Jak po grudzie…

Pochodzenie nazwy grudzień jest dla każdego oczywiste. Wywodzi się ona od grudy, czyli zmarzniętej bryły ziemi. Bo to przeważnie w grudniu pierwszy tęgi mróz grudził ziemię.

Ale już nie jest tak prosto z inną nazwą tego miesiąca: prosiniec lub prosień. Zachowała się ona nadal w języku czeskim i chorwackim, a wywodziła się od starosłowiańskiego słowa sijać, czyli jaśnieć i prawdopodobnie nawiązywała do światła, odbijanych od zamarzniętego śniegu, promieni słońca.

Grudzień nazywano także jadwent, w oczywisty sposób nawiązując do trwającego w tym czasie adwentu, okresu w Kościele rzymskokatolickim poprzedzającego Boże Narodzenie. Była stosowana także nazwa gódnik, ze względu na Gody, czyli okres Bożego Narodzenia i czasu do święta Trzech Króli poprzedzającego karnawał.

Grudzień, czyli dziesiąty

A skąd tajemnicze pochodzenie łacińskiej nazwy grudnia, zapożyczonej przez wiele języków europejskich, czyli December? Oznacza ona przecież dziesiąty miesiąc.

Muszę odwołać się do starożytności. Otóż w początkowym kalendarzu rzymskim, mniej więcej w VIII wieku p.n.e., rok liczył tylko 304 dni. Podzielone one były na dziesięć miesięcy: sześć z nich trwało 30, a cztery – 31 dni. Ten rok rzymski, zwany Romulusowym (od imienia mitycznego założyciela miasta Rzym), zaczynał się równonocą wiosenną w miesiącu Martius, kiedy to rozpoczynali urzędowanie konsulowie rzymscy, a kończył miesiącem December. Potem dopiero następował 61-dniowy okres zimowy.

Prawdopodobnie w VII wieku p.n.e. za panowania następcy Romulusa, króla Numy Pompiliusza, wprowadzono rok z 12 miesiącami i 365 dniami. Dodano mianowicie przed Martiusem miesiąc Januarius i Februarius (początkowo w odwrotnej kolejności!) i zaczęto odmierzać kolejne lata od Januariusa, jako miesiąca Janusa, boga wszelkich początków, stworzyciela Nieba i Ziemi, ojca wszystkich bogów, przez co najważniejszego z nich. Był to także opiekun drzwi, bram, przejść i wszelakich mostów. Wydawał się być więc idealnym patronem początku roku. December pozostał na swoim miejscu na końcu roku, chociaż już jako miesiąc dwunasty.

Podobnie tłumaczymy pochodzenie łacińskich nazw innych miesięcy, jak September – siódmy, October – ósmy, czy November – dziewiąty.

Luty też miał 30 dni!

Jako ciekawostkę dodam, że Juliusz Cesar wprowadził kalendarz juliański zawierający co 4 lata rok przestępny (366-dniowy). Uporządkował także długość miesięcy: nieparzyste miały 31 dni, a parzyste 30. Po śmierci dyktatora, na jego cześć, zmieniono nazwę miesiąca Quintilis (piąty), na Julius. W dodatku był to w praktyce miesiąc siódmy, uwzględniając dodane już nowe dwa miesiące na początku roku. I tak powstał, liczący 31 dni, lipiec (po angielsku – July, niemiecku – Juli, francusku – juillet itd.). Po objęciu władzy przez Augusta Oktawiana miesiąc Sextilis (szósty, chociaż od początku roku ósmy) zaczęto nazywać Augustus. Ponieważ miesiąc obecnego cesarza nie mógł być krótszy od miesiąca poprzedniego władcy, dodano Augustusowi jeden dzień, po uprzednim odjęciu go od lutego.

I tak lipiec oraz sierpień mają aktualnie po 31 dni, a luty teraz jest najkrótszym miesiącem roku ze swoją 28- lub 29-dniową długością.

Życzę Państwu w Nowym Roku 2018 bardzo szczęśliwych wszystkich miesięcy, niezależnie od ich długości i nazw

Renata Nowacka

Stowarzyszenie

Pomysł na Józefosław

Plenerowa wystawa fotograficzna „Portret Józefosławia i Julianowa”

W ramach projektu „Spacerkiem po Józefosławiu i Julianowie” powstała plenerowa wystawa fotograficzna. Na wystawie możemy obejrzeć nagrodzone i wyróżnione zdjęcia mieszkańców biorące udział w konkursie fotograficznym „Portret Józefosławia i Julianowa”.

Wystawa powstała w ramach projektu „Spacerkiem po Józefosławiu i Julianowie” realizowanego przez grupę nieformalną „Owl Stories” we współpracy z głównym partnerem Biblioteką Publiczną Miasta i Gminy Piaseczno – Filia w Józefosławiu, dofinansowanego ze środków Programu „Fundusz Inicjatyw Obywatelskich – Mazowsze Lokalnie” realizowanego przez Fundację Fundusz Współpracy, Stowarzyszenie BORIS oraz Stowarzyszenie Europa i My.

Partnerami projektu są: Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław, Magazyn Sąsiedzi, „Gazeta Piaseczyńska”, „Przegląd Piaseczyński”.

W dniu 7 listopada o godzinie 16.30 oficjalne otwarcie wystawy i wręczenie nagród laureatom.

Wystawa jest powieszona na trejażach na rogu ulic Cyraneczki i Julianowskiej. Prace można oglądać do końca grudnia.

Serdecznie Zapraszamy!

plakat wystawa 112017.cdr

Strajk nauczycieli 31.03

W piątek w całej Polsce, również w powiecie piaseczyńskim odbędzie się strajk nauczycieli przeciwko reformie oświaty.

W naszym powiecie do strajku przyłączyły się następujące placówki

W Piasecznie:

1. Przedszkole Nr 4
2. Przedszkole Nr 8
3. Przedszkole Nr 10
4. Przedszkole Nr 11
5. Gimnazjum Nr 2
6. Szkoła Podstawowa Nr 2
7. Szkoła Podstawowa Nr 5
8. Zespół Szkół Publicznych w Piasecznie

9. Zespół Szkół Publicznych w Zalesiu Górnym
10. Zespół Szkół Publicznych w Józefosławiu
11. Zespół Szkół Publicznych w Złotokłosie
12. Zespół Szkół Publicznych w Chylicach

Na liście placówek przystępujących do strajku są również inne szkoły, m.in. ZSS w Łbiskach oraz SOSW przy Szpitalnej.

W Konstancinie-Jeziornie:

  1. ZSP nr 3,
  2. ZSP nr 2,
  3. ZSP nr 1
  4. ZSP nr 4 w Słomczynie.

W Górze Kalwarii:

1. Zespół Szkół Publicznych w Coniewie.

Uczniowie, którzy przyjdą do tych placówek w dniu strajku będą mieć zapewnioną opiekę w formie zajęć opiekuńczo – wychowawczych. W placówkach tych nie będą podawane posiłki oraz nie będzie funkcjonował gimbus.

Strajk będzie trwał w godzinach pracy szkoły, a jego organizatorem na terenie Gminy Piaseczno jest Zarząd Oddziału Powiatowego ZNP w Piasecznie.

W celu uzyskania wyczerpujących informacji funkcjonowania oraz organizacji szkoły/placówki w dniu strajku proszę kontaktować się bezpośrednio z Dyrekcją Szkoły/Przedszkola.

materiały prasowe

Gmina Piaseczno

DO(WY)PALACZE UMYSŁU

Kiedy pojawia się pomysł na mądrą edukację antynarkotykową, zawsze rodzi się pewne ryzyko, że coś pójdzie w złą stronę. Wiele artykułów lub felietonów o narkomanii niestety potrafi czasem wręcz zachęcić do spróbowania opisywanych substancji, za którymi stoi wyłącznie uzależnienie, rodzinne dramaty, często śmierć i pozbawiony wszelkich skrupułów, niezwykle jednak dochodowy, narkobiznes.

Dopalacze są wśród nas, ale czy muszą nas zaśmiecać?

 Niby wszyscy wiemy, że narkotyki to zło, ale nawet w chwili kiedy pisałem ten artykuł, w Internecie przeczytałem o kolejnej śmierci młodego człowieka, który zażył jakiś dopalacz. Zapewne chłopiec, syn, wnuk, może brat, był owocem rodzicielskiej miłości, a teraz „dołączył do grona aniołów”. O ile lat za wcześnie? To się naprawdę dzieje i może dotknąć każdego. Powiedzenie, że „wszystkiego trzeba w życiu spróbować” kompletnie nie pasuje do dopalaczy. Proszę wybaczyć mi bezkompromisowość, ale po ponad 24 latach służby w Policji, wiem, że w walce z narkotykami nie ma kompromisów.

Garść faktów

buteleczki1

fot.Katarzyna Sierżant

Dopalacze (ang. designed drugs) w organizmie człowieka wywołują działanie psychoaktywne, czyli wprowadzają nas w stany odurzenia, pobudzenia, euforii, halucynacji, a często niekontrolowanej agresji lub autoagresji. Zażywając je można narazić się na nieodwracalne zatrucie toksynami, utratę zdrowia, a nawet śmierć. Warto wiedzieć, że taki dopalacz trafiając na rynek nie tylko nie przechodzi żadnych badań laboratoryjnych jak np. wszystkie leki, ale jego skład jest często dziełem przypadku lub amatorskich eksperymentów. Lekarze ze smutkiem stwierdzają, że woleliby mieć do czynienia z ofiarami „klasycznych” narkotyków, bo ich skład i sposoby odtruwania są im po prostu lepiej znane. Wytwórcy dopalaczy „testują” je na zażywających i chętnie obserwują medialne doniesienia o skutkach. Ilość negatywnych konsekwencji może porażać, a lista wciąż nie jest zamknięta. Znany jest przypadek (niestety śmiertelny) dziewczyny, której organy wewnętrzne dosłownie „zagotowały się” w wyniku ostrej reakcji chemicznej po zażyciu tabletki kupionej jako „przedmiot kolekcjonerski”. Dopalacze są szczególnie niebezpieczne dla osób, które cierpią na schorzenia przewlekłe oraz dla dzieci i młodzieży. Zauważalne symptomy mogące świadczyć o przyjęciu dopalaczy, to – między innymi – nadmierna potliwość, oczopląs, szczękościsk, nudności, wymioty, rozrywający ból głowy, omamy słuchowe i wzrokowe, nagły wzrost ciśnienia tętniczego, migotania w sercu. Dopalacze wytwarzane są pod różną postacią; np. proszków, mieszanin ziół, wyciągów, kapsułek i tabletek. Zaczynają działać już nawet po kilku minutach od przyjęcia, a efekt ich działania, może utrzymywać się nawet do około 20 godzin. Zastrzegam, że wyniszczający efekt.

To nie mój problem?

Błędem jest myślenie, że problem nie dotyka Józefosławia, Konstancina-Jeziorny czy Piaseczna lub nie dotknie naszych bliskich. Produkcja i handel narkotykami, w tym dopalaczami, to sprytnie przemyślany pomysł na zarabianie pieniędzy bez zastanawiania się nad skutkami u konkretnych ofiar i ich najbliższych. Im więcej i szybciej osób się uzależni, tym większy zysk i pieniądze na inwestycje w rozwój coraz bardziej wymyślnych substancji odurzających. Tylko w lipcu ubiegłego roku odnotowano ok. 1500 tys. przypadków ostrych zatruć dopalaczami. To tak jakby w ciągu jednego miesiąca cały Julianów zgłosił się z ciężkim zatruciem organizmu na oddział nagłych przypadków. Według statystyk najliczniejszą grupą sięgającą po dopalacze są młodzi ludzie w przedziale wiekowym od 19 do 24 lat. Niestety grupa ta się poszerza obejmując swoim zasięgiem ludzi między 16 a 18 rokiem życia i tych, zdawać mogłoby się dojrzalszych, w wieku między 30 a 39 lat. Obserwujmy więc nasze dzieci i nie unikajmy pytań o to, co się w ich życiu dzieje. Czasem już dzięki rozmowie można rozpoznać nadchodzące zagrożenie.

Krzysztof Łaszkiewicz

Oficer policji z blisko 24 letnim stażem, z wykształcenia prawnik, również manager i nauczyciel.

Sąsiad z Józefosławia

W poszukiwaniu Tożsamości

W ramach projektu „Józefosław i Julianów – w poszukiwaniu tożsamości” rozpoczynamy Konkurs na wspomnienia o Józefosławiu lub Julianowie.

Konkurs skierowany jest do młodzieży od 15 roku życia i dorosłych.

Na prace czekamy od 1.03 do 14.04.2017.

Prace można dostarczać drogą mailową jozefoslaw@biblioteka-piaseczno.pl, osobiście do biblioteki, ul. Urocza 14 lub wysłać pocztą.

Trzy pierwsze miejsca zostaną nagrodzone!

Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem:

Regulamin Konkursu na wspomnienia o Józefosławiu lub Julianowie.

USTALENIA WSTĘPNE

  1. Organizatorem konkursu jest Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno.
  2. Celem konkursu jest propagowanie historii Józefosławia i Julianowa, okrywanie lokalnej tożsamości oraz tworzenie lokalnego archiwum.
  3. Konkurs skierowany jest do młodzieży od 15 roku życia oraz dorosłych.
  4. Autorzy trzech najlepszych prac otrzymają nagrody.
  5. Nagrodzone oraz wyróżnione prace zostaną opublikowane w ramach projektu „Józefosław i Julianów – w poszukiwaniu tożsamości”.
  6. Organizator zastrzega sobie prawa do:
  7. wprowadzania zmian w regulaminie konkursu,
  8. odstąpienia od organizowania konkursu bez podania przyczyny,
  9. nierozstrzygnięcia konkursu w przypadku zbyt małej ilości nadesłanych prac,
  10. rozstrzygania w kwestiach nieuregulowanych postanowieniami regulaminu.

ZASADY KONKURSU Konkurs na wspomnienia

  1. Konkurs trwać będzie od 01.03.2017 roku do 14.04.2017 roku. Ostateczny termin nadsyłania prac do 14.04.2017 roku.
  2. Do konkursu przyjmowane są:
  3. wspomnienia i opowieści związane z Józefosławiem lub Julianowem,
  4. wspomnienia autora lub innych osób: rodziców, dziadków, wujków, sąsiadów,
  5. pisane prozą,
  6. w pliku w formacie Word,
  7. napisane w języku polskim,
  8. dotąd niepublikowane.
  9. Do pracy można dołączyć podpisane ilustracje: zdjęcia, szkice, rysunki.
  10. Każdy z uczestników może nadesłać dowolną ilość wspomnień.
  11. Złamanie postanowień regulaminu wiąże się z dyskwalifikacją nadesłanej pracy.
  12. Oficjalne rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w dniu 5.05.2017 roku.

DOSTARCZENIE PRAC

  1. Prace należy dostarczyć:
  2. mailowo na adres: jozefoslaw@biblioteka-piaseczno.pl w treści maila: „KONKURS NA WSPOMNIENIA O JÓZEFOSŁAWIU LUB JULIANOWIE,
  3. osobiście dostarczyć do biblioteki: ul. Urocza 14, 05-509 Józefosław,
  4. wysłać pocztą na adres: Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno – Filia w Józefosławiu, ul. Urocza 14, 05-509 Józefosław z dopiskiem „KONKURS NA WSPOMNIENIA O JÓZEFOSŁAWIU LUB JULIANOWIE.
  5. Do pracy należy dołączyć zgodę na publikację o treści: „Wyrażam zgodę na wykorzystanie i publikację pracy lub jej fragmentów przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy Piaseczno, w wydawnictwie (publikacja w wersji książkowej, elektronicznej, w formie audiobooka), w prasie i na oficjalnej stronie internetowej Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Piaseczno”.
  6. Prace muszą być podpisane i zawierać następujące informacje:
  7. Imię i nazwisko
  8. Telefon kontaktowy
  9. Mail
  10. Imię i nazwisko rodzica / opiekuna w przypadku osoby niepełnoletniej

NAGRODY

  1. Nagrody przyznawane są autorom trzech najlepszych prac:
  2. za I miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 150,00 zł.
  3. za II miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 100,00 zł.
  4. za III miejsce – karta podarunkowa Empiku o wartości 50,00 zł.
  5. Osoby nagrodzone zostaną powiadomione drogą mailową lub telefoniczną.

POLITYKA PRYWATNOŚCI

  1. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest podanie prawdziwych danych osobowych.
  2. Dane osobowe uczestników pozyskane są wyłącznie do celów Konkursu i nie będą udostępniane podmiotom trzecim.
  3. Udział w Konkursie jest jednoznaczny z nieodpłatnym udzieleniem praw autorskich na wykorzystanie prac na różnych polach eksploatacji.
  4. Osoby nadsyłające prace konkursowe wyrażają zgodę na przetwarzanie przez Organizatora Konkursu swoich danych osobowych (Ustawa o ochronie danych Osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku, Dz. U. Nr 133, poz. 833, z późn. zm).

Osoba odpowiedzialna: Anna Wysocka, tel. 22 390 58 87.

Magicznie i muzycznie w bibliotece w Józefosławiu

4 lutego 2017 roku biblioteka w Józefosławiu obchodziła swoje święto – 2 urodziny. Była to okazja do świętowania razem z małymi i dorosłymi czytelnikami. Pięknie przystrojona biblioteka czekała na gości z wieloma atrakcjami. DSC_0723

Uroczystość rozpoczęliśmy przezabawnym występem Konrada Modzelewskiego, który rozbawił publiczność dowcipami, pokazem magii oraz żonglowania. Następnie były życzenia, kwiaty i prezenty od zaproszonych gości. Miłe słowa o wszechstronnych działaniach biblioteki, rozwoju i zaangażowaniu we wzrost czytelnictwa oraz życzenia kolejnych rocznic usłyszeliśmy od zastępcy burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno pana Daniela Putkiewicza, radnych rady miejskiej w Piasecznie: pani Katarzyny Krzyszkowskiej-Sut, pani Hanny Krzyżewskiej, pana Roberta Widza oraz sołtysa Józefosławia pana Jana Dąbka. Również dyrektor biblioteki Łukasz Załęski podziękował za pracę w filii w Józefosławiu oraz gratulował pomysłów w codziennych działaniach Annie Wysockiej i Joannie DSC_0788Miter-Cenie. Pyszny urodzinowy tort był kolejnym punktem programu. Zaproszeni goście delektowali się, oczekując na koncert Michała Rudasia, wokalisty związanego z Piasecznem, wykonawcy muzyki pop, raga, etno i soul. Michał Rudaś wystąpił wraz ze swoim gitarzystą Łukaszem Chylińskim, dając ponad godzinny koncert, podczas którego usłyszeliśmy m.in. utwory z ostatniej płyty „Wieloryby i syreny”, a niespodzianką dla dzieci było spontaniczne i wspólne zaśpiewanie piosenki „Pszczółka Maja”. To był wyjątkowy dzień pełen radości. Dziękujemy, że byliście razem z nami! Szczególne podziękowania kierujemy do Centrum Kształcenia Józefosław, ul. Julianowska 69, za pomoc finansową i gadżety reklamowe.

           Sylwia Chojnacka – Tuzimek.

DSC_0655  DSC_0660

DSC_0733  DSC_0739

DSC_0756  DSC_0758

Miłe życzenia spływają do nas cały czas, osobiście i mailowo czytelnicy wyrażają swoje pozytywne opinie na temat biblioteki w Józefosławiu. A oto jedna z wiadomości od stałego czytelnika:

„Drogie Panie,
jestem szczerze zbudowany zaangażowaniem i nowymi pomysłami jakie Panie wprowadzają do naszej biblioteki. Pomysłów coraz więcej, księgozbiór coraz większy, a wszystko to realizowane z uśmiechem i miłym słowem. Oby wystarczyło Paniom energii na baaaardzo długo. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów i nowych pomysłów”. Marek Rogala

źródło: promocja@biblioteka-piaseczno.pl

 

 

Czym jest Haiku?

Chyba jestem odważna, kiedy zadaję sobie pytanie – Czym jest haiku? Mało tego, wydaje mi się, że wiem czym jest i na dodatek chcę o tym opowiedzieć innym. Muszę jednak znaleźć złoty środek, coś na kształt elementarza poetyckiego, zrozumiałego dla początkujących.

Najkrótsza forma poetycka

Niewątpliwym jest, że haiku to kwintesencja poezji. Powstała w Japonii. Japończycy w swej tradycji nie znoszą przepychu, przesady, tej ozdobności europejskiej. Ich domy są funkcjonalne na tyle, ile potrzeba – nic więcej. Przecudna architektura wnętrz nie ma żadnych niepotrzebnych ozdób. Jest miejsce do spania, inne do jedzenia, i jeszcze ogród, w którym na pozór nic nie ma, jakieś malutkie krzaczki, lampy i zagrabiony żwir. Wszystko to tchnie prostą, czystą elegancją, tak jak ich jedzenie, które przypomina małe dzieła sztuki.

I właśnie haiku jest jak sushi – zawiera minimum składników i maksimum smaku. To trzywersowy wiersz o układzie sylab pięć, siedem, pięć. Tyle formalności, ale najważniejszy jest powód, dzięki któremu powstało.

Wszystko z powodu satori

Czy zdarzyło się Wam czasem „zapatrzeć” na coś zapierającego dech? Albo zauważyć coś, czego nikt inny nie dojrzał? A to coś jest w swej prostocie tek piękne, że nie wymaga ogromu słów, aby je opisać? To „zapatrzenie się”, to właśnie japońskie satori. To opis zjawiska, obrazu, ujęty w kanon buddyjskiej filozofii Zen. Jej wyznawcy, jeśli filozofują, to tylko patrząc, słuchając i dotykając.

W haiku nie ma żadnej abstrakcji, sztuczek poetyckich, zawiłych porównań, potoku słów, nie mówiąc już o podmiocie lirycznym.

Haiku nie wymaga zatem wyobraźni, jedynie umiejętności dostrzegania uroku prawdy w otaczających nas zjawiskach.

Pod liściem brzozy

zielone złotooki

spijają rosę.

To tylko spostrzeżenie ale jak pięknie zielone i świeże.

Pnie się ku górze

pęd łodygi fasoli.

Do słońca bliżej

Tutaj spostrzeżenie łączy się z refleksją, ale oczywistą, prostą, bez poetyckich zawiłości.

Rozpaczliwy krzyk

lecącego żurawia,

bezkształtne słowo.

Tu mamy obraz, dźwięk i odczucie.

Ułamki prawdy

Wiele napisano traktatów o tej „osobliwości” poetyckiej. Wielu poetów, wśród nich Miłosz, było nim zafascynowanych. Każdy ma nieco inną teorię, a to dlatego, że haiku jest…japońskie. Powstało w XVII wieku i oddaje japoński ideał piękna, czyli nam Europejczykom z gruntu obcy. Staramy się tę „japońskość” przenieść do naszego świata, do układu sylab pięć-siedem-pięć, który to układ jest owszem japoński, ale sylaby mamy inne. Nasze europejskie haiku zawsze będzie odległe od japońskiego. Japończycy na przestrzeni wieków, stosowali różne techniki haiku, nadając im jak to w ich zwyczaju piękne nazwy.

Przytoczę kilka jedynie, jest bowiem ich zbyt wiele, aby zapamiętać. Do każdej dodam haiku, jak mi się wydaje zgodne z tą techniką:

Technika Porównania

Drzewko zimowe.

Koronkowy rysunek

na białym śniegu.

Technika Kontrastu

W zupełnej ciszy

trzepot motylich skrzydeł

rozkrusza skałę

Technika Nieprawdopodobnego Świata

Bardzo powoli

tusz spływa z pędzelka

czarny znak patrzy

­Technika Żartu

Ku nodze zerka

z brzęczeniem natrętnym

komar złowrogi

opracowanie – Marta Precht

1. URODZINY LAJKERSÓW już w sobotę w Józefosławiu

Już w najbliższą sobotę w hali Zespołu Szkół Publicznych w Józefosławiu odbędzie się uroczyste zakończenie semestru zimowego w Akademii Lajkers. Nie będzie to jednak zwykłe wydarzenie – oprócz zwyczajowego rozdania pamiątkowych medali maluchy wraz z bliskimi świętować będą 1 urodziny Lajkersów oraz wraz z wszystkimi przybyłymi kibicować swoim rodzicom w wyjątkowym spotkaniu – LAJKERS OLD STARS GAME. Tę imprezę poprowadzi sam Wojtek Michałowicz – najbardziej znany komentator koszykówki w Polsce, jednocześnie mieszkaniec Józefosławia, który tydzień później będzie relacjonował NBA ALL STAR GAME, prosto z Nowego Orleanu.

Ale to nie wszystko co sprawia, że w sobotę warto odwiedzić salę szkoły przy Kameralnej 11. Organizatorzy przygotowali wiele atrakcji wśród których znajdą się: otwarta strefa aktywności dla dzieci (czynna od 11:30), kiermasz ciast i kwesta na rzecz Magdy Felczyńskiej – byłej koszykarki, która zmaga się z ciężkim nowotworem. Wśród fantów min. piłka z podpisem Roberta Lewandowskiego. Chyba nikogo nie trzeba szczególnie namawiać.

lejkersi01

Jeśli planujecie odwiedzić imprezę urodzinową Lajkersów, pamiętajcie o wygodnym stroju i obuwiu na zmianę. Zakończenie rozpoczyna się o godzinie 11:00,  LAJKERS OLD STARS GAME o 12:00 w Zespole Szkół Publicznych w Józefosławiu.

Więcej o projekcie:

Akademia Lajkers to zajęcia ogólnorozwojowe z elementami koszykówki dla dzieci już od 18 miesiąca życia. Specjalnie przygotowane programy treningowe i dostosowany do możliwości najmłodszych sprzęt sprawiają, że każdy trening to niezapomniana przygoda. Mali sportowcy poznają wybrane elementy gry w koszykówkę, ale podania, chwyty czy rzuty do kosza nie są jedynymi zadaniami małych Słoneczek (18-30 miesięcy), Szerszeni (2,5 roku-4 lata), Pelikanów (5-6) i Byków (7-8)*. Podczas zajęć dzieci uczą się także podstawowych elementów gimnastycznych, rozwijają skoczność, koordynację wzrokowo-ruchową i zwinność.

Zajęcia w Akademii Lajkers to także lekcja pracy w zespole i szacunku dla zasad fair play. Pierwsze sportowe kroki stawiane pod czujnym okiem doświadczonych trenerów, w asyście rodzica lub opiekuna (dzieci do 4 roku życia ćwiczą z rodzicem) stwarzają dziecku komfortowe warunki do wielowymiarowego rozwoju.

Dla wielu dzieci jest to pierwszy w życiu kontakt z jakąkolwiek zorganizowaną formą zajęć, dlatego szczególną wagę przykładamy do ich komfortu psychicznego. Naszym głównym celem nie jest bowiem wychowanie przyszłego mistrza (choć bardzo byśmy chcieli), ale sprawienie, by za kilkanaście lat dorośli Lajkersi byli sprawnymi ludźmi, cenili wysiłek fizyczny, troskę o swoje zdrowie, podobnie jak systematyczność, ciężką pracę, by zawsze szanowali kolegów, wychowawców i rywali.

Program edukacyjny „Extra Szkolna Stołówka”

Wygodna, przystosowana do spożywania posiłku bez pośpiechu, zachęcająca do jedzenia, przytulna, bo jej atmosfera ma przypominać rodzinne zasiadanie do stołu – taka, czyli „extra”, powinna być szkolna stołówka. Stała się ona celem programu „Extra Szkolna Stołówka”, której partnerem społecznym jest Federacja Polskich Banków Żywności.

„Extra Szkolna Stołówka” to program edukacyjny, którego celem jest polepszenie warunków, w jakich dzieci w szkołach spożywają posiłki, oraz edukacja uczniów w zakresie właściwego gospodarowania żywnością. Jest on skierowany do szkół podstawowych. Te, które przyłączą się do programu, mają szansę otrzymać wsparcie finansowe na remont szkolnej stołówki.

Extra, czyli jaka? Cele programu

Założenia programu „Extra Szkolna Stołówka” mają swoje źródło w obserwacji warunków, w jakich dzieci w szkołach spędzają przerwę przeznaczoną na jedzenie. Nie każda bowiem szkolna stołówka jest „extra”, czyli odpowiednio do tego przystosowana. Co to oznacza?

„Szkolna stołówka powinna być miejscem, w którym dzieci w przyjaznej atmosferze zjedzą posiłek i które jednocześnie umożliwi im wspólne przeżywanie tych momentów, dzięki czemu będą one budować wzajemne relacje. Ważne są: odpowiednia ilość miejsca, by każde dziecko miało zagwarantowany komfort spożywania posiłku, ponadto ściany i wyposażenie w energetycznych barwach, zachęcających do jedzenia. Dzięki programowi chcemy również edukować uczniów, w jaki sposób powinni spożywać posiłki, a także jak gospodarować jedzeniem, by zapobiec jego marnowaniu”, opowiada Marek Borowski, Prezes Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności.

Aby realizować cele programu „Extra Szkolna Stołówka”, powstała aktywacja skierowana do szkół podstawowych. Każda szkoła zarejestrowana na stronie www.delma.pl otrzyma materiały edukacyjne w formie elektronicznej oraz scenariusz prowadzenia lekcji dla nauczycieli przygotowane przez ekspertów Federacji Polskich Banków Żywności. Programowi towarzyszy także konkurs skierowany do szkół podstawowych, dzięki któremu zostanie wyłonionych 5 placówek, które otrzymają wsparcie finansowe w wysokości 30 000 zł na remont stołówki.

Jak mieć extra stołówkę? Mechanizm konkursu

Aby szkoła mogła zdobyć nagrodę, którą jest sfinansowanie remontu stołówki, musi zostać zarejestrowana na stronie www.delma.pl. Rejestracji może dokonać dyrektor placówki lub inna osoba dorosła za jego zgodą, w okresie od 2 stycznia 2017 r. do 31 maja 2017 r. Należy wówczas dodać aktualne zdjęcie szkolnej stołówki wraz z krótkim opisem. Od 1 lutego 2017 r. do 31 maja 2017 r. każdy z nas może oddawać głosy na dodane zdjęcia – 1 głos każdego dnia mający wartość 1 punktu. Stołówki zostaną wyremontowane w czterech szkołach z największą ilością głosów. Piątą szkołę wskaże jury wyznaczone przez organizatora programu. Dodatkowo w 50 kolejnych szkołach z największą ilością głosów eksperci Federacji Polskich Banków Żywności przeprowadzą lekcje dotyczące mądrego gospodarowanie żywnością i recyklingu. 30 kolejnych szkół otrzyma także zestaw 50 kolorowych tac, w które extra stołówka powinna być wyposażona.

Regulamin programu znajduje się na www.extrastolowki.pl.

Inicjator programu – Delma

Partner społeczny – Federacja Polskich Banków Żywności

Jak zostać co najmniej królem?

Jutro robię prezentację. Mam rozmowę o pracę. Ważne spotkanie. Dopiero jutro, ale już dziś zaczyna mnie dopadać efekt sekatora, już dziś wyobrażam sobie, że jak zwykle Ten będzie kręcił nosem, Tamten będzie się czepiał, Ta będzie chichotać, a Tamta, nie patrząc i pewnie nie słuchając, zada pytanie mądre inaczej, czyli będzie tak samo jak zwykle – beznadziejnie.

Tysiące ludzi na świecie ma ten sam problem, a właściwie, nie problem, tylko ten sam obszar do Rozwoju, bo jak mawiał pewien Anglik, ludzie mają z jednej strony zalety, a z drugiej… strefy Rozwoju. Czyli co konkretnie? Szansę, aby pokonać lęk przed wystąpieniem publicznym, ekspozycją, a właściwie obawę, żeby się nie ośmieszyć. Lęk przed oceną innych, to jest jedna z wspólnych cech ludzkości (górnolotność stwierdzenia zamierzona M.O.).

Nieważne czy jesteś maklerem giełdowym, radnym czy maturzystą, stres masz podobny. To jest w nas. Jeśli ktoś potknął się kiedykolwiek na ulicy, wie o czym mówię. Obawa, że wszyscy to widzieli jest tak duże, że niektórzy potrafią nie tylko zakląć szpetnie lub spłonąć rumieńcem, ale nawet wrócić w to samo miejsce i kopnąć kawałek chodnika, żeby „wyrównać rachunki”, odreagować „upokorzenie”.

Pytanie brzmi: „Droga redakcjo, co robić?”

Są dwa wyjścia. Można usiąść, zapłakać i pogodzić się z tym, że tak już będzie zawsze.

Jeśli znacie stary dowcip, czyli jak to się dzisiaj mówi: „suchar” o sekatorze, to wiecie o czym mówię. Dla porządku tylko przypomnę, że w dowcipie tym pewien chłop udał się do sąsiada w celu pożyczenia sekatora. Ponieważ jednak droga zajęła mu chwilę zdążył nawyobrażać sobie różne scenariusze rozmowy, niezmiennie kończące się odmową pożyczenia tego ogrodniczego narzędzia, a więc upokorzeniem proszącego. Skutek był taki, że po dotarciu na miejsce, zamiast poprosić o sekator, chłop ów kazał zaskoczonemu sąsiadowi zrobić z nim (z sekatorem, nie z chłopem) rzecz wysoce nieprzyzwoitą. I niestety tak to często bywa, że „efekt sekatora” jest przyczyną nieudanych wystąpień lub prezentacji. Nakręcając się jak do boju, zawsze możemy tylko zwyciężyć lub ponieść porażkę. Lepiej chyba jednak przystąpić do robienia prezentacji po prostu jak do załatwienia sprawy. Wtedy najwyżej możemy jej nie zrealizować. Dobrze też iść z pozytywnym nastawieniem. Oczywiście może nie od razu z myślą, że wejdziemy do sali a zarząd, rada nadzorcza czy klienci, krzyczą z rękami w górze „Basia, Basia, dawaj, dawaj uuuu!”. Pamiętajmy, że my Polacy jesteśmy wprawdzie Włochami Północy, ale ciągle jeszcze z przewagą północy. Wystarczy więc nastawienie neutralne.

Drugie wyjście, to droga króla. Jest to droga niełatwa, długa i kręta. Jednak na jej końcu czekają nagroda, sława, pieniądze, sukces, ręka królewny i pół królestwa, a przynajmniej mandat radnego. To droga pracy, ćwiczeń, szkoleń i ciągłego samodoskonalenia. W filmie pt. “Jak zostać królem” mogliśmy obserwować zmagania człowieka, którego Bóg i historia, postawili przed zadaniem, mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, niewykonalnym, przekraczającym jego możliwości. Człowiek ów w sytuacjach stresowych jąkał się, zacinał okrutnie, nie był w stanie wydusić z siebie zdania, a często nawet słowa, o płynnym przemawianiu nie wspominając. Warto zwrócić uwagę, że nawet ludzie, którzy się nie jąkają, w sytuacjach publicznych, podczas prezentacji, rozmów o pracę, ważnego spotkania np. oświadczyn, zachowują się bardzo podobnie. Zacinają się, czerwienieją, zasycha im w gardle, pojawia się szczękościsk, drapanie w krtani i wiele jeszcze innych objawów. W efekcie często jest unikanie za wszelką cenę wystąpień wszelakich. Nie tędy droga. Przykład filmowego bohatera, opartego na prawdziwej postaci historycznej, może i powinien napawać nas optymizmem. To naprawdę można wypracować, można przezwyciężyć lęk i własne słabości, można pokonać smoka, zdobyć rękę księżniczki i posiąść królestwo (nigdy nie pamiętam, czy w tej kolejności).

Jeden człowiek, wbrew przeciwnościom losu, dzięki odwadze, wizji i pracy nad sobą może zostać kim zechce. Handlowcem, menadżerem, dyrektorem, prezesem, posłem, nauczycielem. Każdym. Ten człowiek to Ty!

Zostań więc królem – tak na początek.

Mirosław Oczkoś_DSC2944-Edit

Absolwent PWSFTviT w Łodzi oraz SGH w Warszawie. Mówca motywacyjny, specjalista w zakresie prezentacji, pracy głosem, autoprezentacji, mowy ciała oraz PR i wizerunku, konsultant marketingu politycznego, komentator telewizyjny. Trener/doradca  m in. polityków, sportowców i ludzi świata show biznesu. Autor książek „Abecadło mówienia”, „Sztuka Poprawnej Wymowy czyli o Bełkotaniu i Faflunieniu”, „Paszczodźwięki. Mały poradnik dla wielkich mówców”, „Sztuka Mówienia bez Bełkotania i Faflunienia”.