Na sąsiedzkiej granicy

Radości posiadania kawałka własnej ziemi nie da się chyba porównać z niczym, lecz urządzanie ogrodu tylko z pozoru jest łatwe.

Uwaga – tuja!

Trudno nie zauważyć pewnej niebezpiecznej mody, która jak huragan wdarła się do polskich ogrodów. W otoczeniu domów pojawia się coraz więcej żywotników, czyli popularnych tui (Thuja). Widać je w mieście i na wsi. Wypierają z polskich ogrodów tradycyjne rośliny, wdzierając w swobodny krajobraz twardym rytmem stojących rzędami „żołnierzy”.

Szybko rosnące tuje kuszą łatwym utworzeniem zimozielonej zapory na sąsiedzkiej granicy. I łudzą „bezobsługową” obecnością. Wielu z nas uległo tej pokusie i po latach żałuje swojej nieopatrznej decyzji. Śliczne zielone maleństwa pozostawione samym sobie (nie strzyżone) po kilkunastu sezonach, przeobrażają się bowiem w „szafy” wielometrowej wysokości i szerokości, sypiąc suchymi „igiełkami” i zabierając światło latem i zimą, co w niewielkim ogrodzie bywa katastrofą. Niestety, zacieniają również posesje sąsiadów, którzy jak łatwo się domyślić, nie są z tego powodu szczęśliwi…

Z niepokojem patrzymy więc na swoje coraz wyższe „iglaki”. Problem rozmiarów i zacienienia dotyczy także innych iglastych, np. miłych bożenarodzeniowych świerczków, sadzonych pod oknami, które z czasem zabierają światło w mieszkaniu. W małym ogródku, gdzie przecież chętnie grillujemy, dodajmy do tego niebezpieczeństwo zaprószenia ognia (!) Olejki eteryczne roślin iglastych są łatwopalne, co można łatwo sprawdzić, wrzucając do kominka gałązkę tui czy jałowca.

Żywotnik (tuja), jak sama nazwa wskazuje, jest rośliną energiczną i mało wymagającą, lecz z drugiej strony stanowi groźną konkurencję dla kwitnących, potrzebujących więcej światła roślin, które chcielibyśmy jednak u siebie oglądać.

Co zatem robić? Najważniejsza zasada to strzyżenie. Żywopłot z tui należy formować „od małego”. Tylko gęsto posadzone i systematycznie cięte tuje, utworzą piękną, zieloną ścianę konkretnej wysokości np. 2 – 3 metrowej i nie staną się kością sąsiedzkiej niezgody.

Co zamiast tui?

Kto marzy o zimozielonej przegrodzie może wybrać wolno rosnące cisy czy bukszpany. Rośliny te również wymagają korekty sekatorem, lecz nie tak intensywnej jak żywotniki.

Polskie szkółki i centra ogrodnicze oferują moc pięknych, kwitnących krzewów, które radują serca i oczy kolorami kwiatów i liści, podkreślając zmienność pór roku. Wiele z nich znakomicie nadaje się na cięte lub swobodne żywopłoty różnej wysokości. Obecność w ogrodzie roślin liściastych, wnoszących niezbędną dla naszego samopoczucia zmienność i kolor, to naturalne lekarstwo na depresję. Ważne jest i to, że gęstwiny krzewów są ostoją dla ptaków – jak wiadomo, pomocników ogrodnika.

Kolorowe, liściaste żywopłoty wysokości ok 1-1,5m można budować z różnych odmian berberysów, tawuł japońskich czy pięciorników krzewiastych. Wyższe, malownicze przegrody stworzą pęcherznice kalinolistne (Physocarpus opulifolius), derenie, porzeczki alpejskie, niezastąpione irgi lśniące (Cotoneaster lucida) lub ligustry, które przycinane pięknie się zagęszczają. Z ligustrów można wystrzygać nawet fantazyjne formy. Piękna klasyka, to strzyżone żywopłoty z grabu czy buka.

Tym co nie mają czasu i ochoty na przycinanie krzewów można poradzić, by posadzili na granicy swobodne kompozycje z kwitnących, liściastych krzewów, takich jak tawuły (wcześnie kwitnąca tawuła szara i majowa ‘Van Houtte’a’), pigwowce, karagany czy obsypujące się złotymi kwiatami przed rozwojem liści forsycje. Kto ma więcej terenu, niech nie żałuje miejsca na kolorowy parawan z wysokich liściastych krzewów. Piękny wysoki (ok. 3 m) żywopłot, którego nie trzeba ciąć, można stworzyć ze wspaniałej świdośliwy (Amelanchier), jaśminowców czy tradycyjnych bzów lilaków. Warto też odnowić znajomość z ałyczą, dziką różą, tarniną czy głogiem – te cierniste gatunki, to idealna straż na granicach działek rekreacyjnych. Po latach tworzą tam efektowną, ciernistą zaporę, kwitnącą od początków kwietnia do czerwca.

Gdy miejsca mało

Idealną przegrodą między ogródkami będą pnącza. Nie tylko znane dzikie wino czy bluszcz (Hedera), ale np. efektowny winobluszcz japoński, kokornak, czy silnie rosnące, drobnokwiatowe powojniki np. tangucki „Bill MacKenzie”, czy zimozielona, wspinająca się nawet do 2 metrów trzmielina pnąca (Euonymus fortunei). Wystarczy nieco solidniejsza podpora, by pokazały co umieją. Tam, gdzie sporo słońca, a miejsca niewiele, można zamiast żywopłotu na granicy działki posadzić pasmo mocnych ozdobnych traw (to jeden z modnych ostatnio trendów) urozmaicając je dodatkiem kwitnących późnym latem wysokich bylin np. słoneczniczków, czy zawilców japońskich. Miskanty utworzą przegrodę wysoką na ok 1-1,5m.

Liściaste żywopłoty są długowieczne, tworzone w większości z roślin niewymagających nadmiernej pielęgnacji i nie grożą im też grzybowe choroby niszczące ostatnio żywotniki. Gatunki liściaste warto stosować w miastach, gdyż zmieniając co roku liście mniej cierpią z powodu spalin i zanieczyszczeń komunikacyjnych.

Ciekawym wynalazkiem, który jest już dostępny na ogrodniczym rynku, są gotowe, tzw. ekspresowe żywopłoty, produkowane z różnych gatunków roślin, np. grabu, buka, karagany itp. które są już formowane, np. półtorametrowej wysokości. Nabywa się je w kilkumetrowych odcinkach. Sadzone są w kartonowych skrzyniach, które wystarczy tylko wkopać w ziemię i podlewać (!)

Na koniec uwaga. Nie należy na sąsiedzkiej granicy sadzić krzewów zbyt blisko płotu i zawsze trzeba trzymać sekator w pogotowiu.

Małgorzata Łączyńska

architektka krajobrazu

Ogólnopolski Konkurs „Piaseczyńskie rzeźby Józefa Wilkonia”

Fundacja ARKA im. Józefa Wilkonia, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno, Centrum Kultury w Piasecznie oraz Biuro Promocji Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno ogłaszają ogólnopolski konkurs „Piaseczyńskie rzeźby Józefa Wilkonia”. Termin składania prac 25.06-3.09.2018.

Konkurs odbywa się w czterech kategoriach: praca plastyczna, fraszka, fotografia i nadanie imion zwierzętom. Jedna osoba może brać udział w jednej kategorii.

Praca plastyczna

W konkursie plastycznym mogą wziąć udział dzieci z przedszkoli oraz uczniowie klas I-III Szkół Podstawowych. Każdy Uczestnik może zgłosić jedną pracę plastyczną na temat „Piaseczyńskie rzeźby Józefa Wilkonia”. Technika dowolna, wymiar pracy: A3.

Fraszka

Zadanie konkursowe polega na ułożeniu fraszki dotyczącej piaseczyńskich rzeźb Józefa Wilkonia. Liczba znaków dowolna. Każdy Uczestnik może zgłosić jedną fraszkę. Konkurs przeznaczony dla wszystkich grup wiekowych.

Fotografia

Zdjęcia mogą być zarówno w poziomie, jak i w pionie, kolorowe, czarno-białe i w sepii, bezwarunkowo w postaci elektronicznej jak największej rozdzielczości (4128×3096). Można zgłosić 4 zdjęcia, każde innego zwierzęcia. Konkurs przeznaczony dla wszystkich grup wiekowych.

Nadanie imienia

Zadanie dotyczące wymyślenia imion dla rzeźb zwierząt autorstwa Józefa Wilkonia. Należy podać jedno imię dla jednego zwierzęcia – łącznie sześć imion (zwierzęta: tur, niedźwiedź, dwa dziki, lwica z lwiątkiem). Konkurs przeznaczony dla wszystkich grup wiekowych.

Nagrodami w konkursie będą: Grafika Józefa Wilkonia, bony upominkowe, książki z autografem Józefa Wilkonia.

Patronat Honorowy nad konkursem objęli: Burmistrz Miasta i Gminy Piaseczno oraz Starosta Piaseczyński.

Szczegóły regulaminu i karta zgłoszenia do konkursu na stronie: http://www.biblioteka-piaseczno.pl/wordpress/ogolnopolski-konkurs-piaseczynskie-rzezby-jozefa-wilkonia/

Biblioteka w Józefosławiu

Kalerrose – brukselka czy jarmuż?

Kalerosse™ to nowe warzywo, które jest połączeniem brukselki i jarmużu. Polubisz je z pewnością, jeśli przepadasz za brukselką oraz jarmużem, tak jak ja. Staniesz się jego fanem także, jeśli nie lubisz tych warzyw, bo po połączeniu ich powstał nowy i wyjątkowy smak. Wyczujemy słodkość oraz orzechową nutę. Kalerosse™ przepięknie się prezentuje. Ma śliczne fioletowo – zielone listki i jest istną bombą witaminową. W zaledwie 100 g Kalerosse znajduje się dwa razy więcej witaminy B6 (która pomaga magazynować energię z pożywienia) oraz dwukrotnie więcej witaminy C niż w zwykłej brukselce. W każdym wariancie.

Chciałabym pokazać Wam, że wyjątkowe warzywo kalerosse ma wiele zastosowań w potrawach i smakuje pysznie także na surowo. Smak dania to przede wszystkim jakość składników i na to stawiam tym razem. Zapraszam Was na bardzo prosty w wykonaniu, ale pyszny i zdrowy przepis. Kalerosse pieczone z serem feta, miękkim serkiem kozim, orzechami pecan i nasionami chia. Po krótkim pieczeniu warzywo pozostaje al dente, co sprawia, że jest chrupkie i nie traci cennych właściwości. Potrawę tę możecie zjeść jako samodzielne danie lub jako dodatek do ryby czy jakiegoś mięsa. Smakuje w każdym wariancie. To niezaprzeczalnie bardzo zdrowa propozycja. Na pewno obowiązkowa dla osób dbających o zdrowie i wygląd. Zbawienna, jeśli chcecie zrzucić parę zbędnych poświątecznych kilogramów. Tę sałatkę możecie przygotować sobie na drugie śniadanie, lunch lub kolację. Możecie przygotować ją też dzień wcześniej i w pudełku zabrać do pracy.

Kalerosse pieczone z serem feta, serkiem kozim i orzechami pecan

SKŁADNIKI

1 opakowanie (150 g) Kalerosse™

150 g miękkiego serka koziego

100 g twardego sera feta

150 g orzechów pecan

1,5 dużej łyżki nasion chia

oliwa z oliwek do skropienia (możesz użyć oliwy z oliwek z truflami, jeśli masz)

1 łyżka soku z cytryny

dobra sól (nie za dużo, bo feta jest słona)

świeżo zmielony czarny pieprz

duże naczynie żaroodporne – porcja dla około 6 – 8 osób

Przyrządzenie:

Kalerosse™ umyj zimną wodą i osusz. Odetnij twarde końcówki. Przełóż do naczynia żaroodpornego.

Pokrusz także ser feta i najlepiej małą łyżeczką rozłóż porcje miękkiego serka koziego. Całość posyp lekko pokruszonymi w rękach orzechami pecan, nasionami chia, solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Skrop sokiem z cytryny oraz oliwą z oliwek. Nastaw piekarnik na 190 stopni z funkcją grzania góra – dół. Wstaw Kalerosse™ na środkową półkę piekarnika i piecz przez około 20 minut. Sery, Kalerosse™ i orzechy delikatnie się zarumienią. Nie piecz za długo, aby nie spalić listków warzywa.

Podawaj gorące.

Smacznego

Anna Kosterna Kaczmarek

prowadzi blog http://www.czosnekwpomidorach.pl

 

Piaseczyński rower miejski

Serdecznie zapraszamy do korzystania z miejskiego roweru piaseczyńskiego. Stacje zostały uruchomione już 1 marca. Korzystanie z roweru właśnie w okresie letnim to alternatywny środek transportu, dzięki któremu szybko możemy przemieszczać się po okolicy i mieście. Na terenie gminy Piaseczno mamy do dyspozycji trzy stacje wyposażone w trzydzieści rowerów. Znajdują się one w centrum miasta (pod sądem) – ul. Kościuszki, przy ważnym węźle przesiadkowym, czyli przy dworcu PKP oraz przy Klubie Kultury w Józefosławiu, skąd szybko dotrzemy do stacji metra Kabaty, Piaseczna i Konstancina-Jeziorny.

Bardzo ważną informacją jest to, że dzięki podpisanemu porozumieniu z ZTM, Piaseczyński Rower Miejski jest kompatybilny z Warszawskim Rowerem Publicznym, oznacza to, że rowerzyści bez żadnego problemu mogą zostawić rower np. przy metrze Kabaty, mogą też przyjechać na jednośladzie ze stolicy do Piaseczna. Trwają także ostatnie ustalenia dotyczące integracji piaseczyńskiego systemu z Konstancińskim Rowerem Miejskim.

Jak skorzystać z roweru?

Należy najpierw zarejestrować się na stronie www.piaseczynskirower.pl. W celu aktywacji konta należy dokonać opłaty inicjalnej
w wysokości minimum 10 zł. Następnie na terminalu naciskamy przycisk „Wypożycz”  i postępujemy zgodnie ze wskazówkami na ekranie. Rower wypożyczymy również za pomocą aplikacji mobilnej Nextbike lub poprzez kontakt z Biurem Obsługi Klienta (BOK) Nextbike Polska S.A. Zwrot też jest prosty – wystarczy wprowadzić rower do elektrozamka.

Ile zapłacimy za wypożyczenie?

Wypożyczenie roweru do 20 minut jest bezpłatne, jazda od 20 minut do 1 godziny kosztuje złotówkę, do dwóch godzin – 4 zł, do trzech godzin – 9 zł. Czwarta i każda kolejna godzina to koszt 7 zł. Na jedno konto wypożyczyć można jednocześnie maksymalnie cztery rowery. Dla każdego z nich system osobno nalicza czas wypożyczenia, dlatego nie trzeba oddawać wszystkich w tym samym momencie.

Opis działania systemu Piaseczyński Rower Miejski, mapkę stacji oraz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania znaleźć można na stronie piaseczynskirower.pl.

Zapraszamy do korzystania z rowerów!

 

Zanim kupisz mieszkanie lub dom

Opisy ofert deweloperów kuszą potencjalnych nabywców –

  •             Osiedle X położone jest w malowniczym miejscu…
  •             Okolica osiedla Y to miejsce chętnie wybierane do zamieszkania…
  •             Z to dobrze zorganizowana i modna miejscowość podwarszawska z rozwiniętą infrastrukturą miejską…
  •             Położenie osiedla zapewnia prywatność i pewność, że w najbliższej okolicy nie powstaną ogromne bloki  mieszkaniowe.

Jeśli zapytacie agenta nieruchomości co jest najważniejsze w wyborze miejsca do mieszkania zapewne wymieni 3 rzeczy: lokalizacja, lokalizacja oraz lokalizacja. Ładna okolica, rozwinięta infrastruktura drogowa i transport publiczny, dobra oferta oświatowa czy handlowa przekładają się na cenę nieruchomości. Podobne mieszkanie w Warszawie będzie droższe od mieszkania w podwarszawskiej miejscowości nawet o 30%. Niektóre z charakterystycznych cech danej okolicy zobaczymy od razu, ale warto przyjrzeć się głębiej temu, co będzie miało potem ogromny wpływ na komfort codziennego życia.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego

To mpzp ustala te wszystkie elementy, które będą kształtowały naszą najbliższą przestrzeń. Jeśli odwiedzając wybraną okolicę obok lokalizacji domu czy mieszkania widzimy puste pole, warto sprawdzić jego przeznaczenie w planie miejscowym. Może się bowiem okazać, że wcześniej czy później zostanie ono zabudowane – pytanie tylko – w jaki sposób?

Czytając ustalenia planu należy zwrócić uwagę na takie parametry jak funkcja terenu (np. budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne lub wielorodzinne, różne rodzaje usług, tereny przemysłowe), nieprzekraczalne linie zabudowy, maksymalna wysokość i intensywność zabudowy czy wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej. Warto sprawdzić w jakiej odległości od okien znajduje się granica działki, co pozwoli określić, gdzie może stanąć budynek na sąsiedniej posesji.

Czasem trudno się połapać, co oznaczają poszczególne symbole planu. Zawsze warto zasięgnąć informacji w wydziale Urbanistyki i Architektury lokalnego Urzędu Gminy. Można to zrobić osobiście, telefonicznie lub drogą mailową. Urzędnicy wyjaśnią co oznaczają poszczególne zapisy planu.

Przestrzeń wspólna i drogi publiczne

Warto zwrócić uwagę, czy na terenie osiedla przewidziany jest wspólny plac zabaw lub teren ogólnodostępnej zieleni. Można sprawdzić, czy w okolicy znajdują się już takie przestrzenie albo czy plan zagospodarowania przewiduje takie miejsca. Bliskość lasu może nie zaspokoić potrzeb rodziny w zakresie spędzania czasu na wolnym powietrzu.

Jeżeli działka sąsiaduje z drogą publiczną istotne jest położenie linii rozgraniczających pasa drogowego, które wskazują na szerokość drogi publicznej. Nawet jeśli dzisiaj jest to niezbyt ruchliwa uliczka, może się okazać, że w planie ta droga ma charakter np. drogi zbiorczej. Wtedy trzeba się liczyć z dużym natężeniem ruchu.

Jeśli droga wyznaczona jest tylko w mpzp, ale obecnie jej nie ma albo jest drogą gruntową, warto się zorientować jaki gmina ma plan w zakresie budowy tej drogi. Można to sprawdzić przeglądając budżet gminy i tzw. Wieloletnią Prognozę Finansową (WPF), w której wykazane są inwestycje w latach przyszłych. Najlepiej dotrzeć do radnych Rady Miejskiej, którzy najczęściej doskonale orientują się na jakim etapie są prace. Może się bowiem okazać, że w WPF przewidziane są środki na jakieś zadanie, ale przygotowanie projektu budowlanego utknęło w procedurze administracyjnej. Aby uzyskać pozwolenie na budowę w trybie decyzji ZRID (zezwolenia na realizację inwestycji drogowej), potrzebnych jest kilka uzgodnień administracyjnych takich jak np. decyzja środowiskowa czy pozwolenie wodno-prawne, których uzyskanie zajmuje dłuższy czas. Każda taka decyzja podlega procedurze odwoławczej – strona może odwołać się do organu wyższej instancji. Czy nam się to podoba czy nie, takie procedury mogą trwać nawet kilka lat.

Drogi wewnętrzne

Jeśli nasz upatrzony dom czy mieszkanie znajduje się na osiedlu lub przy drodze niepublicznej (wewnętrznej), niezwykle ważne jest ustalenie w jaki sposób określone jest prawo do korzystania z takiej drogi. Może się okazać, że jest to droga prywatna i jej właściciel może ją w każdej chwili zagrodzić. To najgorszy przypadek, ale nawet w sytuacji, w której mamy zabezpieczone prawo przejazdu (np. służebność) trzeba się zastanowić np. nad tym, kto będzie taką drogę utrzymywał w stanie przejezdności, czy będzie to własność wspólnoty czy współwłasność indywidualna.

Wiele osiedli budowanych jest ze ślepą drogą wewnętrzną. Za bramą czy szlabanem mamy poczucie bezpieczeństwa, ale jeśli przy takiej drodze stoi szereg domów jednorodzinnych jedno lub dwulokalowych, to na takiej wąskiej uliczce wcześniej czy później pojawi się mnóstwo samochodów. Okazuje się, że garaże często służą za dodatkowe pomieszczenia, a auta parkowane są na osiedlowej uliczce. Taka ślepa ulica staje się codzienną udręką dla mieszkańców, trudno na niej manewrować samochodem, w sytuacjach awaryjnych pojazdy ratunkowe mają utrudniony dostęp do budynków a pojazdy służb miejskich na takie ulice nie najczęściej nie wjeżdżają.

Odwodnienie i transport publiczny

Kolejną ważną sprawą jest zwrócenie uwagi na sposób odprowadzania wód opadowych. Najczęściej przyszli mieszkańcy osiedla nie mają pojęcia jak wygląda ich system odwodnienia.  Obowiązuje zasada, że wody opadowe zagospodarowuje się na własnej działce. Zasada ta nie zawsze jest przestrzegana i zdarza się, że problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy realizowana jest zabudowa działki sąsiedniej. Jeżeli wcześniej nie było systemu odwodnienia i wody spływały sobie „gdzieś”, to nowa inwestycja ujawni ten problem w drastyczny sposób, najczęściej na naszej posesji. Wody opadowe można również odprowadzać do kanalizacji deszczowej w drodze publicznej – ale wymaga to uzgodnień i kosztuje. Mieszkańcy całej wspólnoty muszą ponosić koszty zagospodarowania wód opadowych, a opłaty za podłączenie do kanalizacji deszczowej w ulicy będzie i tak tańsze niż wywożenie wód opadowych szambiarkami.

Być może dzisiaj nie jest to istotne, ale dorastające dzieci wcześniej czy później będą same podróżować do/ze szkoły. Wybierając na mieszkanie tereny podmiejskie trzeba mieć świadomość, że nigdy nie będzie tu takiej dostępności infrastruktury czy transportu publicznego jaki jest w mieście. Coś za coś, większe mieszkanie czy dom – ale dłuższy dojazd i uboższy transport publiczny.

Kupować świadomie

Naprawdę warto uświadomić sobie te wszystkie aspekty, by po kilku miesiącach mieszkania nie frustrować się i nie dręczyć pytaniami: jak to możliwe, że w mojej okolicy nie ma chodników czy utwardzonych dróg, nie ma oświetlenia ulic, 1. strefy biletowej oraz taxi, metra, ścieżek rowerowych jak na Ursynowie itd. itp.

Nasza rzeczywistość jest pochodną kilkudziesięciu lat zaniedbań w różnych obszarach: od prawnych po infrastrukturalne. W gminie Piaseczno jest ponad 400 km dróg publicznych, z czego dróg utwardzonych (w różnym standardzie) jest ok. 200 km. W każdym rejonie gminy występują problemy z infrastrukturą, a niektórzy mieszkańcy czekają na swoją „nową” ulicę po kilkanaście lat. Niestety dynamiczny rozwój i rozproszenie zabudowy, co jest zmorą podwarszawskich miejscowości, nie sprzyja poprawie tej sytuacji.

Dlatego zanim wybierze się swoje „miejsce na ziemi”, warto przyjrzeć się dokładnie okolicy i wyobrazić sobie, jak to miejsce może wyglądać za 10 lat. A cena nieruchomości jest przeważnie wprost proporcjonalna do jakości przestrzeni, w której przyjdzie nam mieszkać.

Ale jak już wybierzemy swoje mieszkanie czy dom, to warto się nim długo cieszyć.

Robert Widz

radny Rady Miejskiej w Piasecznie, mieszkaniec Józefosławia

więcej o tym, co się dzieje w Józefosławiu i okolicach można przeczytać na stronie: www.jozefoslawdwazero.pl

Budżet gminy Piaseczno dla Józefosławia – 2018

Wczoraj Rada Miejska uchwaliła budżet na 2018 r. i Wieloletnią Prognozę Finansową 2018-2028. Po raz pierwszy w historii gmina Piaseczno planuje wydatki w kwocie przekraczającej 500 mln zł, dokładnie 514 mln zł. Planowany deficyt wynosi 58 mln zł, z czego 32 mln zł zostanie pokryta z emisji papierów wartościowych a 25 mln zł z posiadanych przez gminę środków.

Analizując budżety gminy z lat 2015,2016 i 2017, w których zakładano deficyt budżetowy ok. 10% wydatków, wykonanie budżetu kończyło się nadwyżką budżetową. Ta nadwyżka wynika zarówno z większej niż planowano w budżecie kwoty przychodów (np. wpływy z podatku PIT) jak również z niewykonania zaplanowanych inwestycji (najczęściej z powodu przedłużających się procedur uzyskania stosownych pozwoleń na budowę). Z jednej strony może cieszyć brak zadłużenia gminy, z drugiej strony potrzebne inwestycje odsuwane są w czasie.

A co z budżetu wynika dla mieszkańców naszej okolicy, czyli Józefosławia, Julianowa i północnego Piaseczna?

Rada Miejska zatwierdziła dodatkowe środki, które pozwolą rozstrzygnąć 2 toczące się obecnie przetargi:

  • Przebudowa skrzyżowania ul. Cyraneczki i ul. Wilanowska (powstanie rondo) – termin realizacji 30.04.2018 r. – koszt to blisko 400 tys. zł
  • Przebudowa skrzyżowania ulic Wilanowska/Geodetów/Energetyczna (powstanie rondo turbinowe) – termin realizacji 30.08.2018, termin oddania do użytku 31.10.2018 r. – koszt blisko 13 mln zł

Umowy z wykonawcami mają być podpisane na przełomie 2017/2018 r.

W budżecie pojawiło się nowe zadanie – remont ul. Ogrodowej, na odcinku od parku do ul. Cyraneczki. To zadanie zostanie połączone z budową ul. Prymulki, ze względu na konieczność odwodnienia tej ulicy właśnie poprzez kanalizację deszczową w ulicy Ogrodowej. Środki na budowę ul. Prymulki zostały przeniesione z 2017 na 2018 r. Czekamy na uruchomienie przetargu i wyłonienie wykonawcy.

W budżecie 2018 r. znalazła się budowa ul. Spacerowej, zapisana wcześniej w WPF. Środki zarezerwowane na ten cel wynoszą 2,3 mln zł. Trwa uzyskiwanie decyzji ZRID i przygotowanie dokumentacji przetargowej.

W WPF na lata 2018-2019 znajduje się budowa ul. Olchowej, która czeka na uzyskanie decyzji ZRID. Rozpoczęcie procedury przetargowej na to zadanie planowane jest na drugą połowę 2018 r.

Ponadto w przyszłym roku będą wykonywane projekty techniczne wraz z uzyskaniem decyzji ZRID dla następujących ulic: ul. Jutrzenki, droga 5 KDD (połączenie ul. Cyraneczki z ul. Działkową na przedłużeniu ul. Sybiraków, droga 4 KDD (połączenie ul. Spacerowej z drogą 5 KDD).

W Wieloletniej Prognozie Finansowej  pojawiło się nowe zadanie: budowa ul. Cyraneczki na odcinku od ul. Sybiraków do granicy z gminą Konstancin-Jeziorna w latach 2019-2020. W 2020 r. zarezerwowano na ten cel 2.5 mln zł. Projekt tej ulicy przygotowuje Starostwo Powiatowe a budowa ma się zbiec w czasie z budową przez gminę Konstancin-Jeziorna drogi 10 KDL, która połączy ul. Cyraneczki z ul. Prawdziwka.

Robert Widz

Rada Miejska w Piasecznie

Odpalamy Choinkę na rynku w Piasecznie

W niedzielę 10 grudnia jak co roku odbędzie się uroczyste odpalenie choinki na piaseczyńskim Rynku oraz Kiermasz Świąteczny! W imieniu organizatora zapraszamy serdecznie rodziny z dziećmi na pl. Piłsudskiego w Piasecznie.

Kiermasz świąteczny  rozpocznie się od godziny 11.00 i będzie trwał do  godziny 17.00. Podczas kiermaszu będzie można posłuchać świątecznych koncertów 14.30 – 17.00, dzieci będą mogły wziąć udział w różnych przewidzianych właśnie dla nich atrakcjach w godzinach 12.30 – 17.00 i spotkać się z Mikołajem 13.00-  17.00.

Zapalenie lampek na choince nastąpi o godz. 16.00!

Dla wszystkich świąteczny poczęstunek oraz zimowe upominki.

Zapraszamy!

Półkolonie w siodle.

Po długiej, mroźnej zimie i ledwo zauważalnej wiośnie, lato wybuchło nagle i niespodziewanie, tak jak zima zaskakuje drogowców – zaskoczyło wielu rodziców obnażając nasz brak planów na wakacyjne miesiące. Zaraz koniec roku szkolnego! Jak zorganizować dzieciom ten czas? Nasz urlop trwa tylko 2 tygodnie, a dzieci muszą mieć zajęcie przez całe 2 miesiące.

stajnia2We wsi Władysławów, niedaleko Magdalenki, otoczona pięknymi lasami i zielonymi polami, stoi stajnia BestHorses organizująca półkolonie dla dzieci i młodzieży. Dzieciaki jeżdżą dwa razy dziennie, biorą udział w stajennych zajęciach teoretycznych, na miejscu jedzą obiad, cały dzień spędzają na świeżym powietrzu i bawią się z rówieśnikami. Podczas tylko jednego turnusu dzieci  lepią z gliny, plotą bransoletki, budują szałasy i malują konie – wszystko w konwencji wioski indiańskiej. Do tego biorą udział w warsztatach zumby, a w upalne dni mogą schłodzić się w basenie i relaksować na specjalnie przygotowanej plaży.

Półkolonie jeździeckie to idealny sposób na zapoznanie się z tym sportem i nauczenie się jazdy od podstaw – na padoku wybudowano specjalny lonżownik. Uczestnicy, którzy potrafią już samodzielnie jeździć rozwijają swoje umiejętności, trenują, stają w obliczu nowych wyzwań, nawiązują nowe znajomości, dzielą się swoimi doświadczeniami, a przede wszystkim dobrze się bawią. Początkujący uczestnicy zostają oficjalnie pasowani na jeźdźca.stajnia1

Dodatkowo stajnia prowadzi jazdy dla dzieci i dorosłych, którzy absolutnie nie potrafią jeszcze jeździć i nie posiadają swojego sprzętu czy konia! Stajnia zapewnia kaski i kamizelki, wystarczą chęci i długie spodnie. Tamtejsze konie są świetnie przygotowane do jazdy rekreacyjnej, to dobrze wytrenowane wierzchowce o spokojnym temperamencie, które nosiły już na swoich grzbietach wielu młodych adeptów sztuki jeździeckiej. O takich koniach mówi się: koń nauczyciel lub koń profesor – będzie pomagał swojemu jeźdźcowi opanować np. prawidłowy dosiad. Na dzieci czekają w stajni mniejsi, ale równie doświadczeni nauczyciele – kucyki. Nauka od podstaw jazdy poprzez rekreacyjne wyjazdy w teren, kursy na odznaki PZJ, naukę skoków i ujeżdżenia. Następnym etapem jest przygotowanie do zawodów i wspólne wyjazdy na konkursy.

izaWłaścicielka – Iza Tomaszewska ma niemałe doświadczenie – sama brała udział w wielu zawodach i mistrzostwach o randze ogólnopolskiej i międzynarodowej. Jest trenerem II klasy i całe życie poświęca swojej pasji.  Popularyzuje jazdę konną i odczarowuje utarte stwierdzenie, że jest to drogi sport dla elit. Dba, aby wszyscy, młodsi i starsi, nauczyli się jak najwięcej, czerpali z tego sportu przyjemność, umożliwia całym rodzinom wspólne spędzanie wolnego czasu.

Zimą, gdy śnieg skrzypi pod butami i kopytami, jazdy odbywaja się w krytej hali. Dzięki temu w BestHorses jeździć można cały rok. Prawdziwi miłośnicy koni mogą tam nawet zorganizować imprezę urodzinową, podczas której wszyscy goście wsiądą na konia i nauczą się podstaw jazdy lub potrenują w grupie.

Stajnia prowadzi również kameralny pensjonat dla koni. Każdy znajdzie tam coś dla siebie, bo to sielskie miejsce, położone nad stawem, idealne dla całych rodzin, choćby tylko jako cel wycieczki rowerowej. Zresztą sprawdźcie sami: Władysławów, ulica Wojska Polskiego 65, www.besthorses.pl.

Na jazdy można zapisywać się codziennie.

stajnia3

 

Słowniczek:

Stadnina a stajnia – stadnina to ośrodek prowadzenia hodowli, stajnia to potoczne określenie klubu jeździeckiego.

Kuc – koń o wysokości do 148 cm. w kłebie (u nasady szyi).

PZJ – Polski Związek Jeździectwa

 

Dzień Dziecka w Planeta Zalesie

Planeta Zalesie wraz z Action Sports Sp. z o.o. ma zaszczyt organizować Dzień Dziecka pod patronatem Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno oraz Starostwa Powiatowego w Piasecznie w dniu 03/06/2017.

Podczas obchodów Dnia Dziecka udostępniamy oraz organizujemy liczne atrakcje, tak aby stanowiły one ciekawy i rozwojowy program dla dzieci i młodzieży. Nie zapomnieliśmy również o dorosłych, dla których przewidzieliśmy inne, lecz równie ciekawe aktywności sportowo-relaksacyjne.

Planeta Zalesie zaprasza gości od 11:00, część oficjalna rozpoczyna się otwarciem o godzinie 13:00 i trwać będzie do godziny 17:00. Planeta Zalesie zamknie swoje podwoje w późnych godzinach wieczornych.

Udało nam się zaprosić do współpracy znamienite instytucje państwowe, jak również ciekawe organizacje prywatne i społeczne.

To dzięki ich zaangażowaniu dzieci będą mogły skorzystać z poniższych atrakcji:

  • Strefa bezpiecznego uczestnika ruchu, z symulatorem dachowania, zderzenia, alko-goglami, przygotowana przez załogę Posterunku Policji w Zalesiu Górnym wraz z prezentacją pracy policji. Oficerowie przy tej okazji będą rozdawać dzieciom prezenty i gadżety związane z bezpieczeństwem na drodze.
  • Stanowisko Off-Road prowadzone przez ITD Grupa z Żabieńca, gdzie prezentować się będą samochody terenowe 4×4 i quady. Dzieci będą miały możliwość, by wsiąść do auta terenowego lub na quada. Będzie również możliwość przejażdżki „melexem”.
  • Demonstracja codziennej służby Straży Pożarnej na przykładzie wozu strażackiego we współpracy z Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie. Straż pożarna będzie miała do dyspozycji eksponat wozu strażackiego 1938 roku.
  • Szkółka łucznicza prowadzona przez KS Hubertus z Zalesia Górnego, która pozwoli dzieciom spróbować swoich sił w tej egzotycznej dziedzinie sportu.
  • Punkt medyczny prowadzony przez firmę ASZ-MED Ariel Szczotok, która będzie prezentowała karetkę pogotowia i jej wyposażenie oraz prowadziła szkolenie z pierwszej pomocy, jednocześnie zabezpieczając medycznie imprezę.
  • Jazda konna na kucykach.
  • Pokaz wielkich baniek mydlanych, który zaprezentuje Edukacja Przygodowa Janka Eberta z Zalesia Górnego.
  • Stoisko personalnych pojazdów elektrycznych prowadzone przez sklep internetowy pl, który zajmuje się ich sprzedażą. Pojazdy przeznaczone dla profesjonalistów, turystów i innych użytkowników, którzy na co dzień pokonują duże odległości.
  • WakePark Zalesie zapewni dużo wrażeń dla starszych dzieci i młodzieży.

plakat-itd-dzien-dziecka-data

Zaplanowaliśmy również zabawy oraz gry plenerowe prowadzone przez Harcerzy Szczepu Watra z Zalesia Górnego

  • Poszukiwanie skarbów – dla odkrywców atrakcyjne nagrody.
  • Konkurs w budowaniu szałasów.
  • Zawody w rzucaniu kaczek do wody z nagrodami.
  • Wyścigi rowerów wodnych z nagrodami.

Przewidujemy także:

  • Zawody minigolfa z nagrodami.
  • Malowanie buziek.
  • Warsztaty plastyczno-malarskie.

Oczywiście cały czas do dyspozycji gości dostępne będą stałe atrakcje Planety Zalesie:

  • Park tematyczny stworzony przez pl.
  • Liczne atrakcje dla dzieci, dmuchane zjeżdżalnie, eurobangee, kule wodne, mini golf.
  • Zewnętrzna sala zabaw – małpi gaj dla najmłodszych ze zjeżdżalniami i dużym basenem wypełnionym piłkami.
  • Zjeżdżalnia pontonowa.
  • Kolejka – ciuchcia elektryczna wraz z wagonikami obwożąca dzieci i rodziców po terenie.
  • Wypożyczalnia gokartów i elektrycznych pojazdów.
  • Wypożyczalnia bajkowych rowerów wodnych oraz kajaków.

Na naszym terenie dostępne będą punkty gastronomiczne:

  • Zalesiolandia oferuje dania typu fastfood oraz lody, watę cukrową i napoje.
  • Fan+Azja” to autobus z kuchnią azjatycką fusion, czyli zabawa smakami Azji w nowoczesnym wydaniu.
  • Zaleśnikarnia jest foodtrackiem, w którym można skosztować naleśników zarówno w wytrawnych smakach, jak i tradycyjnie na słodko. Foodtrack ten oferuje także pierożki, ciasta oraz napoje.
  • Bar Centralny, tutaj goście znajdą między innymi dania z grilla oraz napoje i lody.
  • Beach Bar ugości pizzą, przekąskami oraz napojami i lodami.

Mamy zaszczy przedstawić patronów imprezy:

  • Gmina Piaseczno
  • Starostwo Powiatowe Piaseczno

Miło nam poinformować, że patronami medialnymi są:

  • Kurier Południowy
  • ITV Piaseczno

Oprawę muzyczną zapewnia KOLOROFONIA, a prowadzenie Michał Kisielewski, który czuwać będzie ze sceny, by goście nie przegapili żadnego z konkursów, ani nie przeoczyli żadnej z zaplanowanych dla nich na ten dzień dla atrakcji.

Bo tak naprawdę… w głębi duszy… wszyscy jesteśmy dziećmi i każdemu z nas należy się zabawa.

Zapraszamy

Tydzień z Internetem 2017

Zrzut ekranu 2017-03-26 o 20.12.5028 marca 2017 roku o godzinie 19.00 w sali widowiskowej Klubu Kultury w Józefosławiu w ramach kampanii “Tydzień z Internetem 2017” pod hasłem „Inspiruj się i dziel swoimi pasjami” Biblioteka w Józefosławiu organizuje spotkanie z blogerkami.

O swoich pasjach opisywanych na blogach opowiedzą:
Aleksandra Dąbrowska – autorka bloga podróżniczego „Jak jaki na niebie”
Monika Galerczyk-Pułka – autorka bloga o szydełkowaniu „Wyższa Pułka”

Serdecznie zapraszamy chętnych do zaprezentowania swojego bloga.