, które jeszcze nie uczestniczyły w zajęciach.
Warsztaty organizowane są przez Szkołę Szczęścia. Więcej informacji: www.szkolaszczescia.pl.

2. Wystawa Kubusia Puchatka
Zapraszamy do oglądania przepięknej wystawy wypożyczonej z wydawnictwa Nasza Księgarnia. Dodatkowo można zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z Kubusiem! Wystawa trwa do 6 kwietnia.
Tutaj można podejrzeć wystawę: http://www.biblioteka-piaseczno.pl/wordpress/mis-w-kolorze-miodu/

3. Cyfrowe archiwum Józefosławia i Julianowa
Zachęcamy do tworzenia archiwum z biblioteką. Zbieramy fotografie, mapy, dokumenty, spisane opowieści i wspomnienia o Józefosławiu i Julianowie.
• Przejrzyj domowe szuflady, albumy, komputer
• Porozmawiaj z rodziną i sąsiadami
• Przynieś do biblioteki materiały zarówno te z sprzed 5, jak i 50 lat. Zostaną one zeskanowane i oddane właścicielom.
Twoje materiały mogą znaleźć się w publikacji, którą planujemy wydać w tym roku.

4. Instagram urocza_biblioteka
Jeśli ciekawi Państwa biblioteczna codzienność widziana naszymi oczami, to od marca zapraszamy na nasz uroczy profil na Instagramie: https://www.instagram.com/urocza_biblioteka/.
Znajdą na nim Państwo migawki naszej rzeczywistości – wszystko to, co nas bawi, wzrusza, ciekawi, zastanawia. Kogo gościmy w naszych progach, co polecamy do czytania, co dzieje się w bibliotece przy Uroczej!

5. Uwaga! Biblioteka nieczynna w dniu 20 marca (wtorek) z powodu szkolenia pracowników.

Pozdrawiamy serdecznie,
Bibliotekarki z Uroczej 14 w Józefosławiu

Kiedyś to zrobię?

Czy zdarza wam się myśleć o przyszłości wyłącznie w kategorii przyszłości? To znaczy – czy kłębią wam się w głowie zdania typu: kiedyś to zrobię, kiedyś tego dokonam, kiedyś przyjdzie na to czas, jeszcze nie teraz, jeszcze za wcześnie, jeszcze nie jestem gotowy/a, potrzebuję jeszcze czasu? Czy zdarza wam się patrzeć na siebie przez pryzmat ciągłych luk, ograniczeń, braku szczęścia, nieodpowiedniej chwili na to co chcecie kiedyś zrobić?

Wymówki i Żale

Jeśli tak – to zadam wam pytanie: Jeśli nie teraz jest czas i miejsce na rozpoczęcie wędrówki i spełnianie swoich marzeń – to kiedy? Najpierw jesteśmy zbyt młodzi, potem jesteśmy zbyt starzy. Najpierw nie mamy czasu, bo się bawimy, potem nie mamy czasu, bo pracujemy. Najpierw mamy obowiązki, potem nie mamy obowiązków tylko uczucie straty i minionego czasu. A gdzie w tym wszystkim poczucie spełnienia, życia w zgodzie z samym sobą i radości z tego co nas spotkało na przestrzeni lat?

Trochę odwaagi

Większość z nas ma na uwadze tylko plany minimum do zrealizowania zamiast brać życie za rogi i czerpać z niego idąc na całość. Oczywiście wszystko zależy od naszej gotowości na podejmowanie wyzwań. Aby chwycić byka za rogi trzeba najpierw się na to odważyć, a to wiąże się z poskramianiem własnych lęków, obaw, kompleksów bez pokrycia, poczucia własnej niższości i słabości TU i TERAZ. Jednak tu i teraz wolimy, aby zrobił to za nas ktoś inny, a my z boku popatrzymy, jak on to robi, z nadzieją, że trochę nam się dostanie chwały i splendoru w nagrodę za czyjeś zwycięstwo. Potem jesteśmy rozczarowani, bo jako widzowie, tak też jesteśmy traktowani. Za to „torreador” przechadza się w chwale lub cierpi w wyniku odniesionych ran. Widzimy, jak chwała wynosi torreadora na wyżyny. Wtedy towarzyszy nam zazdrość, nuta rozgoryczenia i żalu, że to nie my spróbowaliśmy. Żałujemy straconej okazji, wspominamy to co nam przeszło koło nosa, żywimy się tęsknotą za straconą szansą i wmawiamy sobie, że teraz to już jest za późno, aby samemu spróbować. Sami siebie wpędzamy w poczucie straty i winy za niepodjęte działania. Z kolei w razie porażki „torreadora”, cieszymy się, że nas to ominęło, że mieliśmy nosa, aby nie próbować i ogólnie jesteśmy zadowoleni, że pozostaliśmy na swoim nielubianym miejscu.

Tylko czy jest z czego się cieszyć?

Brak porażki to brak okazji do samodzielnego formowania własnego JA. To brak możliwości doświadczania, wzmacniania siebie, swoich metod i działań pozwalających na osiąganie coraz to wyższych szczytów. To brak możliwości dawania sobie szansy na bycie szczęśliwym, a na starość mniej zgryźliwym. TU i TERAZ każdy siniak, każde nieudane przedsięwzięcie, któremu się opieramy, które próbujemy uleczyć, daje nam niesamowitą siłę, aby iść dalej tam, gdzie możemy realizować nasze najskrytsze marzenia, pragnienia, oczekiwania, wartości.

Same korzyści

Dzięki walce z własnymi słabościami zyskujemy niesamowite poczucie kontroli i sprawstwa w tym co robimy. Zyskujemy poczucie satysfakcji i wpływu na swój los. Oczywiście jest wielki trud i wysiłek, ale jest też nagroda. Nabieramy wiary we własne siły i możliwości. Przestajemy się bać życia i tego co nas w nim spotyka. Dostajemy skrzydeł, które nas wynoszą wysoko do nieba, a z góry każdy przebyty trud czy niepowodzenie rysuje się jako mała niewyraźna i nieznacząca kropka. I najważniejsze – dzięki wierze we własne siły idziemy przez życie na swoich warunkach, w zgodzie z samym sobą, co pozwala się cieszyć tym co i jak robimy. Dzięki determinacji i pozwoleniu na doświadczanie możemy budować swój szczęśliwy świat TU i TERAZ.

Czego sobie i wam życzę.

Autor: Alicja Stankiewicz – psycholog, terapeutka, Coach ACC ICF. Pomaga osobom, które potrzebują pomocy, bo nie radzą sobie z emocjami i kwestiami ważnymi w swoim życiu lub poszukują odpowiedzi na pytanie: Zostać czy odejść? Koordynatorka Strefy Kobiet Pozytywnie Zakręconych w Hugonówce. Prowadzi blog: http://szpilkinazakrecie.blog/ oraz stronę internetową www.positiveway.pl.

Prawo do… bycia zapomnianym…

… na nowych zasadach od 25 maja 2018 r.

Jakkolwiek żartobliwie, tajemniczo, czy wręcz złowrogo brzmi tytułowe prawo, to w praktyce oznacza ono możliwość żądania przez osobę fizyczną usunięcia jej danych osobowych. Biorąc pod uwagę, że od maja br. administratorzy będą musieli w takim przypadku usunąć bezpowrotnie wszystkie informacje dotyczące danej osoby umożliwiające jej identyfikację, dla firm, zarówno tych małych, jak i dużych, sprostanie temu obowiązkowi może stanowić nie lada wyzwanie.

Rewolucyjne zmiany wynikają z Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), Dz.U.UE.L.2016.119.1, zwane: „RODO”, które zastąpi obecnie obowiązującą ustawę o ochronie danych osobowych.

Dlaczego rewolucyjne zmiany?

Z jednej strony RODO wprowadzi uprawnienia dla osób fizycznych, które pozwolą na znacznie większą ochronę swoich danych osobowych niż obecnie, z drugiej natomiast nałoży nowe, istotne obowiązki na wszystkie podmioty gospodarcze, przetwarzające dane osobowe na terytorium Unii Europejskiej.

Akt ten wprowadzi jednocześnie „rekordowe” administracyjne kary pieniężne za niewywiązywanie się z jego postanowień – nawet do 20 mln euro! Stąd ogromne poruszenie i intensywne działania przygotowawcze wśród większości podmiotów przetwarzających dane osobowe, które wzmaga się tym bardziej, im mniej czasu pozostaje do „sądnego” dnia – 25 maja 2018 r.

Co się kryje pod pojęciem „przetwarzanie danych osobowych”?

Przetwarzanie danych osobowych to m.in. zbieranie, utrwalanie i przechowywanie w jakiejkolwiek formie, pobieranie, przeglądanie, rozpowszechnianie oraz usuwanie czy niszczenie informacji o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej. Przykładami takich danych są nie tylko imię, nazwisko, PESEL, adres, numer IP, płeć czy wiek, ale także jeden bądź kilka szczególnych czynników określających np. fizyczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową czy społeczną tożsamość osoby fizycznej.

Prawo do bycia zapomnianym

Wracając do tytułowego prawa osób fizycznych do bycia zapomnianym, podkreślić należy, że od 25 maja br. będzie ono oznaczało uprawnienie do żądania przez osobę fizyczną (bez konieczności składania wniosku w formie pisemnej):

  • niezwłocznego całkowitego usunięcia dotyczących jej danych osobowych z systemów administratora oraz
  • poinformowania innych administratorów danych, którym administrator upublicznił dane osobowe, o żądaniu usunięcia wszelkich odnośników do tych danych, kopii lub replikacji danych osobowych.

Regulacja ta niewątpliwie korzystna jest dla osób fizycznych, jednak może się okazać bardzo kłopotliwa dla administratorów. Chodzi tu bowiem o bezpowrotne usunięcie wszystkich informacji o danej osobie, a zatem m.in. zniszczenie lub zanonimizowanie dokumentacji papierowej, usunięcie lub zanonimizowanie danych z wszelkich nośników cyfrowych, dysków i serwerów, w tym również kopii tych danych, linków, czy innych do nich odniesień. Efektem końcowym usunięcia danych albo ich zanonimizowania ma być uniemożliwienie identyfikacji określonej osoby.

Ważne!

Niezależnie od tego czy prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą, jesteś wspólnikiem spółki osobowej, czy też członkiem zarządu spółki kapitałowej – jeśli przetwarzasz dane osobowe – to przygotuj firmę solidnie do zmian, by nie spotkały Cię już wkrótce dotkliwe konsekwencje.

Katarzyna Borkowska

Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. Specjalizuje się w prawie cywilnym, rodzinnym, gospodarczym (w tym w prawie spółek), pracy, egzekucyjnym, administracyjnym oraz prawie ochrony danych osobowych. Autorka wielu artykułów o tematyce prawniczej. Mieszkanka Józefosławia od ponad 10 lat.

 

Jak po grudzie…

Pochodzenie nazwy grudzień jest dla każdego oczywiste. Wywodzi się ona od grudy, czyli zmarzniętej bryły ziemi. Bo to przeważnie w grudniu pierwszy tęgi mróz grudził ziemię.

Ale już nie jest tak prosto z inną nazwą tego miesiąca: prosiniec lub prosień. Zachowała się ona nadal w języku czeskim i chorwackim, a wywodziła się od starosłowiańskiego słowa sijać, czyli jaśnieć i prawdopodobnie nawiązywała do światła, odbijanych od zamarzniętego śniegu, promieni słońca.

Grudzień nazywano także jadwent, w oczywisty sposób nawiązując do trwającego w tym czasie adwentu, okresu w Kościele rzymskokatolickim poprzedzającego Boże Narodzenie. Była stosowana także nazwa gódnik, ze względu na Gody, czyli okres Bożego Narodzenia i czasu do święta Trzech Króli poprzedzającego karnawał.

Grudzień, czyli dziesiąty

A skąd tajemnicze pochodzenie łacińskiej nazwy grudnia, zapożyczonej przez wiele języków europejskich, czyli December? Oznacza ona przecież dziesiąty miesiąc.

Muszę odwołać się do starożytności. Otóż w początkowym kalendarzu rzymskim, mniej więcej w VIII wieku p.n.e., rok liczył tylko 304 dni. Podzielone one były na dziesięć miesięcy: sześć z nich trwało 30, a cztery – 31 dni. Ten rok rzymski, zwany Romulusowym (od imienia mitycznego założyciela miasta Rzym), zaczynał się równonocą wiosenną w miesiącu Martius, kiedy to rozpoczynali urzędowanie konsulowie rzymscy, a kończył miesiącem December. Potem dopiero następował 61-dniowy okres zimowy.

Prawdopodobnie w VII wieku p.n.e. za panowania następcy Romulusa, króla Numy Pompiliusza, wprowadzono rok z 12 miesiącami i 365 dniami. Dodano mianowicie przed Martiusem miesiąc Januarius i Februarius (początkowo w odwrotnej kolejności!) i zaczęto odmierzać kolejne lata od Januariusa, jako miesiąca Janusa, boga wszelkich początków, stworzyciela Nieba i Ziemi, ojca wszystkich bogów, przez co najważniejszego z nich. Był to także opiekun drzwi, bram, przejść i wszelakich mostów. Wydawał się być więc idealnym patronem początku roku. December pozostał na swoim miejscu na końcu roku, chociaż już jako miesiąc dwunasty.

Podobnie tłumaczymy pochodzenie łacińskich nazw innych miesięcy, jak September – siódmy, October – ósmy, czy November – dziewiąty.

Luty też miał 30 dni!

Jako ciekawostkę dodam, że Juliusz Cesar wprowadził kalendarz juliański zawierający co 4 lata rok przestępny (366-dniowy). Uporządkował także długość miesięcy: nieparzyste miały 31 dni, a parzyste 30. Po śmierci dyktatora, na jego cześć, zmieniono nazwę miesiąca Quintilis (piąty), na Julius. W dodatku był to w praktyce miesiąc siódmy, uwzględniając dodane już nowe dwa miesiące na początku roku. I tak powstał, liczący 31 dni, lipiec (po angielsku – July, niemiecku – Juli, francusku – juillet itd.). Po objęciu władzy przez Augusta Oktawiana miesiąc Sextilis (szósty, chociaż od początku roku ósmy) zaczęto nazywać Augustus. Ponieważ miesiąc obecnego cesarza nie mógł być krótszy od miesiąca poprzedniego władcy, dodano Augustusowi jeden dzień, po uprzednim odjęciu go od lutego.

I tak lipiec oraz sierpień mają aktualnie po 31 dni, a luty teraz jest najkrótszym miesiącem roku ze swoją 28- lub 29-dniową długością.

Życzę Państwu w Nowym Roku 2018 bardzo szczęśliwych wszystkich miesięcy, niezależnie od ich długości i nazw

Renata Nowacka

Stowarzyszenie

Pomysł na Józefosław

Plenerowa wystawa fotograficzna „Portret Józefosławia i Julianowa”

W ramach projektu „Spacerkiem po Józefosławiu i Julianowie” powstała plenerowa wystawa fotograficzna. Na wystawie możemy obejrzeć nagrodzone i wyróżnione zdjęcia mieszkańców biorące udział w konkursie fotograficznym „Portret Józefosławia i Julianowa”.

Wystawa powstała w ramach projektu „Spacerkiem po Józefosławiu i Julianowie” realizowanego przez grupę nieformalną „Owl Stories” we współpracy z głównym partnerem Biblioteką Publiczną Miasta i Gminy Piaseczno – Filia w Józefosławiu, dofinansowanego ze środków Programu „Fundusz Inicjatyw Obywatelskich – Mazowsze Lokalnie” realizowanego przez Fundację Fundusz Współpracy, Stowarzyszenie BORIS oraz Stowarzyszenie Europa i My.

Partnerami projektu są: Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław, Magazyn Sąsiedzi, „Gazeta Piaseczyńska”, „Przegląd Piaseczyński”.

W dniu 7 listopada o godzinie 16.30 oficjalne otwarcie wystawy i wręczenie nagród laureatom.

Wystawa jest powieszona na trejażach na rogu ulic Cyraneczki i Julianowskiej. Prace można oglądać do końca grudnia.

Serdecznie Zapraszamy!

plakat wystawa 112017.cdr

Strajk nauczycieli 31.03

W piątek w całej Polsce, również w powiecie piaseczyńskim odbędzie się strajk nauczycieli przeciwko reformie oświaty.

W naszym powiecie do strajku przyłączyły się następujące placówki

W Piasecznie:

1. Przedszkole Nr 4
2. Przedszkole Nr 8
3. Przedszkole Nr 10
4. Przedszkole Nr 11
5. Gimnazjum Nr 2
6. Szkoła Podstawowa Nr 2
7. Szkoła Podstawowa Nr 5
8. Zespół Szkół Publicznych w Piasecznie

9. Zespół Szkół Publicznych w Zalesiu Górnym
10. Zespół Szkół Publicznych w Józefosławiu
11. Zespół Szkół Publicznych w Złotokłosie
12. Zespół Szkół Publicznych w Chylicach

Na liście placówek przystępujących do strajku są również inne szkoły, m.in. ZSS w Łbiskach oraz SOSW przy Szpitalnej.

W Konstancinie-Jeziornie:

  1. ZSP nr 3,
  2. ZSP nr 2,
  3. ZSP nr 1
  4. ZSP nr 4 w Słomczynie.

W Górze Kalwarii:

1. Zespół Szkół Publicznych w Coniewie.

Uczniowie, którzy przyjdą do tych placówek w dniu strajku będą mieć zapewnioną opiekę w formie zajęć opiekuńczo – wychowawczych. W placówkach tych nie będą podawane posiłki oraz nie będzie funkcjonował gimbus.

Strajk będzie trwał w godzinach pracy szkoły, a jego organizatorem na terenie Gminy Piaseczno jest Zarząd Oddziału Powiatowego ZNP w Piasecznie.

W celu uzyskania wyczerpujących informacji funkcjonowania oraz organizacji szkoły/placówki w dniu strajku proszę kontaktować się bezpośrednio z Dyrekcją Szkoły/Przedszkola.

materiały prasowe

Gmina Piaseczno

DO(WY)PALACZE UMYSŁU

Kiedy pojawia się pomysł na mądrą edukację antynarkotykową, zawsze rodzi się pewne ryzyko, że coś pójdzie w złą stronę. Wiele artykułów lub felietonów o narkomanii niestety potrafi czasem wręcz zachęcić do spróbowania opisywanych substancji, za którymi stoi wyłącznie uzależnienie, rodzinne dramaty, często śmierć i pozbawiony wszelkich skrupułów, niezwykle jednak dochodowy, narkobiznes.

Dopalacze są wśród nas, ale czy muszą nas zaśmiecać?

 Niby wszyscy wiemy, że narkotyki to zło, ale nawet w chwili kiedy pisałem ten artykuł, w Internecie przeczytałem o kolejnej śmierci młodego człowieka, który zażył jakiś dopalacz. Zapewne chłopiec, syn, wnuk, może brat, był owocem rodzicielskiej miłości, a teraz „dołączył do grona aniołów”. O ile lat za wcześnie? To się naprawdę dzieje i może dotknąć każdego. Powiedzenie, że „wszystkiego trzeba w życiu spróbować” kompletnie nie pasuje do dopalaczy. Proszę wybaczyć mi bezkompromisowość, ale po ponad 24 latach służby w Policji, wiem, że w walce z narkotykami nie ma kompromisów.

Garść faktów

buteleczki1

fot.Katarzyna Sierżant

Dopalacze (ang. designed drugs) w organizmie człowieka wywołują działanie psychoaktywne, czyli wprowadzają nas w stany odurzenia, pobudzenia, euforii, halucynacji, a często niekontrolowanej agresji lub autoagresji. Zażywając je można narazić się na nieodwracalne zatrucie toksynami, utratę zdrowia, a nawet śmierć. Warto wiedzieć, że taki dopalacz trafiając na rynek nie tylko nie przechodzi żadnych badań laboratoryjnych jak np. wszystkie leki, ale jego skład jest często dziełem przypadku lub amatorskich eksperymentów. Lekarze ze smutkiem stwierdzają, że woleliby mieć do czynienia z ofiarami „klasycznych” narkotyków, bo ich skład i sposoby odtruwania są im po prostu lepiej znane. Wytwórcy dopalaczy „testują” je na zażywających i chętnie obserwują medialne doniesienia o skutkach. Ilość negatywnych konsekwencji może porażać, a lista wciąż nie jest zamknięta. Znany jest przypadek (niestety śmiertelny) dziewczyny, której organy wewnętrzne dosłownie „zagotowały się” w wyniku ostrej reakcji chemicznej po zażyciu tabletki kupionej jako „przedmiot kolekcjonerski”. Dopalacze są szczególnie niebezpieczne dla osób, które cierpią na schorzenia przewlekłe oraz dla dzieci i młodzieży. Zauważalne symptomy mogące świadczyć o przyjęciu dopalaczy, to – między innymi – nadmierna potliwość, oczopląs, szczękościsk, nudności, wymioty, rozrywający ból głowy, omamy słuchowe i wzrokowe, nagły wzrost ciśnienia tętniczego, migotania w sercu. Dopalacze wytwarzane są pod różną postacią; np. proszków, mieszanin ziół, wyciągów, kapsułek i tabletek. Zaczynają działać już nawet po kilku minutach od przyjęcia, a efekt ich działania, może utrzymywać się nawet do około 20 godzin. Zastrzegam, że wyniszczający efekt.

To nie mój problem?

Błędem jest myślenie, że problem nie dotyka Józefosławia, Konstancina-Jeziorny czy Piaseczna lub nie dotknie naszych bliskich. Produkcja i handel narkotykami, w tym dopalaczami, to sprytnie przemyślany pomysł na zarabianie pieniędzy bez zastanawiania się nad skutkami u konkretnych ofiar i ich najbliższych. Im więcej i szybciej osób się uzależni, tym większy zysk i pieniądze na inwestycje w rozwój coraz bardziej wymyślnych substancji odurzających. Tylko w lipcu ubiegłego roku odnotowano ok. 1500 tys. przypadków ostrych zatruć dopalaczami. To tak jakby w ciągu jednego miesiąca cały Julianów zgłosił się z ciężkim zatruciem organizmu na oddział nagłych przypadków. Według statystyk najliczniejszą grupą sięgającą po dopalacze są młodzi ludzie w przedziale wiekowym od 19 do 24 lat. Niestety grupa ta się poszerza obejmując swoim zasięgiem ludzi między 16 a 18 rokiem życia i tych, zdawać mogłoby się dojrzalszych, w wieku między 30 a 39 lat. Obserwujmy więc nasze dzieci i nie unikajmy pytań o to, co się w ich życiu dzieje. Czasem już dzięki rozmowie można rozpoznać nadchodzące zagrożenie.

Krzysztof Łaszkiewicz

Oficer policji z blisko 24 letnim stażem, z wykształcenia prawnik, również manager i nauczyciel.

Sąsiad z Józefosławia

W poszukiwaniu Tożsamości

W ramach projektu „Józefosław i Julianów – w poszukiwaniu tożsamości” rozpoczynamy Konkurs na wspomnienia o Józefosławiu lub Julianowie.

Konkurs skierowany jest do młodzieży od 15 roku życia i dorosłych.

Na prace czekamy od 1.03 do 14.04.2017.

Prace można dostarczać drogą mailową jozefoslaw@biblioteka-piaseczno.pl, osobiście do biblioteki, ul. Urocza 14 lub wysłać pocztą.

Trzy pierwsze miejsca zostaną nagrodzone!

Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem:

Regulamin Konkursu na wspomnienia o Józefosławiu lub Julianowie.

USTALENIA WSTĘPNE

  1. Organizatorem konkursu jest Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno.
  2. Celem konkursu jest propagowanie historii Józefosławia i Julianowa, okrywanie lokalnej tożsamości oraz tworzenie lokalnego archiwum.
  3. Konkurs skierowany jest do młodzieży od 15 roku życia oraz dorosłych.
  4. Autorzy trzech najlepszych prac otrzymają nagrody.
  5. Nagrodzone oraz wyróżnione prace zostaną opublikowane w ramach projektu „Józefosław i Julianów – w poszukiwaniu tożsamości”.
  6. Organizator zastrzega sobie prawa do:
  7. wprowadzania zmian w regulaminie konkursu,
  8. odstąpienia od organizowania konkursu bez podania przyczyny,
  9. nierozstrzygnięcia konkursu w przypadku zbyt małej ilości nadesłanych prac,
  10. rozstrzygania w kwestiach nieuregulowanych postanowieniami regulaminu.

ZASADY KONKURSU Konkurs na wspomnienia

  1. Konkurs trwać będzie od 01.03.2017 roku do 14.04.2017 roku. Ostateczny termin nadsyłania prac do 14.04.2017 roku.
  2. Do konkursu przyjmowane są:
  3. wspomnienia i opowieści związane z Józefosławiem lub Julianowem,
  4. wspomnienia autora lub innych osób: rodziców, dziadków, wujków, sąsiadów,
  5. pisane prozą,
  6. w pliku w formacie Word,
  7. napisane w języku polskim,
  8. dotąd niepublikowane.
  9. Do pracy można dołączyć podpisane ilustracje: zdjęcia, szkice, rysunki.
  10. Każdy z uczestników może nadesłać dowolną ilość wspomnień.
  11. Złamanie postanowień regulaminu wiąże się z dyskwalifikacją nadesłanej pracy.
  12. Oficjalne rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w dniu 5.05.2017 roku.

DOSTARCZENIE PRAC

  1. Prace należy dostarczyć:
  2. mailowo na adres: jozefoslaw@biblioteka-piaseczno.pl w treści maila: „KONKURS NA WSPOMNIENIA O JÓZEFOSŁAWIU LUB JULIANOWIE,
  3. osobiście dostarczyć do biblioteki: ul. Urocza 14, 05-509 Józefosław,
  4. wysłać pocztą na adres: Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno – Filia w Józefosławiu, ul. Urocza 14, 05-509 Józefosław z dopiskiem „KONKURS NA WSPOMNIENIA O JÓZEFOSŁAWIU LUB JULIANOWIE.
  5. Do pracy należy dołączyć zgodę na publikację o treści: „Wyrażam zgodę na wykorzystanie i publikację pracy lub jej fragmentów przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy Piaseczno, w wydawnictwie (publikacja w wersji książkowej, elektronicznej, w formie audiobooka), w prasie i na oficjalnej stronie internetowej Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Piaseczno”.
  6. Prace muszą być podpisane i zawierać następujące informacje:
  7. Imię i nazwisko
  8. Telefon kontaktowy
  9. Mail
  10. Imię i nazwisko rodzica / opiekuna w przypadku osoby niepełnoletniej

NAGRODY

  1. Nagrody przyznawane są autorom trzech najlepszych prac:
  2. za I miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 150,00 zł.
  3. za II miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 100,00 zł.
  4. za III miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 50,00 zł.
  5. Osoby nagrodzone zostaną powiadomione drogą mailową lub telefoniczną.

POLITYKA PRYWATNOŚCI

  1. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest podanie prawdziwych danych osobowych.
  2. Dane osobowe uczestników pozyskane są wyłącznie do celów Konkursu i nie będą udostępniane podmiotom trzecim.
  3. Udział w Konkursie jest jednoznaczny z nieodpłatnym udzieleniem praw autorskich na wykorzystanie prac na różnych polach eksploatacji.
  4. Osoby nadsyłające prace konkursowe wyrażają zgodę na przetwarzanie przez Organizatora Konkursu swoich danych osobowych (Ustawa o ochronie danych Osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku, Dz. U. Nr 133, poz. 833, z późn. zm).

Osoba odpowiedzialna: Anna Wysocka, tel. 22 390 58 87.

Magicznie i muzycznie w bibliotece w Józefosławiu

4 lutego 2017 roku biblioteka w Józefosławiu obchodziła swoje święto – 2 urodziny. Była to okazja do świętowania razem z małymi i dorosłymi czytelnikami. Pięknie przystrojona biblioteka czekała na gości z wieloma atrakcjami. DSC_0723

Uroczystość rozpoczęliśmy przezabawnym występem Konrada Modzelewskiego, który rozbawił publiczność dowcipami, pokazem magii oraz żonglowania. Następnie były życzenia, kwiaty i prezenty od zaproszonych gości. Miłe słowa o wszechstronnych działaniach biblioteki, rozwoju i zaangażowaniu we wzrost czytelnictwa oraz życzenia kolejnych rocznic usłyszeliśmy od zastępcy burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno pana Daniela Putkiewicza, radnych rady miejskiej w Piasecznie: pani Katarzyny Krzyszkowskiej-Sut, pani Hanny Krzyżewskiej, pana Roberta Widza oraz sołtysa Józefosławia pana Jana Dąbka. Również dyrektor biblioteki Łukasz Załęski podziękował za pracę w filii w Józefosławiu oraz gratulował pomysłów w codziennych działaniach Annie Wysockiej i Joannie DSC_0788Miter-Cenie. Pyszny urodzinowy tort był kolejnym punktem programu. Zaproszeni goście delektowali się, oczekując na koncert Michała Rudasia, wokalisty związanego z Piasecznem, wykonawcy muzyki pop, raga, etno i soul. Michał Rudaś wystąpił wraz ze swoim gitarzystą Łukaszem Chylińskim, dając ponad godzinny koncert, podczas którego usłyszeliśmy m.in. utwory z ostatniej płyty „Wieloryby i syreny”, a niespodzianką dla dzieci było spontaniczne i wspólne zaśpiewanie piosenki „Pszczółka Maja”. To był wyjątkowy dzień pełen radości. Dziękujemy, że byliście razem z nami! Szczególne podziękowania kierujemy do Centrum Kształcenia Józefosław, ul. Julianowska 69, za pomoc finansową i gadżety reklamowe.

           Sylwia Chojnacka – Tuzimek.

DSC_0655  DSC_0660

DSC_0733  DSC_0739

DSC_0756  DSC_0758

Miłe życzenia spływają do nas cały czas, osobiście i mailowo czytelnicy wyrażają swoje pozytywne opinie na temat biblioteki w Józefosławiu. A oto jedna z wiadomości od stałego czytelnika:

„Drogie Panie,
jestem szczerze zbudowany zaangażowaniem i nowymi pomysłami jakie Panie wprowadzają do naszej biblioteki. Pomysłów coraz więcej, księgozbiór coraz większy, a wszystko to realizowane z uśmiechem i miłym słowem. Oby wystarczyło Paniom energii na baaaardzo długo. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów i nowych pomysłów”. Marek Rogala

źródło: promocja@biblioteka-piaseczno.pl

 

 

Czym jest Haiku?

Chyba jestem odważna, kiedy zadaję sobie pytanie – Czym jest haiku? Mało tego, wydaje mi się, że wiem czym jest i na dodatek chcę o tym opowiedzieć innym. Muszę jednak znaleźć złoty środek, coś na kształt elementarza poetyckiego, zrozumiałego dla początkujących.

Najkrótsza forma poetycka

Niewątpliwym jest, że haiku to kwintesencja poezji. Powstała w Japonii. Japończycy w swej tradycji nie znoszą przepychu, przesady, tej ozdobności europejskiej. Ich domy są funkcjonalne na tyle, ile potrzeba – nic więcej. Przecudna architektura wnętrz nie ma żadnych niepotrzebnych ozdób. Jest miejsce do spania, inne do jedzenia, i jeszcze ogród, w którym na pozór nic nie ma, jakieś malutkie krzaczki, lampy i zagrabiony żwir. Wszystko to tchnie prostą, czystą elegancją, tak jak ich jedzenie, które przypomina małe dzieła sztuki.

I właśnie haiku jest jak sushi – zawiera minimum składników i maksimum smaku. To trzywersowy wiersz o układzie sylab pięć, siedem, pięć. Tyle formalności, ale najważniejszy jest powód, dzięki któremu powstało.

Wszystko z powodu satori

Czy zdarzyło się Wam czasem „zapatrzeć” na coś zapierającego dech? Albo zauważyć coś, czego nikt inny nie dojrzał? A to coś jest w swej prostocie tek piękne, że nie wymaga ogromu słów, aby je opisać? To „zapatrzenie się”, to właśnie japońskie satori. To opis zjawiska, obrazu, ujęty w kanon buddyjskiej filozofii Zen. Jej wyznawcy, jeśli filozofują, to tylko patrząc, słuchając i dotykając.

W haiku nie ma żadnej abstrakcji, sztuczek poetyckich, zawiłych porównań, potoku słów, nie mówiąc już o podmiocie lirycznym.

Haiku nie wymaga zatem wyobraźni, jedynie umiejętności dostrzegania uroku prawdy w otaczających nas zjawiskach.

Pod liściem brzozy

zielone złotooki

spijają rosę.

To tylko spostrzeżenie ale jak pięknie zielone i świeże.

Pnie się ku górze

pęd łodygi fasoli.

Do słońca bliżej

Tutaj spostrzeżenie łączy się z refleksją, ale oczywistą, prostą, bez poetyckich zawiłości.

Rozpaczliwy krzyk

lecącego żurawia,

bezkształtne słowo.

Tu mamy obraz, dźwięk i odczucie.

Ułamki prawdy

Wiele napisano traktatów o tej „osobliwości” poetyckiej. Wielu poetów, wśród nich Miłosz, było nim zafascynowanych. Każdy ma nieco inną teorię, a to dlatego, że haiku jest…japońskie. Powstało w XVII wieku i oddaje japoński ideał piękna, czyli nam Europejczykom z gruntu obcy. Staramy się tę „japońskość” przenieść do naszego świata, do układu sylab pięć-siedem-pięć, który to układ jest owszem japoński, ale sylaby mamy inne. Nasze europejskie haiku zawsze będzie odległe od japońskiego. Japończycy na przestrzeni wieków, stosowali różne techniki haiku, nadając im jak to w ich zwyczaju piękne nazwy.

Przytoczę kilka jedynie, jest bowiem ich zbyt wiele, aby zapamiętać. Do każdej dodam haiku, jak mi się wydaje zgodne z tą techniką:

Technika Porównania

Drzewko zimowe.

Koronkowy rysunek

na białym śniegu.

Technika Kontrastu

W zupełnej ciszy

trzepot motylich skrzydeł

rozkrusza skałę

Technika Nieprawdopodobnego Świata

Bardzo powoli

tusz spływa z pędzelka

czarny znak patrzy

­Technika Żartu

Ku nodze zerka

z brzęczeniem natrętnym

komar złowrogi

opracowanie – Marta Precht