Mural

Pośród kulturowych sporów jednym z najbardziej ognistych jest ten, w którym ścierają się zwolennicy i przeciwnicy sztuki wysokiej, elitarnej i wysublimowanej. Można bowiem założyć, że większość dzieł sztuki, które powstały w Europie od czasów Średniowiecza powstały na zamówienie lub służyły światopoglądom ludzi możnych, władców świeckich i kościelnych, arystokracji i potem burżuazji, których stać było na opłacanie artystów i otaczanie się dziełami ich talentu i rzemiosła. Na drugiej stronie szali próbowała przetrwać sztuka ludowa, częsta pozbawiona innej tradycji niż mówiona lub śpiewana, ulotna i nietrwała również w tym, co fizycznie pozostawiała po sobie. Do dziś kojarzy się nam z malunkami na drewnie, struganymi w lipowym drewnie świątkami, żałobnymi pieśniami na pogrzebach czy łowickim wzorem. Brat mojego dziadka, Zygmunt Pustkowski był takim artystą. Mam w domu dwie jego rzeźby, które niejedno już przeszły, trzecia zaginęła. Po rodzinie rozsiane są inne jego dzieła.

Termin „sztuka ludowa” w stosunku do tego, co się dzieje na dzisiejszych ulicach brzmi anachronicznie. Nawet uznani artyści ludowi uprawiają dziedzinę związaną z przeszłością i historią, chronią tradycję i próbują ocalić przekaz przodków. Kultywują rzemiosło. Gdzie więc szukać współczesnej sztuki ludowej? Tego bezpośredniego środka wyrazu prostego człowieka. Czy może nawet powiedzmy jeszcze dosadniej – człowieka biednego. Najprościej chyba na ulicy. Oczywiście i kiedyś, i teraz zdarzały się i zdarzają spektakularne awansy z gminu do elit. Rzadziej jednak dotyczą prawdziwej sztuki, częściej wiążą się ze spektakularnymi pomysłami na zdobycie milionów „lajków” i wyświetleń. Prawdziwi artyści uliczni chronią swoją suwerenność i niezależność. Niektórzy z nich równie mocno walczą w obronie niezależności sztuki. Ostatni akcja Banksy-ego (który gdyby tylko zechciał byłby miliarderem) pokazuje, że można i trzeba możnym marszandom i zblazowanym kolekcjonerom od czasu do czasu pokazać przysłowiową „figę”. Niezorientowanym przypomnę, że na jedną z londyńskich aukcji trafiła grafika Banksy-ego, pięknie oprawiona i słynna choć niewielka. Po zlicytowaniu jej za ponad 1 milion funtów coś zabrzęczało i rama obrazu okazała się być sprytnie skonstruowaną niszczarką na dokumenty, a konkretnie na jeden dokument. Grafika za milion została pocięta na paski. Tym samym Banksy powiedział całemu światu, że sztuka nie może być przedmiotem handlu. Nie można jej sobie kupić na własność, bo przestaje wtedy należeć do nas wszystkich.

Istnieje też druga strona ulicznego malarstwa, czyli zaangażowanie lokalnej społeczności i budzenie wrażliwości na wspólną przestrzeń. Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław najpierw zorganizowało malowanie pasów przy rondzie na skrzyżowaniu ulic Cyraneczki i Wilanowskiej, a teraz powstał mural przy Ogrodowej. Cieszmy się tym dobrem wspólnym, które ma tę dodatkową zaletę, że także wspólnie powstawało. Po akcji malowania na murze ogłosiliśmy konkurs na najciekawsze zdjęcie muralu. Zwyciężyło zdjęcie, które widzicie poniżej. Drugą nagrodę zdobyła fotografia, którą znajdziecie na okładce.

fot. Dominika Rembelska, na zdjęciu Grupa Capoeira Raiz

PERFECT W PIASECZNIE!!! DZIŚ 19.00!

Z okazji obchodów 100-lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości zapraszamy w imieniu Centrum Kultury w Piasecznie na koncert na pożegnanie lata, podczas którego wystąpi – zespół PERFECT!

Dzisiaj w sobotę! 22 września 2018, godz. 19.00 na Parkingu Miejskim (przy ul. Sierakowskiego w Piasecznie)
Wstęp bezpłatny. Wstęp na koncert od godziny 18.00

Od kilku lat Centrum Kultury w Piasecznie organizowało koncert na zakończenie wakacji. W tym roku obchodzimy 100-lecie Odzyskania Niepodległości i dyrekcja postanowiła, niejako łącząc te dwa wydarzenia, zaprosić zespół, który wielu z nas kojarzy się z tym, co słowo “wolność” za sobą niesie.

Teksty Perfectu: “Chcemy być sobą”, “Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym”, “Nie mogę się jeszcze przyzwyczaić” i wiele innych popłyną ze sceny plenerowej 22 września – podczas koncertu na pożegnanie lata.

ZAPRASZAMY!

PERFECT W PIASECZNIE

Na oficjalne uroczystości z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości zaprosimy Państwa 11 listopada na piaseczyński rynek.

Przerwać milczenie

Kiedy na początku lat 90. stawiałem pierwsze kroki w Policji zostałem wezwany na interwencję do awantury domowej. Sprawcą miał być mężczyzna, który znęcał się nad żoną i dzieckiem. Byłem pewny, że na miejscu zastanę pijanego człowieka, najpewniej znanego wcześniej Policji. Na miejscu okazało się, że pobita żona i dziecko w strachu zamknęli się w łazience. W kuchni z zakrwawioną koszulą siedział… znany mi nauczyciel. Był trzeźwy.

Fakty i mity

Przemoc w domach jest jednym z lepiej zbadanych i opisanych zjawisk. Pomimo rosnącej świadomości ofiar, wciąż jest to jednak problem w niektórych rodzinach czy związkach. Statystki policyjne wskazują, że na ogół ofiarami przemocy są kobiety i dzieci. Na temat przemocy domowej krąży wiele mitów. Nie jest jednak prawdą, że przyczyną jest głównie alkohol, zaburzenia psychiczne i że dzieje się to w rodzinach patologicznych. Przemoc domowa jest charakterystyczna dla każdej grupy społecznej. Zdarzały się przypadki znęcania nad rodziną przez policjantów. Znęcanie się jest przestępstwem zapisanym w kodeksie karnym, za którego popełnienie grozi więzienie. Jeżeli na przykład skutkiem uporczywego nękania będzie próba samobójcza ofiary, oprawcy grozi nawet 12 lat więzienia. Nie jest to problem kulturowo związany z naszym krajem. W USA na wydatki medyczne związane z przemocą w rodzinie wydaje się rocznie od 3 do 5 miliardów dolarów, a 100 milionów wynoszą straty z powodu nieobecności w pracy ofiar przemocy. Do tego dochodzą koszty działań Policji, sądów, utrzymania schronisk itp. Mitem jest, że kobieta prowokuje do bicia swoim zachowaniem i jest to silnie zakorzeniony zły stereotyp. Przemoc nie jest prywatną sprawą w rodzinach. Każdy z nas ma według prawa społeczny obowiązek powiadomienia Policji, jeżeli jest świadkiem podejrzenia przemocy w rodzinie. Kolejnym mitem jest mówienie, że mężczyzna jest natury agresywny i nie potrafi kontrolować swojej agresji. Agresja jest cechą, która wykształca się z czasem, a większość sprawców nie jest agresywna poza domem.

Spirala przemocy

Przemoc nie rodzi się nagle. Jest przecież ślub, obietnice, czułość. Z czasem jednak coś przestaje działać. Przemoc domowa jest opisana jako coś w rodzaju cyklu. Na początku obserwujemy narastające napięcie w związku, coraz częstsze konflikty. Sprawca jest często rozdrażniony, łatwo traci równowagę emocjonalną, popada w irytację, gniew. Ofiara najczęściej próbuje opanować sytuację, przeprasza, uspokaja, usprawiedliwia swoje zachowania. Kolejnym etapem jest tzw. ostra przemoc polegająca na zachowaniach nieprzewidywalnych, agresywnych, gwałtownych z atakami szaleństwa. Wybuchy wywoływane są przez małe drobnostki typu spóźnienie itp. Eksplozja może być nie tyko agresją słowną, ale też biciem, szarpaniem, rzucaniem przedmiotami. Następnie po przekroczeniu wszelkich granic zaczyna się trzecia faza i pozornie wszystko wraca do normy. Sprawca na ogół przeprasza, zapewnia, okazuje skruchę, ciepło itp. Ofierze przemocy wraca wiara w normalność. W zjawisku przemocy cykl ten nazywany naukowo fazą miodowego miesiąca, dość szybko mija, jednak mija i wraca do pierwszej fazy. Na ogół po latach ta ostatnia faza zanika. Przemocy domowej często towarzyszy systematyczne wpływanie sprawcy na poglądy, postawy, przekonania i potrzeby ofiary, jej izolacja, poniżanie i degradacja, przejmowanie uwagi, groźby i demonstracja wszechmocy oraz rzadziej szantaże, w tym szantaż ekonomiczny. Przemoc domowa może doprowadzić na przykład do efektu wyuczonej bezradności, czyli uwięzienia osoby w związku krzywdzącym ofiarę, silnym zniewoleniu, utracie kontroli, apatii i uczenia się znoszenia przemocy. Efektem przemocy może być np. Zespół Stresu Pourazowego (PTSD), gdzie objawem może być paraliżujący lęk, uległość, objawy somatyczne.

Czy to mogę być ja?

Na stornie Ogólnopolskiego Pogotowia dla Przemocy w Rodzinie można znaleźć pytania, które pomagają ocenić, czy jest się ofiarą lub potencjalną ofiarą przemocy rodzinie:

Czy zdarza się, że ktoś bliski:

  • Popycha, policzkuje, bije, szarpie Ciebie?
  • Traktuje w sposób, który Cię rani?
  • Obrzuca Cię obelgami, wyzwiskami?
  • Zmusza do robienia rzeczy, które są dla Ciebie poniżające?
  • Domaga się ograniczenia Twoich kontaktów z bliskimi, przyjaciółmi i znajomymi?
  • Kontroluje w pełni wszystkie wydatki w domu i każe prosić Cię o pieniądze?
  • W przypływie złości niszczy Twoją własność?
  • Oboje uważacie, że to Twoja wina?
  • Skłania Cię do kontaktów seksualnych, mimo że nie masz na to ochoty?
  • Grozi, że zrobi Tobie i twoim bliskim krzywdę, zabije, zrani?
  • Uważa, że zasługujesz sobie na takie traktowanie?
  • Uważa, że wszystkie powyższe rzeczy robi dla Twojego dobra?

Jeśli twierdząco udzielona został odpowiedź chociaż na jedno pytanie, istnieje ryzyko, że jest się ofiarą przemocy ze strony bliskiej osoby.

Co mogę zrobić?

Za przemoc zawsze odpowiedzialność ponosi sprawca, niezależnie od tego jak się zachowała ofiara. Przede wszystkim już w pierwszej z opisanych faz należy przeciwstawić się przemocy. Nie wolno dopuścić, aby doszło rozwoju zachowań przemocowych. Ofiary przemocy często mają wrażenie, że zostają same z problem, a w istocie to obowiązkiem państwa jest zwalczania każdej patologii, zwłaszcza kiedy przemoc stanowi już przestępstwo. W przypadku, kiedy nie jest to zwykła sprzeczka, lecz wchodzi w grę zagrożenia zdrowia, a nawet życia, należy koniecznie wezwać Policją dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Należy przezwyciężyć potencjalne zawstydzenie przed sąsiadami. Jeżeli okaże się, że stajemy się ofiarą przemocy domowej może być wdrożona procedura nazwana Niebieską Kartą. Jest to instytucjonalne narzędzie służące do przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Założenie takiej karty zintegruje wiele podmiotów państwowych, by nam pomóc w rozwiązaniu sytuacji. Po interwencji otrzymujemy druk B Niebieskiej Karty, w którym znajdziemy wiele cennych dla siebie informacji. Jeżeli zachowania miały charakter znęcania się fizycznego lub psychicznego, to jest to przestępstwo. Warto jest wykonać możliwie pilnie obdukcję i zgłosić się na Policję. Pomoc możemy uzyskać w dyskretnych warunkach w Miejsko Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej mieszącym się w Piasecznie przy ul. Wojska Polskiego 54. Kontakt można nawiązać wypełniając formularz i wysłać on-line. Dzwoniąc anonimowo pod numer infolinii 800 120 002 możemy otrzymać wsparcie ze strony Ogólnopolskiego Pogotowia dla Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia. Warto także pamiętać, że jeśli jako sąsiedzi jesteśmy świadkami przemocy domowej, brak naszej reakcji może doprowadzić do tragedii, a reakcja nie jest donosicielstwem.

Najważniejsze to przerwać milczenie i zacząć jak najwcześniej działać.

Krzysztof Łaszkiewicz. Policjant i sąsiad.

Oficer Policji z ponad dwudziesto-pięcio letnim stażem. Z wykształcenia jest prawnikiem, ale również managerem i nauczycielem.

Ogólnopolski Konkurs „Piaseczyńskie rzeźby Józefa Wilkonia”

Fundacja ARKA im. Józefa Wilkonia, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno, Centrum Kultury w Piasecznie oraz Biuro Promocji Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno ogłaszają ogólnopolski konkurs „Piaseczyńskie rzeźby Józefa Wilkonia”. Termin składania prac 25.06-3.09.2018.

Konkurs odbywa się w czterech kategoriach: praca plastyczna, fraszka, fotografia i nadanie imion zwierzętom. Jedna osoba może brać udział w jednej kategorii.

Praca plastyczna

W konkursie plastycznym mogą wziąć udział dzieci z przedszkoli oraz uczniowie klas I-III Szkół Podstawowych. Każdy Uczestnik może zgłosić jedną pracę plastyczną na temat „Piaseczyńskie rzeźby Józefa Wilkonia”. Technika dowolna, wymiar pracy: A3.

Fraszka

Zadanie konkursowe polega na ułożeniu fraszki dotyczącej piaseczyńskich rzeźb Józefa Wilkonia. Liczba znaków dowolna. Każdy Uczestnik może zgłosić jedną fraszkę. Konkurs przeznaczony dla wszystkich grup wiekowych.

Fotografia

Zdjęcia mogą być zarówno w poziomie, jak i w pionie, kolorowe, czarno-białe i w sepii, bezwarunkowo w postaci elektronicznej jak największej rozdzielczości (4128×3096). Można zgłosić 4 zdjęcia, każde innego zwierzęcia. Konkurs przeznaczony dla wszystkich grup wiekowych.

Nadanie imienia

Zadanie dotyczące wymyślenia imion dla rzeźb zwierząt autorstwa Józefa Wilkonia. Należy podać jedno imię dla jednego zwierzęcia – łącznie sześć imion (zwierzęta: tur, niedźwiedź, dwa dziki, lwica z lwiątkiem). Konkurs przeznaczony dla wszystkich grup wiekowych.

Nagrodami w konkursie będą: Grafika Józefa Wilkonia, bony upominkowe, książki z autografem Józefa Wilkonia.

Patronat Honorowy nad konkursem objęli: Burmistrz Miasta i Gminy Piaseczno oraz Starosta Piaseczyński.

Szczegóły regulaminu i karta zgłoszenia do konkursu na stronie: http://www.biblioteka-piaseczno.pl/wordpress/ogolnopolski-konkurs-piaseczynskie-rzezby-jozefa-wilkonia/

Biblioteka w Józefosławiu

Czerwiec

Stara prasłowiańska nazwa szóstego miesiąca roku (także czyrzw, czyrw, czyrwotoczyna, czerwotocz). Wywodzi się ona od nazw rośliny i związanej z nią larwy. Ale po kolei.

Czerwiec trwały, niepozorna roślina z goździkowatych, rosnąca na piaskach i ugorach, o zielonkawych kwiatach była zawsze, a zwłaszcza do końca XVI w. bardzo popularna na terenach polskich. Do jej korzeni przyczepiał się owad czerwiec polski. Jego larwy o barwie blado czerwonej wiosną wychodziły na chwilę na powierzchnię ziemi. Wtedy całe wsie ruszały na pola czerwcowe – wykopywano rośliny, ich korzenie otrząsano na rozłożone płachty i z powrotem zakopywano. Zebrane poczwarki suszono na słońcu lub w piecu do pieczenia chleba. I tak otrzymywano bardzo trwały purpurowy barwnik, głównie do farbowania płótna, a zwłaszcza na królewskie płaszcze i suknie zamożnych dam. Malarze sporządzali z niego farby. W Rusi kolorowano nim wódkę i wino, barwiono koniom ogony i leczono różne choroby.

Obfitość czerwca na ziemiach polskich przyczyniła się nie tylko do nadania nazwy okresowi jego pozyskiwania, ale także prawdopodobnie spowodowała, że kolor szkarłatny stał się w czasach Piastów wręcz narodowym.

Uzyskiwany barwnik był wówczas jedynym w Europie. Stał się więc na kilkaset lat naszym największym towarem eksportowym. Droższy i dużo łatwiejszy w transporcie niż drewno, zboże, bursztyn czy sól był sprzedawany na tereny dzisiejszych Niemiec, Włoch, Francji i Anglii. Ważnymi odbiorcami było Imperium Osmańskie i Armenia. Tam stosowano go do kolorowania safjanów (wyprawionej skóry koziej).

Po odkryciu Ameryki handel czerwcem polskim załamał się w pierwszej połowie XVII w. Zastąpiono go bowiem barwnikiem tańszym, a zarazem dającym trwalszą barwę, mianowicie koszenilą z pluskwiaka żerującego na kaktusach (opuncjach) w Meksyku.

Obecnie nazwa “czerw” nadal funkcjonuje jako fachowa nazwa larw niektórych owadów, a pszczelarze od dawna określają tak stadia rozwojowe pszczoły. Stąd także przypuszczenie, że miesiąc pojawiania się czerwi w barciach wziął nazwę właśnie od nich (lub od czasownika czerwić się, czyli lęgnąć).

W medycynie i weterynarii „czerwie chirurgiczne” wykorzystuje się od starożytności do leczenia ran. Na Dalekim Wschodzie czerwie stanowią przysmak i składnik lekarstw.

A tak przy okazji – angielska nazwa miesiąca czerwca (June) to hołd dla rzymskiej bogini Juno, patronki małżeństw oraz kobiet. Jej imię pochodzi od łacińskiego „juvenis”, oznaczającego „młodych ludzi”. Czas ten był bowiem utożsamiany z godami i miłosnymi wybrykami.

Życzę wszystkim Państwu danego czerwca i całych wakacji.

Renata Nowacka

MUZYKA NA SKWERZE w Piasecznie

Zapraszamy serdecznie na cykl letnich koncertów plenerowych na Skwerze Kisiela:

14 lipca ( sobota) – godz. 18.00 – ENERJAZZER – Dixieland z Gliwic

Enerjazzer to grupa założona w roku 2007 przez puzonistę Adama Solskiego. Muzyka zespołu to stary, radosny jazz tradycyjny i nie jest to jeden stylistyczny posiłek, lecz urozmaicona uczta. Proponowane menu to: Ragtime, Blues, Dixieland, New Orlean’s, Chicago, a zwłaszcza danie królewskie – Swing. Na repertuar zespołu składają się między innymi takie projekty jak: BLUESLANDIA – inspirowana bluesem; POLANDIA – udowadnia, iż Polacy nie gęsi, swe standardy mają, a muzyka polska jest muzyką światowego formatu oraz BAJKOLANDIA – czyli jazzowe opracowania muzyki z filmów i bajek dla dzieci.

28 lipca ( sobota) – godz. 18.00 – BOSSA NORKAH

Bossa Norkah to projekt wokalistki Honoraty Kożuchowskiej do muzyki i tekstów znanego barda i poety Antoniego Murackiego. Do współpracy przy projekcie  Honorata zaprosiła znakomitych muzyków jazzowych ( Piotra Aleksandrowicza – gitara, Wojciecha Pulcyna – kontrabas i Krzysztofa Szmańdę – perkusja ) których usłyszymy podczas koncertu. Piękne polskie teksty otulone ciepłymi dźwiękami bossa novy.

11 sierpnia ( sobota) – godz. 18.00 – FLAMENCOLORES – Flamenco con Amor

Widowisko flamenco podczas którego wystąpią:

Zsofia Pirok – tancerka, choreograf, członek Flamen Corazon Arte

Andrzej  Lewocki –   gitarzysta flamenco

Magda Navarrete – wokalistka, tancerka, producentka muzyczna, trenerka głosu

Mateo El Galito – słowacki pianista, kompozytor, tancerz i śpiewak w jednej osobie

25 sierpnia ( sobota) – godz. 18.00 – KAPELA TIMINGERIU

Kapela Timingeriu to rodzinny zespół powstały z potrzeby doświadczania muzyki jako sytuacji w konkretnym miejscu, czasie i kontekście. Muzykowanie jest dla zespołu pretekstem do spotkania, sytuacją żywą i otwartą. Grają i śpiewają żywiołową, prowokującą do tańca interpretację muzyki cygańskiej, bałkańskiej i żydowskiej, tworząc nieskrępowaną atmosferę spotkania i zabawy. Początki grupy sięgają wyprawy muzycznej do Rumunii w 2009. Od tamtej pory zespół urósł o kolejnych amatorów muzycznych przygód, podróżując z instrumentami po całej Polsce i za granicą- stopem, na rowerach, barką czy samochodem.

W skład zespołu wchodzą: Katarzyna Kapela Timingeriu- skrzypce, śpiew, Jacek Timingeriu- akordeon, śpiew, Ewa Timingeriu- klarnet, śpiew, Jakub Kurek – trąbka, Jędrzej Kuziela – instrumenty perkusyjne,, Mikołaj Nowicki – kontrabas, Mateusz Rybicki – klarnet

WIECZORYNKI

Piaseczno, Skwer Kisiela/Zakątek Kultury (skwer pomiędzy Urzędem Gminy, a Przystankiem Kultura)

4 lipca (środa) – godz. 19.00 – „Baron Smog” – Krakowskie Biuro Podróży

18 lipca (środa) – godz. 19.00 – „Leśna przygoda , czyli na ratunek planecie” – Ptasie Melodie

22 sierpnia (środa) – godz. 19.00 – „ Piksel, czyli gość z krainy krasnoludków” – Maciej  Gąsiorek znany z programu Budzik jako Krasnoludek Piksel

29 sierpnia (środa) – godz. 19.00 – „Kolorowy Nos” – Klaun Piotrek

„Zakątek Kultury” – to miejsce klimatycznych spotkań z animatorami teatru i muzyki. Impreza przeznaczona dla całych rodzin.

Zero tolerancji dla łamania prawa

Pamiętam swoje pierwsze kroki w Policji we wczesnych latach 90-tych. Zdezelowane Nysy jako radiowozy, obskurne komisariaty i policjanci, którzy często wydawali się być dalej zakotwiczeni mentalnością w Milicji Obywatelskiej, a w konsekwencji gangi niczym z dawnego Nowego Jorku. Stany Zjednoczone ze słynną Statuą Wolności stały się dla mnie jednym z punktów odniesienia do myślenia o zmianach w odrodzonej Policji. Zza oceanu płynie nauka, że tolerancja dla drobnych przestępstw zachęca do popełniania większych.

Teoria wybitych okien

Warszawie daleko do Nowego Jorku, a miasteczkom i wsiom otaczającym stolicę, daleko do przedmieść tej metropolii. Warto jednak pamiętać, że bezpieczeństwo jest jednym z absolutnych priorytetów naszego życia. Nasza okolica jest bezpieczna, ale czy możemy czuć się jeszcze bardziej bezpiecznie i komfortowo? Odpowiedź brzmi – tak, możemy, ale potrzebna jest wspólna filozofia podejścia do kwestii bezpieczeństwa w najbliższym sąsiedztwie. Bezpieczeństwem, tak jak wielu innymi dziedzinami życia, rządzi psychologia, co skrzętnie wykorzystali swego czasu Amerykanie i dzięki nim w latach 80-tyh narodziła się koncepcja „rozbitych okien” (ang. Broken windows). Jest to w istocie bardzo prosta koncepcja oparta na kryminologii i socjologii funkcjonowania miasta zakładająca, że brak reakcji na łamanie mniej ważnych norm społecznych, np. tłuczenia szyb w oknach w danej dzielnicy, sprzyja wzrostowi przestępczości i łamaniu innych norm – na zasadzie wirusa. Jeżeli człowiek widzi wybitą szybę, rzucony śmieć, czy też osobę, która przechodzi na czerwonym świetle, włącza w sobie mechanizm naśladownictwa. Teoria rozbitych okien zakłada, że zniszczenia w otoczeniu mogą doprowadzić do myślenia, że prawo nie działa. Dlatego w sytuacji, gdy nie obowiązują żadne normy wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia wandalizmu, kradzieży itp.

Co na to kryminologia?

Amerykański profesor Philip Zimbardo, znany z wielu kontrowersyjnych eksperymentów przeprowadził taki, w którym wykorzystał dwa porzucone na ulicy samochody. Jeden w biednej i przestępczej okolicy, a drugi w bogatym i bezpiecznym miejscu. W ciągu kilku godzin samochód, który znajdował się ubogiej okolicy został znacznie uszkodzony, a ten w bogatej dzielnicy pozostał nienaruszony. Dzięki tym wynikom nasunął się wniosek, że ubóstwo i marginalizacja mają wpływ na przestępczość. Eksperymentatorzy postanowili jednak wybić okno samochodu, który był nienaruszony. Momentalnie wandalizm sprowadził pojazd do tego samego stanu, w którym znajdował się samochód w ubogiej dzielnicy. Wystarczyło „dać przykład”.

Zero tolerancji

W latach osiemdziesiątych metro w Nowym Jorku było bardzo niebezpiecznym miejscem. Teoria rozbitych okien posłużyła za kanwę zmian tej sytuacji. Naprawiono szkody na stacjach metra, często sprzątano, zamalowano graffiti, zaostrzono przepisy dotyczące drobnych kradzieży i zadbano, aby wszyscy pasażerowie uiszczali opłaty za transport. Włączono w te działania mieszkańców. W rezultacie metro stało się bezpiecznym miejscem. Ten rezultat zachęcił władze do wdrożenia polityki zerowej tolerancji w całej metropolii. Łamanie wszelkiego rodzaju praw lub norm społecznych zostało zabronione, a silnie promowane w społeczności były czystość i porządek. Wbrew licznym stereotypom Nowy Jork jest dziś bezpiecznym miastem, jak na tak liczną metropolię. Wiem, bo byłem tam i przyglądałem się pracy miasta i policji. Spacer w nocy przez Brooklyn Bridge zapamiętam na długo. Jako bezpieczny.

Przesłanie dla nas

Z teorii wybitych okien wynika nakaz działania. Szybkie wykrycie i usunięcie aktu dewastacji zapobiega jego dalszej eskalacji. Kto z nas nie widział bezkarności na przykład osoby o pseudonimie Snur, która dewastuje wiele miejsc zostawiając na nich bezmyślny napis. Czy nikt nie wie, kto to jest? Nasz park przy Ogrodowej już także zdradza oznaki wandalizmu. Władze, zapewne z powodów ekonomicznych, wyłączają wczesnym wieczorem oświetlenie w tym parku wręcz do tego prowokując, a co jeśli dojdzie do poważnego przestępstwa? Na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać. Jeżeli widzimy naruszenie prawa, nie bierzmy spraw w swoje ręce, nie wdawajmy się w konflikty z wandalami, ale natychmiast powiadamiajmy służby, zróbmy zdjęcie, film. Idąc za Jackiem Sutem: Jeżeli nie będziemy sprzątać po naszych czworonogach, za chwilę będziemy zamiast spacerów urządzać slalom, nie zawsze skuteczny. To także teoria wybitych szyb.

W przypadku bezpośredniego niebezpieczeństwa należy dzwonić na numer 112. Naszą wspólnotę obsługuje Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie – ul. Kościelna 3, 05-500 Piaseczno. Oficer dyżurny: tel: (22) 756-70-18; (22) 60-45-213, adres e-mail: kpp.piaseczno@policja.waw.pl

I pamiętajmy, bezpieczeństwo to nasza wspólna sprawa.

Krzysztof Łaszkiewicz

Oficer Policji z blisko 25-letnim stażem, z wykształcenia prawnik, również manager i nauczyciel.

Policjant i sąsiad z Józefosławia.

 

 

Co w bibliotece piszczy?

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą:
1. Zajęcia z rysunku 3D – 21.03 godz. 16.15
Spotkanie dla dzieci w wieku 6-12 lat. Liczba miejsc ograniczona.
Zapisy telefonicznie 22 390-58-87 lub mailowo jozefoslaw@biblioteka-piaseczno.pl.
UWAGA! Zajęcia organizowane przez bibliotekę są jednorazowe. Zapraszamy tylko dzieci, które jeszcze nie uczestniczyły w zajęciach.
Warsztaty organizowane są przez Szkołę Szczęścia. Więcej informacji: www.szkolaszczescia.pl.

2. Wystawa Kubusia Puchatka
Zapraszamy do oglądania przepięknej wystawy wypożyczonej z wydawnictwa Nasza Księgarnia. Dodatkowo można zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z Kubusiem! Wystawa trwa do 6 kwietnia.
Tutaj można podejrzeć wystawę: http://www.biblioteka-piaseczno.pl/wordpress/mis-w-kolorze-miodu/

3. Cyfrowe archiwum Józefosławia i Julianowa
Zachęcamy do tworzenia archiwum z biblioteką. Zbieramy fotografie, mapy, dokumenty, spisane opowieści i wspomnienia o Józefosławiu i Julianowie.
• Przejrzyj domowe szuflady, albumy, komputer
• Porozmawiaj z rodziną i sąsiadami
• Przynieś do biblioteki materiały zarówno te z sprzed 5, jak i 50 lat. Zostaną one zeskanowane i oddane właścicielom.
Twoje materiały mogą znaleźć się w publikacji, którą planujemy wydać w tym roku.

4. Instagram urocza_biblioteka
Jeśli ciekawi Państwa biblioteczna codzienność widziana naszymi oczami, to od marca zapraszamy na nasz uroczy profil na Instagramie: https://www.instagram.com/urocza_biblioteka/.
Znajdą na nim Państwo migawki naszej rzeczywistości – wszystko to, co nas bawi, wzrusza, ciekawi, zastanawia. Kogo gościmy w naszych progach, co polecamy do czytania, co dzieje się w bibliotece przy Uroczej!

5. Uwaga! Biblioteka nieczynna w dniu 20 marca (wtorek) z powodu szkolenia pracowników.

Pozdrawiamy serdecznie,
Bibliotekarki z Uroczej 14 w Józefosławiu

Kiedyś to zrobię?

Czy zdarza wam się myśleć o przyszłości wyłącznie w kategorii przyszłości? To znaczy – czy kłębią wam się w głowie zdania typu: kiedyś to zrobię, kiedyś tego dokonam, kiedyś przyjdzie na to czas, jeszcze nie teraz, jeszcze za wcześnie, jeszcze nie jestem gotowy/a, potrzebuję jeszcze czasu? Czy zdarza wam się patrzeć na siebie przez pryzmat ciągłych luk, ograniczeń, braku szczęścia, nieodpowiedniej chwili na to co chcecie kiedyś zrobić?

Wymówki i Żale

Jeśli tak – to zadam wam pytanie: Jeśli nie teraz jest czas i miejsce na rozpoczęcie wędrówki i spełnianie swoich marzeń – to kiedy? Najpierw jesteśmy zbyt młodzi, potem jesteśmy zbyt starzy. Najpierw nie mamy czasu, bo się bawimy, potem nie mamy czasu, bo pracujemy. Najpierw mamy obowiązki, potem nie mamy obowiązków tylko uczucie straty i minionego czasu. A gdzie w tym wszystkim poczucie spełnienia, życia w zgodzie z samym sobą i radości z tego co nas spotkało na przestrzeni lat?

Trochę odwaagi

Większość z nas ma na uwadze tylko plany minimum do zrealizowania zamiast brać życie za rogi i czerpać z niego idąc na całość. Oczywiście wszystko zależy od naszej gotowości na podejmowanie wyzwań. Aby chwycić byka za rogi trzeba najpierw się na to odważyć, a to wiąże się z poskramianiem własnych lęków, obaw, kompleksów bez pokrycia, poczucia własnej niższości i słabości TU i TERAZ. Jednak tu i teraz wolimy, aby zrobił to za nas ktoś inny, a my z boku popatrzymy, jak on to robi, z nadzieją, że trochę nam się dostanie chwały i splendoru w nagrodę za czyjeś zwycięstwo. Potem jesteśmy rozczarowani, bo jako widzowie, tak też jesteśmy traktowani. Za to „torreador” przechadza się w chwale lub cierpi w wyniku odniesionych ran. Widzimy, jak chwała wynosi torreadora na wyżyny. Wtedy towarzyszy nam zazdrość, nuta rozgoryczenia i żalu, że to nie my spróbowaliśmy. Żałujemy straconej okazji, wspominamy to co nam przeszło koło nosa, żywimy się tęsknotą za straconą szansą i wmawiamy sobie, że teraz to już jest za późno, aby samemu spróbować. Sami siebie wpędzamy w poczucie straty i winy za niepodjęte działania. Z kolei w razie porażki „torreadora”, cieszymy się, że nas to ominęło, że mieliśmy nosa, aby nie próbować i ogólnie jesteśmy zadowoleni, że pozostaliśmy na swoim nielubianym miejscu.

Tylko czy jest z czego się cieszyć?

Brak porażki to brak okazji do samodzielnego formowania własnego JA. To brak możliwości doświadczania, wzmacniania siebie, swoich metod i działań pozwalających na osiąganie coraz to wyższych szczytów. To brak możliwości dawania sobie szansy na bycie szczęśliwym, a na starość mniej zgryźliwym. TU i TERAZ każdy siniak, każde nieudane przedsięwzięcie, któremu się opieramy, które próbujemy uleczyć, daje nam niesamowitą siłę, aby iść dalej tam, gdzie możemy realizować nasze najskrytsze marzenia, pragnienia, oczekiwania, wartości.

Same korzyści

Dzięki walce z własnymi słabościami zyskujemy niesamowite poczucie kontroli i sprawstwa w tym co robimy. Zyskujemy poczucie satysfakcji i wpływu na swój los. Oczywiście jest wielki trud i wysiłek, ale jest też nagroda. Nabieramy wiary we własne siły i możliwości. Przestajemy się bać życia i tego co nas w nim spotyka. Dostajemy skrzydeł, które nas wynoszą wysoko do nieba, a z góry każdy przebyty trud czy niepowodzenie rysuje się jako mała niewyraźna i nieznacząca kropka. I najważniejsze – dzięki wierze we własne siły idziemy przez życie na swoich warunkach, w zgodzie z samym sobą, co pozwala się cieszyć tym co i jak robimy. Dzięki determinacji i pozwoleniu na doświadczanie możemy budować swój szczęśliwy świat TU i TERAZ.

Czego sobie i wam życzę.

Autor: Alicja Stankiewicz – psycholog, terapeutka, Coach ACC ICF. Pomaga osobom, które potrzebują pomocy, bo nie radzą sobie z emocjami i kwestiami ważnymi w swoim życiu lub poszukują odpowiedzi na pytanie: Zostać czy odejść? Koordynatorka Strefy Kobiet Pozytywnie Zakręconych w Hugonówce. Prowadzi blog: http://szpilkinazakrecie.blog/ oraz stronę internetową www.positiveway.pl.

Prawo do… bycia zapomnianym…

… na nowych zasadach od 25 maja 2018 r.

Jakkolwiek żartobliwie, tajemniczo, czy wręcz złowrogo brzmi tytułowe prawo, to w praktyce oznacza ono możliwość żądania przez osobę fizyczną usunięcia jej danych osobowych. Biorąc pod uwagę, że od maja br. administratorzy będą musieli w takim przypadku usunąć bezpowrotnie wszystkie informacje dotyczące danej osoby umożliwiające jej identyfikację, dla firm, zarówno tych małych, jak i dużych, sprostanie temu obowiązkowi może stanowić nie lada wyzwanie.

Rewolucyjne zmiany wynikają z Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), Dz.U.UE.L.2016.119.1, zwane: „RODO”, które zastąpi obecnie obowiązującą ustawę o ochronie danych osobowych.

Dlaczego rewolucyjne zmiany?

Z jednej strony RODO wprowadzi uprawnienia dla osób fizycznych, które pozwolą na znacznie większą ochronę swoich danych osobowych niż obecnie, z drugiej natomiast nałoży nowe, istotne obowiązki na wszystkie podmioty gospodarcze, przetwarzające dane osobowe na terytorium Unii Europejskiej.

Akt ten wprowadzi jednocześnie „rekordowe” administracyjne kary pieniężne za niewywiązywanie się z jego postanowień – nawet do 20 mln euro! Stąd ogromne poruszenie i intensywne działania przygotowawcze wśród większości podmiotów przetwarzających dane osobowe, które wzmaga się tym bardziej, im mniej czasu pozostaje do „sądnego” dnia – 25 maja 2018 r.

Co się kryje pod pojęciem „przetwarzanie danych osobowych”?

Przetwarzanie danych osobowych to m.in. zbieranie, utrwalanie i przechowywanie w jakiejkolwiek formie, pobieranie, przeglądanie, rozpowszechnianie oraz usuwanie czy niszczenie informacji o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej. Przykładami takich danych są nie tylko imię, nazwisko, PESEL, adres, numer IP, płeć czy wiek, ale także jeden bądź kilka szczególnych czynników określających np. fizyczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową czy społeczną tożsamość osoby fizycznej.

Prawo do bycia zapomnianym

Wracając do tytułowego prawa osób fizycznych do bycia zapomnianym, podkreślić należy, że od 25 maja br. będzie ono oznaczało uprawnienie do żądania przez osobę fizyczną (bez konieczności składania wniosku w formie pisemnej):

  • niezwłocznego całkowitego usunięcia dotyczących jej danych osobowych z systemów administratora oraz
  • poinformowania innych administratorów danych, którym administrator upublicznił dane osobowe, o żądaniu usunięcia wszelkich odnośników do tych danych, kopii lub replikacji danych osobowych.

Regulacja ta niewątpliwie korzystna jest dla osób fizycznych, jednak może się okazać bardzo kłopotliwa dla administratorów. Chodzi tu bowiem o bezpowrotne usunięcie wszystkich informacji o danej osobie, a zatem m.in. zniszczenie lub zanonimizowanie dokumentacji papierowej, usunięcie lub zanonimizowanie danych z wszelkich nośników cyfrowych, dysków i serwerów, w tym również kopii tych danych, linków, czy innych do nich odniesień. Efektem końcowym usunięcia danych albo ich zanonimizowania ma być uniemożliwienie identyfikacji określonej osoby.

Ważne!

Niezależnie od tego czy prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą, jesteś wspólnikiem spółki osobowej, czy też członkiem zarządu spółki kapitałowej – jeśli przetwarzasz dane osobowe – to przygotuj firmę solidnie do zmian, by nie spotkały Cię już wkrótce dotkliwe konsekwencje.

Katarzyna Borkowska

Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. Specjalizuje się w prawie cywilnym, rodzinnym, gospodarczym (w tym w prawie spółek), pracy, egzekucyjnym, administracyjnym oraz prawie ochrony danych osobowych. Autorka wielu artykułów o tematyce prawniczej. Mieszkanka Józefosławia od ponad 10 lat.